Lubię określać New Day mianem 3-osobowego Johna Ceny ze względu na ogromny rozmiar spektrum nastawienia do tejże drużyny. Przez niektórych kochani, przez niektórych znienawidzeni do szpiku kości. Czy Nowy Dzień rzeczywiście jest taki nowy? Przeanalizujmy to. Na samym wstępie pragnę zastrzec, że nie jestem fanem teamu jako fan wrestlingu, ale jako obserwator sceny jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Creative Team federacji Vince’a McMahona powziął takie, a nie inne kroki względem trójki zawodników.
Większość teamów tego typu opiera się na świeżości gimmicków przedstawianych na scenie, podczas gdy tak naprawdę fani widzieli już praktycznie wszystko, zmienia się jedynie odsłona i postać, przez którą takowy jest odgrywany, z tego powodu nie zamierzam rozpisywać się na temat rzekomych nowości przedstawianych w tym przypadku. Owszem, przez pewien czas dominowali scenę Tag Teamów WWE, ale nie możemy w tej sytuacji zapomnieć, iż wyniki walk nie do końca są zależne od przebiegu pojedynku w tej branży. W kwestii świeżości New Day zauważam tylko jedną wyróżniającą się cechę, są pierwszą drużyną w WWE złożoną w całości z czarnoskórych członków (czarnoskórych, a nie latynoamerykańskich jak np. Cryme Tyme dla tych, którzy nie widzą różnicy) i… wbrew pozorom wcale nie jest to pozytyw. David Shoemaker w swojej książce “The Squared Circle: Life, Death, and Pro Wrestling” napisał:

“Bycie czarnym jest gimmickiem samym w sobie.”

Jesteśmy to w stanie zauważyć nawet tutaj, zwróćcie uwagę na sposób pojawienia się teamu na rampie i drogi do ringu oraz ich theme song. Każdy z członków krąży biodrami, klaszcze i tańczy a ich motyw muzyczny to głównie chór gospel. Przypadek? Rzućcie okiem na ten klip, który znalazłem, używając pierwszej lepszej frazy, która przyszła mi w tamtym momencie do głowy:

Mamy tu niewątpliwie do czynienia z klasycznym stereotypem rasowym, co jest dość zaskakujące, biorąc pod uwagę stosunek WWE do rasizmu i prześladowania wraz z całymi kampaniami, które federacja prowadziła, by walczyć z takimi zachowaniami. Pojawia się tu oczywiste pytanie-dlaczego? Przecież przypadek to na pewno nie jest. Jak sam Xavier Woods przyznał w wywiadzie dla GQ:

“As African-Americans, we don’t start with a blank slate while other people may. In our position there’s always some sort of stereotype that is being scrutinized or that is being assumed when we come through the curtain.”.

Jedno trzeba przyznać teamowi nowego dnia-są zdecydowanie bardziej integrujący się z fanami niż reszta rosteru, większość zawodników okazyjnie podziękuje fanom na Twitterze za miłe słowa lub zacznie się im odszczekiwać jak Kevin Owens. New Day natomiast pokazuje trochę inne podejście, interakcja z fanami to główny składnik feedów ich profili w social mediach, wydali nawet książkę z pozytywnymi myślami i coś, czego jeszcze wcześniej nie było, podczas transmitowanych gal WWE ich zachowania nawiązują do tego, co dzieje się poza kamerami. Brzmi prosto i jak coś, co może zrobić każdy, ale czy znacie podobny przykład w WWE? Nawiązując do tego, zapraszam do sprawdzenia, jak zachował się The New Day na pierwszym Monday Night Raw po wycieku intymnych nagrań Paige, w których Xavier Woods grał rolę… pierwszoplanową.

Byli mistrzowie tag teamów zdecydowanie są najbardziej interaktywną jednostką w WWE. Czym jeszcze się wyróżniają? Czymś, co zauważyli absolutnie wszyscy fani profesjonalnego wrestlingu-ich tęczowość. Pozytywna siła, tęcze, jednorożce, kolorowe stroje-witamy w PG Era. To właśnie tym drużyna wyróżnia się najbardziej, są odpowiednimi treściami dla dzieci. Żyjemy w czasach, w których wulgaryzm użyty w filmiku na YouTube odbiera nam możliwość zarabiania na materiale, przy którym siedzieliśmy co najmniej kilka godzin. Dlaczego? A no dlatego, że treści z wulgaryzmami lub jakąkolwiek profanacją nie są odpowiednie dla wszystkich reklamodawców i właśnie tym zapewne kierowała się największa federacja na świecie. To co prezentuje nam New Day, pozwala zarabiać Vince’owi i reszcie pracowników absurdalnie duże ilości pieniędzy podczas obecności kolorowych zawodników na ekranie, bo przy nich mogą reklamować się dosłownie wszyscy, a tym bardziej marki sprzedające produkty dla dzieci, które jak wiadomo, są najbardziej antyodporne na sztuczki marketingowe. All family friendly everything. Podejść do gimmicku The New Day było co najmniej kilka, zostaliśmy jednak końcowo z finalnym produktem, którego przy podejściu typowego fana profesjonalnego wrestlingu teoretycznie nie da się nie lubić. Ostatnią już kwestią jest podejście do fanów i publiczności na eventach. Według mnie nie ma słowa w branżowym słowniku, którym można je określić, to już nawet nie jest babyface, to już poziom dalej-rzucanie chrupek śniadaniowych i naleśników, którymi ostatnio zajada się cały roster na zapleczu, stało się już rutyną.

Podsumowując: Projekt New Day jest świeży w kontekście prezencji, doskonale wchodzi w interakcję z WWE Universe, jednocześnie pokazując naprawde dobre wyniki. Ciężko mi to przyznać, ale jest naprawdę bardzo zgrana i dopracowana formacja.
Jeżeli ktoś chciałby się zapoznać z wypowiedziami samej drużyny w dziedzinach swoich zachowań i całego rynku polecam przeczytanie wywiadów m.in. z portalami QM i Vice, a także zapraszam do podzielenia się własnymi spostrzeżeniami w komentarzach. Peace!

O Autorze

Fan Wrestlingu od ponad 15 lat. Założyciel i główny prowadzący całego projektu "What is Wrestling". Były student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Śląskim. Krytyk i opiniotwórca całej sceny pro wrestlingu. Do ulubionych zawodników zalicza Kevina Owensa i heelowego Setha Rollinsa. Charyzmatyczny naśladowca Paula Heymana!

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany