ARTYKUŁYWWE

Dlaczego Dean Ambrose odszedł z WWE?

Vince dowiaduje się o odejściu Ambrose’a

W trakcie weekendu Royal Rumble Vince dowiedział się o tym, że Ambrose nie podpisze nowego kontraktu. Pierwotnie na RAW miał mieć on tylko segment z Rollinsem, jednak później dowiedział się o tym, że przewie mu Nia Jax, co było ewidentną odpowiedzą Vince’a na zaistniałą sytuację. Ambrose od razu udał się do jego biura i wygarnął mu, co o tym wszystkim myśli. Na co Vince odpowiedział, że nie miał pojęcia, że tak on odbiera segmenty. Dla Deana było to oczywiście nie do uwierzenia, gdyż potrafił on być w jego biurze kilka razy w trakcie nagrywania RAW.

Jakiś czas później WWE wydało oświadczenie, w którym poinformowało fanów, że Dean nie przedłużył umowy. Było to duże zaskoczenie dla wszystkich, gdyż podobne sytuacje nie miały wcześniej miejsca. Ambrose również nie wiedział o tym i odebrał to jako chęć posiadania kontroli nad nim przez Vince’a.

Plany na przyszłość

Od stycznia Dean planował nagrać filmik coś w rodzaju trailera filmowego jako Jon Moxley, aby wrzucić go na social media dokładnie w momencie, gdy jego kontakt z WWE dobiegnie końca. Głównym problemem było to, że wszyscy jego znajomi znający się na tym, pracowali w WWE. Udało mu się jednak dogadać z dawnym kolegą i w lutym przez 2 dni kręci film, który podbił później internet. W trakcie nagrań zadzwonił do niego Vince z prośbą o przysługę – przedłużenie kontraktu tak, aby mogli zrobić ostatni Tour po Europie z Shield. Przez chwilę Dean się wahał, jednak przypomniał sobie, w jaki sposób traktował go McMahon i odmówił, dodając jeszcze, że jest na planie filmowym.

Ostatni rozdział

Ostatnim rozdziałem Deana w WWE był Live Event transmitowany na WWE Network zatytułowany Ostatni Rozdział The Shield. Jako osoba, wokół której zbudowane było to show, zarobił na tym 500 dolarów, czyli tyle ile statysta za występ na tygodniówce. Była to ostatnia „uprzejmość” ze strony Vince’a dla Ambrose’a.

Podsumowując wszystko co zostało powiedziane. Dean odszedł z WWE, ponieważ wrestling tam przestał sprawiać mu przyjemność. Coś, co kochał, zmieniło się w katorgę i zastanawianie się, co go czeka w kolejnym tygodniu. Nie miał praktycznie wpływu na proma, walki, storyline’y. A kiedy chciał coś zmieniać w swojej postaci, by nie zachowywała się idiotyczne w odpowiedzi słyszał: to jesteś ty, ludzie cię za to uwielbiają, jesteś inny. I tak czy to Moxley, czy Ambrose zawsze byli inni, tylko, że Ambrose był postacią wykreowaną przez WWE. Po rozpadzie Shield musiał walczyć o przetrwanie w rosterze, nie mając swojego wejścia ani planu na bycie facem. Kiedy WWE zobaczyło, że Dean ma zadatki na postać komediową, podchwycili to. Jon Moxley to natomiast postać wykreowana przez samego Jona, postać, w której zakochał się w wrestlingu i której walczenie w ringu sprawiało dużą przyjemność. Dlatego przez najbliższy czas (o ile kiedykolwiek) fani nie zobaczą Deana Ambrose’a. Będą za to mogli podziwiać Jona Moxley’a na całym świecie w różnych federacjach. Ponieważ  jak powiedział, wszystko, co teraz będzie robił, nie będzie dla pieniędzy, ale dla własnego spełnienia, satysfakcji i przyjemności. No i cóż, trzeba przyznać, że już pierwsze sukcesy ma za sobą.

About Author

0Followers
0Subscribers
203Posts
0Comments