PLUS/MINUS

Lubiłem jeść maczugi, no ale…

Walka, na którą wszyscy czekali, był oczywiście Tag Team Match o tytuły mistrzowskie pomiędzy The Usos a The New Day. Dwie drużyny, które przez całe ostatnie wakacje oraz początek jesieni tworzyły niesamowite segmenty oraz pojedynki, tworząc swój feud wręcz ikonicznym, po raz kolejny stanęły przeciwko sobie w ringu. Już szóste starcie tych Tag Teamów, a jednak nikt chyba nie narzekał na to. Segment, który rozpoczął tę rywalizację na nowo, powiększył nasz hype do niesamowitego poziomu.

I tak, jak się spodziewaliśmy, dostaliśmy bardzo dobrą walkę, która przyniosła nam wiele emocji. Nawet byliśmy świadkami czegoś nowego w ich starciach. Wymiany finisherów drugiej drużyny, to coś, co bardzo polepszyło odbiór pojedynku. Jednak gdy wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z naszymi oczekiwaniami, pojawili się oni… Bludgeon Brothers, których obecna promocja jest wręcz tragiczna, o czym pisałem już wielokrotnie w plusach i minusach. Harper i Rowan przerwali ten fajnie wyglądający Tag Team Match, co już ewidentnie pokazuje nam, że podczas Wrestlemanii zobaczymy Triple Threat Tag Team Match.

Jestem mocno zawiedziony, że dostaliśmy tę interwencję, gdyż wolałbym, żeby takie coś się rozpoczęło na następnym SmackDown Live. Spodziewaliśmy się czegoś, co skradnie show, a zamiast tego otrzymaliśmy dziesięciominutowe starcie, zakończone interwencją z zewnątrz.

1 2 3 4 5 6 7

O Autorze

Fan wrestlingu od 2010 roku. Jego ulubionymi wrestlerami są: AJ Styles, Kenny Omega, Kevin Owens oraz Young Bucksi. Interesuje się także piłką nożną, w szczególności kibicuje Realowi Madryt, Atletico Madryt oraz Liverpoolowi.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany