PLUSY I MINUSY

Plusy i minusy z SmackDown Live – 12.12.2017

It’s Rusev Day, a z nim ostatnie SmackDown Live przed niedzielnym Clash of Champions, które będzie już ostatnią galą PPV od WWE w tym roku. Ta zapowiada się przyzwoicie, są lepsze i gorsze punkty, jednak oczywiście więcej o niej już w niedzielę w zapowiedzi. Po tym, jak w zeszłym tygodniu nie pojawili się ci, którzy na Clash of Champions będą tymi najważniejszymi, czyli AJ Styles i Jinder Mahal, dzisiaj otworzyli oni tygodniówkę. O tym jednak trochę później, bo na pewno będzie dużo o całej sytuacji.

Oprócz tego lekko się zawiodłem na tym, że zapowiadany segment Breezango z The Ascension był tylko i wyłącznie częściowo pokazany na gali. Jest to spory zawód, patrząc na to, jak świetną jakość daje ten Tag Team. Ale cóż, lepiej jest dać piętnaście minut segmentowi Stylesa z Singh Brothers. Nie no ok.

The Usos przegrali z Rusevem i Aidenem Englishem, a co najlepsze English przypiął jednego z braci. No nieźle pokazują obecnych mistrzów Tag Team tuż przed walką na Clash of Champions. Znowu SmackDown wyszło mocno przeciętnie i zostaje nam tylko czekać na koniec feudu AJa z Mahalem. Oby się nie skończyło tak, że to Maharadża będzie mistrzem WWE. O tym też trochę później.

Czas na plusy i minusy!

KATEGORIE
PLUSY I MINUSYWIW

Fan wrestlingu od 2010 roku. Jego ulubionymi wrestlerami są: AJ Styles, Kenny Omega, Kevin Owens oraz Young Bucksi. Interesuje się także piłką nożną, w szczególności kibicuje Realowi Madryt, Atletico Madryt oraz Liverpoolowi.

KOMENTARZE

*

*