Wczorajsze RAW odbyło się w Portland w stanie Oregon i było ostatnim wydaniem show przed TLC. 

W trakcie gali poznaliśmy całą kartę najbliższego PPV czerwonego brandu, o której mogę powiedzieć jedno: Nie jest za ciekawie… O tym za chwilę. Dane było nam obejrzeć parę pojedynków, ale na większą uwagę zasługują dwa. Walka o mistrzostwo Tag Team RAW, w której obecni mistrzowie zmierzyli się z Sheamusem i Cesaro, oraz Steel Cage pomiędzy Romanem Reignsem i Braunem Strowmanem. Jak sami widzicie, były to starcia, których nie powstydziłaby się żadna gala.

Całe widowisko było typowo „tuż przed galowe”, wszystkie rywalizacje, niejasności dopinano na ostatnie guziki, by wszystko stało się, jak najbardziej przejrzyste dla widza. 

W tym tygodniu RAW postawiło poprzeczkę bardzo wysoko. Czy SmackDown ją „przeskoczy”? Odpowiedź na to pytanie poznamy już za kilka godzin, a teraz dowiemy się, co u czerwonych było na plus, a co na minus.

1 2 3 4 5

O Autorze

Uczeń liceum, profil jaki sobie wybrał to: klasa dziennikarska. Środowisko wrestlingowe może go kojarzyć spod pseudonimu "OffcaBaran". Fanem rozrywki sportowej jest od 2008 roku. Uwielbia takich zawodników jak: Moj... Marty Scrull, AJ Styles oraz Kenny Omega, a jego ulubioną galą w roku jest Royal Rumble.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany