Wrestlemania, wrestlemania … i po WrestleManii. Największa gala roku w świecie profesjonalnego wrestlingu za nami i trzeba przyznać, że działo się. Dostaliśmy kilka szokujących zwrotów akcji, kilka rzeczy, które nie powinny mieć miejsca na takiej gali, jednak całe show można uznać za godne naszej uwagi. Pojedynki, które teoretycznie były, bo miały być, wyszły lepiej niż te z wyższej półki. AJ i Nakamura znaleźli się o wiele niżej naszych oczekiwań, choć można byłoby rzec, że nasze oczekiwania były zbyt duże wobec nich. Walka Brocka i Reignsa miała tempo i nie trwała zbyt długo, a to już sprawiło, że można uznać to za bardzo dobry pojedynek. No i oczywiście potencjalny showstealer spełnił swoje zadania, ponieważ Asuka i Charlotte pokazały, na czym polega Women’s Revolution.

Jednak zacznijmy od początku i przejdźmy przez absolutnie każdy punk 34 odsłony WrestleManii. Dostaliśmy aż 14 pojedynków! Tak, 14 pojedynków podczas jednej gali. Ktoś może powiedzieć, że przecież to największa gala na świecie, jednak jak siedzi się przez 7 godzin, to w pewnym momencie jednak robiło się ciężko. Szczególnie że samo ustawienie pojedynków nie było najlepsze.

Tak więc Panie i Panowie przed Wami Plusy i Minusy z WrestleManii 34! Dystans ZALECANY!

1 2 3 4 5 6

O Autorze

Wrestlingiem zaczął się interesować przeszło 12 lat temu gdy zaczął grać w WWE SmackDown! Here Comes the Pain. Interesuje się piłką nożną, a jego ulubionym klubem jest FC Barcelona. Jest strasznym fanatykiem Anime oraz Mangi, a jego ulubieni wrestlerzy to Kazuchika Okada, Kevin Owens, Randy Orton, Rusev oraz Elias.

Podobne posty

Jedna odpowiedź

  1. kozak6

    Będziecie robić plusy i minusy tylko jednej tygodniówki? tydzień temu było tylko SD a teraz tylko Raw…

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany