Po kilku tygodniach wracam, by zakończyć tę listę. Wstępu za długiego robić nie będę, ponieważ wszystko o stage’ach, było napisane we wcześniejszej liście, do której link poniżej. 

TOP 100 Stage’y W Historii Wrestlingu! Część Pierwsza

Nie zwlekając już, zapraszam do następnej strony! 

No. 50
Road Wild 1999

Listę otwiera stage z 1999 roku, czyli ostatniej gali Road Wild, kiedy gala odbywała się w Sturgis Motorcycle Rally, więc na świeżym powietrzu, co już dodaje tutaj fajnego efektu, choć mało jest takich gal, przy których sceneria się ładnie prezentuje o tej porze (Wrestlemania 31 to idealny przykład). Tutaj właśnie jest pięknie i takim oto sposobem pojawia się na liście.


No. 49
Payback 2013

Na wstępie przepraszam za jakość zdjęcia, ale to jedyne, gdzie można uchwycić całą konstrukcję. 
Świetna gala i świetny stage, czyli idealne połączenie! Bardzo fajny motyw, a szczególnie danie na przód wielkiego ekranu, dzięki czemu całość wypada bardzo ładnie. Polecam obejrzeć wejście CM Punka, ponieważ gala odbywała się w Chicago, więc wiadomo jaka reakcja była wtedy na jego powrót. 


No. 48
New Year Revolution 2007

Smok powinien być stałym elementem każdej z tych gal, ale pojawił się tylko raz, jednak został świetnie wykonany i wstawiony, dzięki czemu świetnie się komponował z napisem. Owalny ekran zawsze będzie piękny i tutaj umiejscowienie go wysoko było strzałem w dziesiątkę! 


No. 47
Unforgiven 2004

Cofamy się do 2004 roku, który był tak wspaniały pod względem Wrestlemanii czy Summerslam, a najbardziej pamiętam Royal Rumble z powodu zwycięzcy… Ta gala akurat poza stage’em nie wypadła jakoś świetnie i tylko dobrze wspominam Ladder Match pomiędzy Chrisem Jericho a Christianem. Dużo ekranów w różnych kształtach dają ciekawy efekt i to dzięki nim w ogóle pamiętam o tej gali.


No. 46
Triplemania XVIII

Lecimy do Meksyku, a dokładniej do federacji AAA i jej najważniejszej gali roku – Triplemanii. Co roku stage tam jest cudowny, ale ten z pewnością zasługuje na takie miejsce, ponieważ jest on po prostu śliczny. Podczas wejść prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciu, zachęcam do obejrzenia chociaż jednej walki, bo sama gala również wypadła dobrze, a w porównaniu do koszmaru z 2015, to po prostu cudo!


No. 45
Survivor Series 2008

Okrągłe wielkie słupki są fajne, a tutaj są one ogromne i kojarzy mi się z tymi kręcącymi się słupami z salonów fryzjerskich w USA. Uwielbiam takie wielkie obiekty i tutaj rampa wygląda trochę komicznie. Napis VIV również został fajnie wykonany i zawsze podczas tych gal lubiłem go tak jak… 


No. 44
Hell In A Cell 2012

Tak, jak ten z gali Hell In A Cell! Tutaj tego nie widać, ale wspomnę, że przed napisem pojawiały się płomienie dając wspaniały efekt jakby napis był zrobiony z lodu. Za nim została wstawiona klatka dająca do zrozumienia, że na gali odbędzie się walka w klatce(jakby napis tego nie sugerował) i wiemy jaka to była walka… Ryback vs. CM Punk, która wypadła tragicznie jak i cała gala. A szkoda, bo nawet plakat był świetny. 


No. 43
Unforgiven 2008 

Kolejny ze stage’y, który podczas walki sprawia lepsze wrażenie, a jest to spowodowane tym, że na gali odbyły się dwa Championship Scramble i na tych kwadracikach z boku były twarze zawodników biorących udział w tej walce. Mały szczegół, a jaki świetny. Wtedy też odbyła się strasznie brutalna walka Jericho z Michaelsem, w której górą był Heartbreak Kid, a w walce wieczoru doszło do naprawdę zaskakującego powrotu Y2Ja, który nie dość, że był niesamowicie obity, to jednak zdołał wygrać walkę stając się nowym World Heavyweight Championem. 


No. 42
Triplemania XXII

Ponownie w AAA i ponownie na Triplemanii. Tzw. Żeberka prezentują się tutaj tak, jak zawsze i do tego okrągły titantron i czerwona rampa. W Meksyku pod względem gustu jest świetnie i tutaj jest na to dowód. 
Polecam gorąco Mysteziz(Sin Cara) vs. Dr. Wagner Jr. vs. Cibernitico vs. Perro Aguayo Jr., która kończyła galę i wypadła naprawdę dobrze, a przy okazji możecie obejrzeć, jak świetnym heelem był nieżyjący już Perro. 


No. 41
Extreme Rules 2011

Ostatni stage z gali Extreme Rules i w mojej ocenie najlepszy, choć jest on kopią z 2010 roku, to jednak prezentuje się o wiele lepiej. Wielki X, w którym mieści się malusi przy nim ekran, a obok dwa ekrany z nazwą gali, która daje efekt wgniecenia. Za co jeszcze zapamiętam tę galę poza stage’em?
Oczywiście wygrana pasa przez Christiana, który niestety pasem się długo nie nacieszył, ale też walka wieczoru wypadła wspaniale dzięki umiejętnościom Johna Morrisona, któremu wygrać się wtedy nie udało przez interwencję R-Trutha, który przechodził w tym czasie drugą młodość jako heel. Walkę wygrał oczywiście John Cena kończąc słaby reign The Miza.


No. 40
Payback 2014

40 miejsce zajmuje stage, który zakończył również oryginalność w WWE będąc ostatnim stage’em, który różnił się od tygodniówek(poza Wrestlemanią). Nie jest on jakiś mega świetny, ale jednak z powyższego powodu umieszczam go tak wysoko. Poza końcem pomysłowych stage’y obejrzeliśmy też ostatnią walkę The Shield, w której brali udział jako tag team aż do 2017 roku, lecz i teraz musimy poczekać ze względu na przerwę Reignsa związaną z wirusem.
Jakby nie patrzeć to można uznać ten stage za historyczny.

No. 39 
Ring Ka King

Najładniejszy chyba stage złożony z klatek. Wrestlemania XIX mogła się od tego uczyć, gdy była robiona, ale tutejszy stage był robiony ponad 10 lat później… Naprawdę wspaniały pomysł jak i wykonanie. Z ciekawości obejrzałem niektóre walki z turnieju i tak naprawdę, to wolę zapomnieć o nim i patrzeć na to zdjęcie.


No. 38
King Of The Ring 1998

Wielka czaszka, płomienie po bokach i Kane wygrywający WWE Championship… Coś cudnego – Choć trzymał tytuł przez jeden dzień… Ale nie zapominajmy o wizytówce tej gali i Hell In A Cell Matcha czyli Undertaker vs. Mankind, który przyjął tak dużo, że z cudem potrafi jeszcze chodzić, choć po zleceniu na ring z klatki Taker myślał, że go właśnie zabił… To były czasy!
W tamtych czasach powoli odchodzono od takich stage’y, stawiając na takie jak ten z gali RockBottom.


No. 37
Wrestlemania IX

Jeden z tych stage’y, które są najbardziej pamiętane z gali niż walki, chociaż wielu raczej pamięta takie porażki jak Undertaker vs. Giant Gonzalez, czy wygrana Hulka Hogana po walce Yokozuny z Bretem Hartem. Jako ciekawostkę dodam, że stadion mieści się na piętrze Caesars Palace. Przy okazji jest to najładniejsza sceneria, która mimo bycia cały czas w dzień, to wyglądała świetnie, a to dzięki greckiemu motywowi, który tylko w dzień wygląda rewelacyjnie.


No. 36
Wrestlemania XV

Nie wiem jaki jest tego powód, że tak strasznie mi się podoba. Nic tutaj jakiegoś rewelacyjnego nie ma, ale jednak przykuwa mój wzrok na tyle, by umiejscowić to tak wysoko. Podczas różnych wejść oświetlenie lecące na logo daje taki właśnie efekt, jak powyżej i to może być jednym z powodów…


No. 35
Vengeance 2011

Niestety nie udało mi się lepszego zdjęcia ogarnąć, ale jak będziecie zainteresowani, to wystarczy wpisać galę i zobaczycie pełny stage. Lubię takie pomysły jak ten, czyli słupy połączone z fajerwerkami, a niżej litera V, która współgra z mini-tronem. Na tej gali po raz pierwszy od 2003 został zniszczony ring, ale po raz pierwszy i ostatni dotychczas odbyła się na nim walka. Pamiętny moment, jak i stage.


No. 34
The Impact Zone

Ostatni stage od TNA i jest to oczywiście pamiętny stage z pomysłowym wejściem. Zawodnicy wychodzący z tego koła naprawdę fajnie wyglądali, ale ogólny wygląd całości wypada wspaniale i niczego tu nie brakuje… Nie no brakuje oczywiście takich stage’y obecnie!


No. 33
Money In The Bank 2011

Pamiętna gala, pamiętna walka i pamiętny stage. Dwie wielkie drabiny, ekran i oczywiście motyw walizki. Świetne postawione ekrany na dole… Po prostu piękna sceneria i tylko te karetki zabijają mocno całość. Jednak ten minus nie potrafi zaszkodzić na tyle, by nie nazwać tego stage’u najlepszym ze wszystkich gal Money In The Bank.
Przy okazji gala na dobre rozpoczęła Summer of Punk, a raczej Era of Punk, która zakończyła się na dobre gdzieś w 2013 roku podczas porażki z The Rockiem.


No. 32
Elimination Chamber 2010

Pierwsza gala Elimination Chamber i od razu takie ogromne cudo! Klatka, dwie wielkie wieże… Titantron tak genialnie wsadzony w tę klatkę, że tylko pozostaje bić brawa. Jeden z najlepszych stage’y pod względem wielkości pomijając Wrestlemanie. Sama gala, jak dobrze pamiętamy wyszła dobrze i choć fanem tej gali nie jestem, ponieważ ta stypulacja powinna podobnie jak Hell in A Cell być używana w specjalnych przypadkach, ale tak to chociaż walki otrzymujemy dobre…


No. 31
Royal Rumble 2008

Madison Square Garden doczekała się świetnych stage’y i ten jest jednym z nich i jednym z powodów, przez które brakuje mi gal PPV na tej arenie. Wąskie wejście i fani, którzy byli niesamowicie blisko podczas wejść, to coś dającego fajny klimat. Ekran u góry i LEDy po bokach tylko dodają kolorytu temu stage’owi, a sam Royal Rumble Match jest jednym z najbardziej pamiętnych dzięki szokującemu powrotowi Ceny oraz jego późniejszym zwycięstwie w tej walce.


No. 30
Wrestlemania XX

Jak wspomniałem o MSG, to nie mogłem tego kontynuować inaczej… Dwudziesta odsłona największej gali wrestlingu była godna tego numeru. Kapitalna walka wieczoru, świetne Eddie Guerrero vs. Kurt Angle i oczywiście majstersztyk jakim było starcie Lesnara z Goldbergiem! Naprawdę świetnie dodane mini-budynki i ekran u dołu, który dzisiaj jest używany na Smackdown. Przy okazji rozpoczęcie na dobre ery Johna Ceny, który pokonał wtedy Big Showa, stając się mistrzem Stanów Zjednoczonych.

1 2 3 4

O Autorze

Wielki fan wrestlingu od 2008 roku. Kibicował Juice'owi Robinsonowi już w 2016 roku! Lubi też Deana Ambrose'a, KUSHIDĘ i Hiromu Takahashiego. Poza wrestlingiem lubi też piłkę nożną(kibic Manchesteru United i Valencii) Uwielbia również filmy, seriale(Bojack, R&M, Family Guy)

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany