Za nami Greatest Royal Rumble, które dla WWE z pewnością było sporym sukcesem, jednak dla fanów już niekoniecznie, ale tu nie o tym, gdyż już w tę niedzielę czeka nas kolejna gala PPV – Backlash. Będzie to pierwsza łączona gala od Battleground 2016, która nie jest z Big Four, więc jest na co czekać. Dzisiaj czas omówić ostatnie RAW właśnie przed Backlash, które rozpoczęliśmy od bardzo dobrego segmentu sześciu, a w zasadzie czterech gwiazd RAW, do których następnie dołączyli Braun Strowman i Bobby Lashley, ale to już tylko do brawlu.

Następnie byliśmy świadkami starcia pomiędzy Eliasem a Bobbym Roodem, które było rewanżem z zeszłotygodniowego RAW. Ukochany śpiewak znów wygrał, ale tym razem przez to, że sędzia przerwał pojedynek w obawie o zdrowie Roode’a. Oprócz tego Sasha Banks przegrała z Ruby Riott, Authors of Pain kontynuowali swoją wielką dominację, a Bray Wyatt i Matt Hardy pokazali, że byli oni jednymi z odkrywców Ameryki.

Ogólnie RAW wypadło, jak dla mnie słabo i poza dwiema, może trzema rzeczami, to tak naprawdę nie było czego oglądać. Jak jednak wypadło pod względem plusów i minusów?

1 2 3 4 5 6

O Autorze

Fan wrestlingu od 2010 roku. Jego ulubionymi wrestlerami są: AJ Styles, Kenny Omega, Kevin Owens oraz Young Bucksi. Interesuje się także piłką nożną, w szczególności kibicuje Realowi Madryt, Atletico Madryt oraz Liverpoolowi.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany