Plus

Już nie tylko segmenty

W końcu doczekaliśmy się Woken Matta Hardego w akcji w ringu. Stoczył on wczoraj pojedynek z Curtem Hawkinsem i wygrał go szybko. Po walce jednak na ringu pojawił się Bray Wyatt i panowie przez dłuższą chwilę patrzyli sobie w oczy, śmiejąc się sobie w twarz. Niby nic wielkiego, jednak w końcu dane nam było zobaczyć nowego Matta, który walczy i po prostu jest, a nie tylko przemawiającego na niebieskim tle i wyświetlanego na wielkim ekranie.

Walka Hardy kontra Wyatt jest już praktycznie pewna. Teraz pytanie, kto z tej rywalizacji wyjdzie obronną ręką, a obawiam się, że będzie to brat Jeffa Hardego. Dlaczego „obawiam się”, ano dlatego, że będzie to kolejna przegrana rywalizacją Braya (musiał chyba bardzo mocno podpaść zarządowi). Wyatt nie jest już w ogóle ciekawy, WWE zabiło jego postać, a szkoda… Dlatego też nie chce, by przegrał swój kolejny feud, ale również nie chce, by Matt przegrał. Pogmatwane to wszystko…

1 2 3 4 5 6

O Autorze

Uczeń liceum, profil jaki sobie wybrał to: klasa dziennikarska. Środowisko wrestlingowe może go kojarzyć spod pseudonimu "OffcaBaran". Fanem rozrywki sportowej jest od 2008 roku. Uwielbia takich zawodników jak: Moj... Marty Scrull, AJ Styles oraz Kenny Omega, a jego ulubioną galą w roku jest Royal Rumble.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany