News

Dwa duże powroty podczas finałowego dnia G1 Climax!

Podczas ostatniego dnia turnieju G1 Climax swój powrót zaliczył członek Killer Elite Squad, Lance Hoyt, który wrócił po walce War Machine z Codym i Hangman Pagem(tytuły obroniło War Machine) i zaatakował razem z Davey Boy Smithem Juniorem oba tag teamy w tym Guerillas of Destiny. Zatem można się spodziewać tego, że już niebawem KES stanie przed szansą zdobycia tytułów Tag Team, a szansę będą mieć już we wrześniu, gdzie odbędą się trzy gale Destruction.

Lance Hoyt pauzował od lutego, gdzie doznał urazu pleców(zerwany dysk w lewej części pleców) i tak naprawdę nikt nie wiedział kiedy on wróci ze względu na powolną rehabilitacje oraz wiek wrestlera(40 lat) ale były mistrz pasów tag teamowych powrócił i zostało tylko czekanie na oficjalne ogłoszenie walki KES vs. War Machine. 

Drugim i to dużo bardziej szokującym powrotem był powrót Katsuyori’ego Shibaty który wrócił by w swoim stylu ogłosić, że żyje. Co powinno cieszyć to, to, że Katsu szedł bez niczyjej pomocy co zwiastuje, że jego powrót do ringu który miał nadejść na następny rok lub co gorsza nigdy nastąpi o wiele szybciej. Przypominamy, że Shibata doznał sporego urazu głowy po walce z Kazuchiką Okadą i różne źródła podawały, że to koniec kariery Shibaty, ale później zostało to zdementowane, ale i tak Katsuyori potrzebował długiej rehalibitacji, stąd spore zaskoczenie związane z jego powrotem. Na ringowy powrót dalej będzie trzeba czekać, ale dzisiejsze wystąpienie tego zawodnika pozwala myśleć, że może on już być gotowy na Wrestle Kingdom 12.

KATEGORIE
NewsNJPW

Wielki fan wrestlingu od 2008 roku. Kibicował Juice'owi Robinsonowi już w 2016 roku! Lubi też Deana Ambrose'a, KUSHIDĘ i Hiromu Takahashiego. Poza wrestlingiem lubi też piłkę nożną(kibic Manchesteru United i Valencii) Uwielbia również filmy, seriale(Bojack, R&M, Family Guy)

KOMENTARZE

*

*