PLUS

Balor dostaje szansę

Main Eventem dzisiejszego RAW był Triple Threat Match, który wyłonił drugiego z ośmiu uczestników Money in the Bank Ladder Matchu mężczyzn. Roman Reigns, czyli wielki faworyt do wygrania podjął Finna Balora oraz Samiego Zayna. Skład był bardzo obiecujący, dzięki czemu walkę oglądało mi się świetnie i zdecydowanie był to według mnie najlepszy moment na całej tygodniówce, chociaż nie było to takie trudne. Panowie walczyli ze sobą na dużym obszarze, jak na zwykły Triple Threat Match; akcja przeniosła się nawet do fanów.

Każdy z tych Panów miał taki moment, kiedy się wydawało, że zakończy ten pojedynek i awansuje do Ladder Matchu. Szczególnie Roman Reigns był bardzo blisko wykonania Speara, jednak przeszkodził mu w tym… Jinder Mahal, ale o tym za chwilę. Fani doznali ogromnego szoku, a po małym zamieszaniu Finn Balor wykonał już swój Coupe de Grace, które dało mu zwycięstwo. Jestem bardzo mile zaskoczony, że to Irlandczyk weźmie udział w walce na Money in the Bank, gdyż z pewnością pomoże on w wykręceniu wspaniałego pojedynku. Czy jest jednym z faworytów do wygrania? Raczej tak, ale nie możemy też powiedzieć, że jest on głównym faworytem, patrząc na to, że nie znamy jeszcze sześciu uczestników tej walki.

W ostatnim czasie jest bardzo nijaki, ale walizka może mu dać potężnego kopa w karierze, ale na werdykty dot. faworytów musimy jeszcze poczekać.

1 2 3 4 5 6 7

O Autorze

Fan wrestlingu od 2010 roku. Jego ulubionymi wrestlerami są: AJ Styles, Kenny Omega, Kevin Owens oraz Young Bucksi. Interesuje się także piłką nożną, w szczególności kibicuje Realowi Madryt, Atletico Madryt oraz Liverpoolowi.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany