PLUS

Miz jedzie na Money in the Bank, czy to się dzieje?

Już wczoraj poznaliśmy walki kwalifikacyjne, które miały się odbyć na SmackDown Live. Pierwszą z nich było starcie The Miza z Jeffem Hardym. Zwycięzca tego pojedynku był wielką niewiadomą, gdyż obydwaj zawodnicy w ostatnim czasie prezentują się znakomicie i wiedzieliśmy, że WWE będzie chciało na nich postawić w najbliższym czasie. Ostatecznie po świetnej walce, która dostarczyła nam masę emocji i nearfalli, The Miz wygrał dzięki swojemu sprytowi po tym, jak przerollował przypięcie mistrza United States po Swanton Bomb.

Wynik starcia niezmiernie mnie ucieszył, gdyż Mike jest jednym z moich ulubionych wrestlerów tak naprawdę od momentu, kiedy zacząłem się interesować wrestlingiem. Cały czas marzy mi się jego wielki powrót na szczyt jednego rosterów i to może być ten moment. Na 90% został już odsunięty od Mid-Cardowego tytułu mistrzowskiego po porażce na Backlash w walce, która absolutnie skradła show. Teraz dołącza do Money in the Bank Ladder Matchu jako wielki faworyt. Mamy już tam takie gwiazdy, jak Braun Strowman, Finn Balor oraz Rusev (o którym trochę później), więc konkurencja jest ogromna.

Mimo wszystko wierzę, że może to być wielki moment The Miza oraz nagroda za wszystko, co zrobił po podziale na brandy na SmackDown Live, kiedy to wielokrotnie pokazywał się jako ten „highlight” niebieskiej tygodniówki. Jak dla mnie jest to idealny scenariusz. Miz wygrywa walizkę, po SummerSlam wykorzystuje ją, Daniel Bryan wygrywa Royal Rumble Match i mamy idealny materiał na Main Event Wrestlemanii. Właśnie tego chcieliśmy, prawda?

1 2 3 4 5

O Autorze

Fan wrestlingu od 2010 roku. Jego ulubionymi wrestlerami są: AJ Styles, Kenny Omega, Kevin Owens oraz Young Bucksi. Interesuje się także piłką nożną, w szczególności kibicuje Realowi Madryt, Atletico Madryt oraz Liverpoolowi.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany