MINUS

The streak… is over

2014, Nowy Orlean, Wrestlemania 30, Brock Lesnar vs The Undertaker. Nikt nie mógł uwierzyć w to, co się wydarzyło w tamtym momencie. Szok i niedowierzanie, Lesnar przerwał streak. Cztery lata później, Nowy Orlean, Charlotte vs Asuka. Oczywiście głupotą jest porównywanie obydwu streaków, ponieważ to kompletnie dwa inne światy, ale WWE ewidentnie ma chrapkę na kończenie Streaków w Nowym Orleanie.

Dlaczego jest to minus? Walka była świetna, nie mam co do tego żadnych zastrzeżeń, Panie dały z siebie wszystko i pokazały, dlaczego są jednymi z najlepszych na świecie. Jedynym elementem układanki, który nie pasuje, jest wynik. Rezultat tego starcia, a może raczej samo zakończenie tej walki nie jest czymś, co pozostawiło dobre wrażenie. W przypadku streaku Deadmana przynajmniej ujrzeliśmy jakąś rywalizację oraz historię, która w jakimś stopniu odniosła się do tego historycznego wyniku. Jeśli WWE chciało zakończyć streak Asuki, powinno zrobić do tego podbudowę oraz zbudować historię, by przegrana Japonki naprawdę była czymś wielkim. Zamiast tego Panie spotkały się dwukrotnie (albo trzykrotnie) i tyle. Zero podbudowy, Asuka po prostu przegrała i tyle.

Jestem wręcz zniesmaczony, w jaki sposób doszło do przegranej najdłużej panującej mistrzyni NXT w historii. Ten streak nie powinien zakończyć się przez poddanie. Jeśli Japonka i tak była skazana na pożarcie przez Flair już lepiej, aby po prostu została przypięta albo sędzia przerwał pojedynek. Co dalej dla Asuki? Tego nie wie nikt, ale miejmy nadzieję, że nie zacznie notorycznie przegrywać, tylko dlatego, że jej streak już nie istnieje.


MINUS

A miało być tak pięknie

AJ Styles vs Nakamura- pojedynek zapowiadany jako wielki Dream Match, według wielu kandydat do starcia roku, wielki rewanż za Wrestle Kingdom 10. Było wiele określeń dla tego pojedynku. W rzeczywistości wyglądało to zupełnie inaczej. Nie odbierzcie mnie źle, to nie była zła walka, ba, była dobra…ale to nie było „to”. Nie oczekiwałem poziomu z WK 10, ale pragnąłem zobaczyć, chociaż odrobinę magii z ich wcześniejszego starcia.

Początek był wolny, ale to norma przy tego typu pojedynkach. Momentem zwrotnym miała być nagła zmiana biegu.. która nie nastąpiła. Przez 20 minut byliśmy świadkami przeciętnego tempa i wymian akcjami. To wyglądało tak, jakby powiedziano im, aby po prostu nie dawali z siebie wszystkiego. Ciężko to określić. Walkę wygrał AJ, co ostatecznie doprowadziło do heel turnu Nakamury.

1 2 3 4 5 6

O Autorze

Wrestlingiem zaczął się interesować przeszło 12 lat temu gdy zaczął grać w WWE SmackDown! Here Comes the Pain. Interesuje się piłką nożną, a jego ulubionym klubem jest FC Barcelona. Jest strasznym fanatykiem Anime oraz Mangi, a jego ulubieni wrestlerzy to Kazuchika Okada, Kevin Owens, Randy Orton, Rusev oraz Elias.

Podobne posty

Jedna odpowiedź

  1. kozak6

    Będziecie robić plusy i minusy tylko jednej tygodniówki? tydzień temu było tylko SD a teraz tylko Raw…

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany