WIW

Vintage WIW Ocenia: WrestleMania 33

Match #4
Singles Match
AJ Styles vs. Shane McMahon – *** i 3/4*

Wchodzimy w główną kartę z przytupem. Przed galą pojawiały się żarty, że Shane skoczy z ringu, który znalazł się nad faktycznym miejscem zmagań wrestlerów. W każdym razie niemal wszyscy wyczekiwali spotu, jednego momentu, w którym wszyscy zaczniemy krzyczeć z wrażenia i jednocześnie zaniepokojenia o zdrowie fizyczne (psychiczne również) Shane’a.

Tutaj jednak… niespodzianka. Największym zaskoczeniem był Shooting Star Press w wykonaniu McMahona, jednak nie pojawił się żaden helikopter, z którego Shane postanowiłby skoczyć, co więcej, był to po prostu świetny pojedynek wrestlingowy. Tak, Shane McMahon wypadł dobrze w starciu przez większość czasu. Potrafił w fajny sposób skontrować kilka akcji Stylesa, sam wyprowadził kilka akcji, zapinał różne dźwignie. Wypadło to naprawdę fenomenalnie, jak na pojedynek, który dla wielu był niewiadomą przed jego startem.

Pod koniec oczywiście musieliśmy zobaczyć kosz i nieco bardziej „Shane’owe” akcje, jednak nie zepsuło to obrazu całości. Bardzo dobre otwarcie głównej karty.

Zwycięzca: AJ Styles (20:31)

Match #5
WWE United States Championship
Kevin Owens vs. Chris Jericho (c) – *** i 1/4*

Pomimo tego, że pojedynek Owens vs. Jericho patrząc po samej ocenie i porównując ją do innych starć z tego gali, nie wypadł tak źle, to dla mnie był dość dużym rozczarowaniem. Walka co prawda miała swoje momenty, jednak w ogólnym rozrachunku po prostu była. Lekko ponad kwadrans nieco się dłużył, a sam finisz nie wyglądał, jak moment, w którym powinna zakończyć się walka. Nie chodzi mi o brak Kick-Outu po Powerbombie na apron, a raczej o brak odpowiedniej podbudowy tego momentu.

Jasne, chwilę wcześniej dostaliśmy bardzo fajny moment, gdzie Owens uratował się za pomocą lin, kładąc na nich palec. Nie mniej jednak wciąż uważam, że storyline znacznie przyćmił walkę, która była niezła, jednak bez przesady.

Zwycięzca: Kevin Owens (16:47)

Match #6
WWE RAW Women’s Championship
Fatal Four Way Elimination Match
Bayley (c) vs. Charlotte vs. Sasha Banks vs. Nia Jax – ** i 1/2*

Ta walka została już położona miesiąc wcześniej na Fastlane PPV. Jak to możliwe? Tam właśnie Bayley pokonała (z pomocą Sashy Banks, której nie była świadoma) Charlotte i stała się nową mistrzynią RAW Women’s. Tym samym przerwała ona niepokonaną serię córki Rica Flaira, którą ta posiadała na galach PPV. Zamiast niepokonanego na PPV mistrza, podczas WrestleManii otrzymaliśmy osobę z pasem, która do końca na niego nie zasługiwała i chciała udowodnić, że jest jego warta. Zamiast świetnego momentu, jakim byłby triumf Bayley na WrestleManii, dostaliśmy po prostu obronę mistrzostwa, która była obdarta z emocji.

Same eliminacje w tym Fatal Four Way Matchu były dość… dziwne. Nia została wyeliminowana jako pierwsza po Triple Powerbombie od rywalek, w stylu The Shield. Dostaliśmy mały flashback z Payback 2015 (kto wie, ten wie). Później została wyeliminowana Sasha Banks i już w zasadzie wtedy wiedzieliśmy, kto wygra. Zdecydowanie ciekawsze byłoby zostawienie Bayley i Sashy jako ostatnich dwóch zawodniczek. Zamiast tego Bayley obroniła pas po Elbow Dropie z trzeciej liny. Just like that. Kiepska walka położona zarówno w ringu, jak i na tygodniówkach w zakresie story.

Zwyciężczyni: Bayley (12:07)

Match #7
WWE RAW Tag Team Championship
Fatal Four Way Ladder Match
The Hardy Boys vs. Sheamus & Cesaro vs. Enzo & Big Cass vs. Good Brothers (c) – ***

Gdy w Orlando podczas WrestleManii 33 rozbrzmiała muzyka Hardy Boys wszystko zeszło na boczny plan, stało się nieistotne. Bo czy ktoś pamięta w ogóle, co działo się w tym pojedynku? Poza Swanton Bomb z drabiny od Jeffa i ewentualnie Twist of Fate, również z wysokości w wykonaniu Matta, nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek pamiętał coś jeszcze. Fani na całym świecie byli po prostu tak podekscytowani powrotem braci, że nie zwracali do końca uwagi na to, co dzieje się w ringu.

Dlatego też ta walka według wielu, jest najlepszym pojedynkiem gali. Nie mówię oczywiście, że była zła, jednak nie wręczyłbym jej tego miana. Po roku od tego Ladder Matchu nie chce powiedzieć, że się zawiodłem, lecz po prostu dostałem porządny Four Way drużyn okraszony wielkim powrotem i celebracją na największej ze scen. Nic więcej.

Zwycięzcy: The Hardy Boyz (11:05)

Match #8
Mixed Tag Team Match
The Miz & Maryse vs. John Cena & Nikki Bella – **

Absolutnie nikt nie spodziewał się tego, co wydarzyło się po tym Mixed Tag Team Matchu. Absolutnie nikt nie miał prawa domyślić się, w jakim celu tak naprawdę odbywa się ten pojedynek. No i na koniec absolutnie nikt, nie był w stanie przewidzieć zwycięzców. Gdy już się jednak obudzimy po tym pięknym WrestleMania momencie, jakim były oświadczyny Johna, pora w jakiś sposób ocenić tę walkę.

Trwała ona niecałe dziesięć minut, a przez niemal trzy pierwsze nie doszło do fizycznego kontaktu z żadną z osób, która walczyła ze sobą. Zostaje nam więc niecałe siedem okrążeń wskazówek zegara, podczas których tak naprawdę byliśmy świadkami starcia, które nawet na tygodniówkę za bardzo by się nie nadawało. Cel tutaj jednak był inny i chodziło o moment po starciu, aniżeli o sam Mixed Tag Team match. Nikki i John razem wykonali Five Knuckle Schukle, następnie dołożyli swoje firmowe akcje i razem świętowali w kwadratowym pierścieniu. Tyle.

Zwycięzcy: John Cena & Nikki Bella (09:38)

KATEGORIE
WIWWIW OCENIA

Wrestling poznał w wieku ośmiu lat i do dziś jest z nim związany. Obecnie oczarowany brytyjską sceną wrestlingu. Jego ulubionymi zawodnikami są Katsuyori Shibata, Marty Scurll i Kevin Owens. Prywatnie uczeń technikum, wielki fan seriali.

KOMENTARZE

*

*