PLUS

Czyżby Benjamin nie był jobberem?

Tydzień temu Shelton Benjamin został pokonany przez Jeffa Hardy’ego, natomiast dzisiaj również zawalczył na SmackDown Live, ale tym razem z Randym Ortonem. To wszystko ma na celu promocję pojedynków o mistrzostwo United States na Greatest Royal Rumble oraz Backlash. Tym razem wyszedł zwycięsko z tego starcia, a to może oznaczać, że solowo Shelton ma szansę na push na tytuł midcardowy. Zdecydowanie chciałbym tego, gdyż już wielokrotnie Benjamin udowadniał nam, że jest materiałem na dobrego zawodnika.

Po rozpadzie jego drużyny z Chadem Gable nie ma on nic do roboty na SmackDown Live, a zdecydowanie zasługuje na więcej niż bycie zwykłym chłopcem do bicia. Kto wie, może sam zawodnik zostanie dodany do pojedynku o mistrzostwo United States podczas Backlash? Bardzo bym tego chciał, bo dodałoby to dużo jakości do samego starcia. Pytanie też, czy będzie to walka pomiędzy Jeffem Hardym a Randym Ortonem, czy też zamiast Charismatic Enigmy będzie Jinder Mahal, który może wygrać tytuł już w ten piątek.

1 2 3 4 5

O Autorze

Fan wrestlingu od 2010 roku. Jego ulubionymi wrestlerami są: AJ Styles, Kenny Omega, Kevin Owens oraz Young Bucksi. Interesuje się także piłką nożną, w szczególności kibicuje Realowi Madryt, Atletico Madryt oraz Liverpoolowi.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany