PLUS/MINUS

Charlotte wygrywa, ale co wtedy z Carmellą?

Drugim pojedynkiem kwalifikacyjnym do Money in the Bank Ladder Matchu, tym razem kobiet, była walka Charlotte Flair z Peyton Royce. Nie powiem, strasznie bałem się o kolana Charlotte po jej starciu podczas Backlash, kiedy to nie trafiła z Moonsaultem i mimo tego, że oczywiście był to work, to strasznie źle to wyglądało. Na szczęście nic złego się z nią nie stało i gorzej z tej gali PPV wyszła Alexa Bliss, która doznała urazu barku.

Dobra, ale wracajmy do dzisiejszego SmackDown Live, podczas którego otrzymaliśmy wcześniej wspomniany pojedynek. Charlotte wygrała i tym samym zdobyła miejsce w Money in the Bank Ladder Matchu, którego jednak nie jest zbyt wielką faworytką… przynajmniej nie dla mnie. Nie spodziewam się jej zwycięstwa, ale zawsze mogę zostać zaskoczony. Z pewnością da wielką jakość do walki, którą być może będziemy wspominać przez długie miesiące. Jednak na większe przewidywania musimy jeszcze poczekać. 

Chcę jednak opisać coś jeszcze w tym punkcie. Mianowicie chodzi mi o sytuację Carmelli po tym zwycięstwie Flairównej. Oznacza to, że na 99% obecna mistrzyni kobiet SmackDown Live nie ma raczej wiarygodnej faworytki, co oznacza, że raczej będzie ona miała wolne podczas Money in the Bank. Mam nadzieję, że się mylę, szczególnie, że za tydzień zapowiedziała ona swoją wielką celebrację zwycięstwa nad Charlotte podczas Backlash. Mam też wielką nadzieję, że nie skończy się to tak, jak rok temu, kiedy cała dywizja kobiet była w Ladder Matchu, a ówczesna mistrzyni Naomi otrzymała na rywalkę Lanę. Do dziś nie mogę zapomnieć tego tragicznego pasjonującego feudu.

1 2 3 4 5

O Autorze

Fan wrestlingu od 2010 roku. Jego ulubionymi wrestlerami są: AJ Styles, Kenny Omega, Kevin Owens oraz Young Bucksi. Interesuje się także piłką nożną, w szczególności kibicuje Realowi Madryt, Atletico Madryt oraz Liverpoolowi.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany