Plusy i minusy z RAW – 21.05.2018

PLUS

Sami Zayn pokazuje swoją najlepsze strony

W ringu pojawia się Sami, który jak twierdzi, ma alergię na kłamstwo. Chce udowodnić wszystkim, że to, co usłyszeliśmy w zeszłym tygodniu o siostrach Bobby’ego w wywiadzie z Renee Young to kłamstwo i gra pod publikę. Sami przedstawia nam rzekome siostry Lashley, gdzie każda z nich ma swój atrybut niczym greccy bogowie. Jedna ma miotłę, druga hełm, które mają służyć do obrony przed bratem, a trzecia dzierży w ręku ręcznik, mokry od łez. Mamy okazję poznać kryminalną przeszłość nowego nabytku WWE, Bobby podobno kradł w szkole cukierki, a jego siostry chciały poinformować o tym służby porządkowe, ale nazbyt bały się brata.

Pojawia się sam Lashley uśmiechnięty od ucha do ucha, wpasowuje się w kabarecik Zayna. Miarka się jednak przebrała, gdy Sami stwierdza, że rodzina Bobby’ego uważa go za śmiecia. Jak można się domyślić Lashley absolutnie zdominował całe przedstawienie. Mimo tego jest to ogromny pozytyw dla postaci Samiego Zayna — dlaczego? Dlatego, że widzimy jego najmocniejsze strony w ringu, mimikę i charyzmę przy mikrofonie. Jestem w stanie śmiało stwierdzić, że nie ma nikogo, kto tak dobrze prezentuje te umiejętności w federacji i skrycie liczę, że będziemy mieli coraz więcej okazji doświadczać jego geniuszu na tych płaszczyznach. A, no i raczej prowadzi to do feudu pomiędzy tą dwójką, co może być całkiem ciekawe, biorąc pod uwagę różnice gabarytowe.

1 2 3 4 5 6

O Autorze

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany