Kilka dni przed Elimination Chamber PPV WWE postanowiło nas pozytywnie zaskoczyć. Mowa oczywiście o Gauntlet Matchu, który miał miejsce podczas ostatniego Monday Night Raw.

Podczas gali byliśmy świadkami ponad godzinnej walki z udziałem wszystkich osób zapowiedzianych do walki w Elimination Chamber: Roman Reigns, Seth Rollins, John Cena, Finn BalorElias, The Miz i Braun Strowman. Federacja WWE zapowiadając podobne pojedynki, bardziej stawia na spotkanie się twarzą w twarz wszystkich uczestników, aby podbudować napięcie przed PPV. Jednak tym razem było inaczej, ponieważ dostaliśmy bardzo dobry i długi pojedynek. Jak donoszą wiarygodne źródła (między innymi PWInsider), było to najdłuższe starcie w historii World Wrestling Entertainment. Poprzedni rekord należał do Bruno Sammartino i Waldo Von Ericha z 1964 roku, którzy podczas gali w Madison Square Garden spędzili w ringu równo 81 minut. Tak więc 54 lata zajęło federacji WWE pobicie owego rekordu.

Staje się to bardziej ekscytujące, jeśli zrozumiemy, że pojedynek ten był dłuższy od wszystkich Iron Man matchy czy nawet Royal Rumble matchy. I aż dziwnym wydaje się fakt, że WWE jeszcze nie zrobiło z tego furory na cały świat. Choć możemy oczekiwać, że Michael Cole będzie o tym mówił przez najbliższy miesiąc.

Już w tę niedzielę podczas Elimination Chamber PPV wszyscy uczestnicy tego historycznego Gauntlet Matchu staną do walki w stalowej konstrukcji Elimination Chamber. Warto dodać, że jest to pierwszy w historii 7-osobowy pojedynek z wykorzystaniem tej klatki. Zacznie się on z udziałem 3 osób, a cała reszta będzie przebiegać na standardowych zasadach. Zwycięzca owego pojedynku zdobędzie miano pretendenta do tytułu Universal i zmierzy się z Brockiem Lesnarem podczas WrestleManii 34!

O Autorze

Fan Wrestlingu od ponad 15 lat. Założyciel i główny prowadzący całego projektu "What is Wrestling". Były student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Śląskim. Krytyk i opiniotwórca całej sceny pro wrestlingu. Do ulubionych zawodników zalicza Kevina Owensa i heelowego Setha Rollinsa. Charyzmatyczny naśladowca Paula Heymana!

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany