Kilka tygodni temu świat obiegła informacja, jakoby Vince McMahon przeznaczył ogromną sumę pieniędzy z własnego konta na projekt, który nie jest powiązany z WWE. Natychmiastowo w internecie powstały plotki, jakoby ten projekt był odnowieniem Ligi Futbolowej XFL. Start XFL w 1999 roku był wielkim wydarzeniem, które bardzo szybko zamieniło się w gigantyczną czarną dziurę, która pochłaniała ogromne pieniądze od WWF i NBC (każda z korporacji posiadała 50% wartości praw XFL)

Dosłownie godzinę temu wszystko stało się jasne. Vince McMahon chce dać drugą szansę swojemu drugiemu dziecku, jakim jest właśnie XFL. Podczas konferencji prasowej Vince McMahon streścił wszystkie obecne założenia nowej ligi. Jednak jak wielokrotnie podkreślał, chce, aby XFL było czymś absolutnie nowym w świecie profesjonalnego futbolu. Zaczynając od bardziej bezpieczniejszego sposobu rozgrywki, poprzez kompletną zmianę dotychczasowych zasad, aż po sposób transmisji. W tym ostatnim padło bardzo ciekawe zdanie, ponieważ Vince z uśmiechem na twarzy podkreślił, że to widz będzie decydował, na co będzie patrzył. Oznaczać to może tylko tyle, że XFL dostanie własną platformę transmisyjną (może coś w stylu WWE Network), gdzie widz będzie decydował o wyborze kamer czy ustawieniu kąta widzenia.

Na dany moment nie znamy zbyt wielu szczegółów dotyczących nowej ligi. McMahon wielokrotnie podkreślił, że przez kolejne dwa lata bardzo uważnie będą obserwować propozycje samych ludzi, ponieważ cały kontent będzie przerobiony pod potrzeby widza. Kilka pewnych informacji na temat XFL:

  • podczas startu dostaniemy 8 czynnych drużyn,
  • każda drużyna będzie składać się z 40-osobowego składu,
  • sezon rozgrywek będzie trwał 10 tygodni,
  • dostaniemy także post-season, gdzie ujrzymy dwa półfinały i sam finał.

Cała sytuacja z powrotem XFL budzi w internecie burzliwe dyskusje. Jedni twierdzą, że w roku jest 7-miesięczny okres bez większych rozgrywek futbolowych, które nowe dziecko McMahona może łatwo wypełnić. Drudzy jednak uważają, że cała inwestycja może bardzo negatywnie odbić się na samym WWE, choć jak zapewniają pewne źródła, pieniądze nie zostały pobrane z funduszy WWE, tylko prywatnego konta Vinca McMahona. Tak czy inaczej, do startu ligi jest bardzo dużo czasu. Miejmy nadzieję, że drugi start XFL będzie o wiele lepszy, niż pierwszy prawie 20 lat temu!

O Autorze

Fan Wrestlingu od ponad 15 lat. Założyciel i główny prowadzący całego projektu "What is Wrestling". Były student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Śląskim. Krytyk i opiniotwórca całej sceny pro wrestlingu. Do ulubionych zawodników zalicza Kevina Owensa i heelowego Setha Rollinsa. Charyzmatyczny naśladowca Paula Heymana!

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany