Od Wrestlemanii 33 sporo się mówi o przeciwnikach Brocka Lesnara. Wiemy, że sam Brock, jak i Paul Heyman byli skłonni zdobycia owego tytułu przez Samoa Joe. Brock wielokrotnie wypowiadał się, że Samoa to kolejna osoba, która podbije ten biznes i będzie „Next Big Thing„. Brock przyznał, że bardzo dobrze pracowało mu się w programie Fatal 4-Way na SummerSlam. Jednak pojawiła się osoba, która nie przypadła do gustu Bestii.

Mowa oczywiście o Braunie Strowmanie, który podczas Royal Rumble 2018 na wizji miał bardzo nieprzyjemną konfrontację z Brockiem Lesnarem. Mowa oczywiście o momencie, w którym Braun Strowman uderzył Brocka kolanem prosto w głowę. Było to bardzo ciężkie uderzenie, które z pewnością powaliłoby większość przeciwników. Jednak tym razem był to Brock, który nie został dłużny. Lesnar wstał na nogi i wyprowadził potężne uderzenie prosto w głowę Strowmana. Było widać, jak ten traci dosłownie na chwilę równowagę i pada na kolana. Po samym uderzeniu Brock krzyknął do Brauna „slow the f**k down!”.

Z niepotwierdzonych informacji wynika, że cała sprawa była kontynuowana jeszcze za zapleczu po walce. Strowman przeprosił Brocka, jednak ten po prostu odszedł bez słowa. Na dany moment nie wiemy, jak to wpłynie na całą sytuację wokół Brauna Strowmana. Cała sytuacja rozpoczęła się przez jego nieuwagę, więc jeśli WWE będzie chciało wyciągnąć konsekwencje, to właśnie od niego się wszystko zacznie.

Miejmy jednak nadzieję, że nic szczególnego federacja nie będzie robiła wokół tej sprawy. Takie rzeczy zdarzają się dość często. Poniżej znajdziecie film, który przedstawia opisany wcześniej moment z Royal Rumble!

https://www.youtube.com/watch?v=KwQ7q9fNpW8

O Autorze

Fan Wrestlingu od ponad 15 lat. Założyciel i główny prowadzący całego projektu "What is Wrestling". Były student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Śląskim. Krytyk i opiniotwórca całej sceny pro wrestlingu. Do ulubionych zawodników zalicza Kevina Owensa i heelowego Setha Rollinsa. Charyzmatyczny naśladowca Paula Heymana!

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany