Połowa maja oznacza, że w końcu rozpoczynamy jeden z najważniejszych turniejów w świecie wrestlingu – Best of the Super Juniors, który wyłoni pretendenta do mistrzostwa Junior Heavyweight na czerwcowym Dominion 6.9. Jeśli jeszcze nie czytaliście naszej zapowiedzi, w której opisaliśmy wszystkich szesnastu zawodników, to możecie ją przeczytać, klikając tutaj.

Oczywiście turniej nie obędzie się bez WIW Ocenia z każdego dnia. Artykuły będą się pojawiały co trzy dni turniejowe (jak tylko będą one dostępne do obejrzenia w internecie, gdyż nie każdy jest pokazywany na żywo) i będą zawierać po cztery pojedynki uwzględnione w BoSJ. Oprócz tego oczywiście każdego dnia są Tag Team Matche, jednak one są tylko po to, by podbudować następne starcia.

Tak więc dzisiaj mamy pierwsze trzy dni, które odbyły się od poprzedniego piątku do niedzieli. Oczywiście starciem, na które wszyscy fani czekali, była walka mistrza IWGP Junior Heavyweight Willa Ospreay’a z jego nowym rywalem, powracającym do NJPW Taijim Ishimorim. Pozostało mi już tylko zaprosić Was do przeczytania opinii naszych trzech redaktorów w dalszej części artykułu.


Dzień pierwszy (18.05)

Yoshinobu Kanemaru vs Tiger Mask IV
*** i 1/4

Pojedynek rozpoczęto w klasycznym dla członków Suzuki-Gun stylu, czyli brawl za ringiem. Po powrocie do ringu Tiger przeszedł do dźwigni na nodze, lecz Katemaru szybko poradził sobie z przeciwnikiem i to on kontrolował tempo walki. Oczywiście nie mogło również zabraknąć innych nieczystych zagrywek od aktualnego mistrza tag team dywizji Junior Heavyweight, jak na przykład próba ściągnięcia maski. Pojedynek toczył się w dosyć przeciętnym tempie, lecz nie można było narzekać. Najstarszy uczestnik turnieju popisał się między innymi Suplexem z trzeciej liny. Katemaru bardzo dobrze się spisał prowadząc pojedynek, lecz ostatecznie musiał uznać wyższość Tiger Maska IV, który wykonał roll up po otrzymaniu akcji z najwyższej liny. Bardzo solidne rozpoczęcie Best Of Super Juniors 25.

Zwycięzca: Tiger Mask IV (10:30)


ACH vs Flip Gordon
*** i 3/4

Z początku publika była za zaznajomionym już z Japonią ACH’em, lecz po kilku flipach, Gordon szybko znalazł miejsce w sercach Japończyków. Wszystkie akcje z trzeciej liny napawały strachem, ponieważ było widać, że Flip jest niezaznajomiony z Japońskimi linami ringowymi. Nie przeszkodziło mu to jednak w wykonywaniu świetnych akrobacji, a z każdą sekundą nabierał pewności siebie. Ważnym punktem przejściowym był brawl poza ringiem, który przeniósł się aż w samo serce trybun. Tam Flip postawił wszystko na szali, wykonując niesamowity skok z dużej wysokości, przelatując nad schodami. Ostatecznie nie przyniosło to oczekiwanych skutków, ponieważ czarnoskóry zawodnik wrócił w ostatniej chwili do ringu przed zostaniem wyliczonym. ACH nie pozostawał dłużny, niszcząc klatkę Gordona potężnymi chopami.

Punktem zwrotnym była nieudana próba wykonania Star-Spangled Stunnera przez Flipa, co bezlitośnie wykorzystał aktualny AAW Heavyweight Champion. Pojedynek wygrał ACH, po wykonaniu Soul Buster. Mimo że Flip przegrał, to nie powiedziałbym, że nic na tym nie zyskał, ponieważ zanotował świetny debiut w New Japan, a teraz może być tylko lepiej.. chyba. ACH mocno rozpoczyna turniej, ale czy będzie w stanie podtrzymać serię zwycięstw? O tym się przekonamy za 2 dni.

Zwycięzca: ACH (15:27)


BUSHI vs YOH
*** i 3/4

W pierwszym pojedynku dwóch weteranów dało pokaz prostego wrestlingu, następnie ujrzeliśmy efektowne show z dużą ilością flipów i stiffowych chopów, a teraz dwóch wrestlerów popchało się do limitów. BUSHI i YOH zaprezentowali świetne starcie, w którym żaden z nich nie mógł choćby na chwilę okazać słabości. Przez cały pojedynek oglądaliśmy równe, szybkie tempo, co pozytywnie wpłynęło na odbiór walki. Dostaliśmy bardzo dużo kontr, a jedna z nich nawet zakończyła pojedynek, ponieważ członek Roppongi 3k skontrował finisher BUSHI’ego i przypiął go do 3.

Walka może nie była tak efektowna, jak poprzednia, ale nie można jej nazwać dużo gorszą. Dostaliśmy nawet Canadian Destroyer, ale minusem jest to, że Yoh odkopał po tej akcji, a to nie powinno mieć miejsca. Dla partnera Sho, jest to ważne zwycięstwo, ponieważ BUSHI przed turniejem był stawiany jako kandydat do zajęcia trzeciego miejsca w bloku A. Z pierwszymi punktami na koncie na pewno będzie mu dużo łatwiej w następnych pojedynkach, a członek LIJ będzie musiał się skupić na odrabianiu straconych punktów.

Zwycięzca: YOH (15:20)


Will Ospreay vs Taiji Ishimori
**** i 1/4

Na koniec dnia dostaliśmy świetny main event, który miał nam podpowiedzieć, kto będzie głównym faworytem bloku A. Można nawet powiedzieć, że było to najważniejsze starcie w całej grupie, ponieważ nie da się ukryć, że nikt poza tą dwójką nie będzie się liczył w walce o pierwsze miejsce. Początek starcia należał do Willa, który nie miał zamiaru lekceważyć zawodnika i natychmiastowo uderzył w niego Johnem Woooooo. W trakcie pojedynku „Bone Soldier” koncentrował się na kontuzjowanym od dłuższego czasu karku mistrza Jr. heavyweight. Walka utrzymywała bardzo wysokie tempo, co nie może dziwić, ponieważ Panowie nie dostali aż tak wiele czasu, więc nie musieli się martwić o wytrzymałość fizyczną.

Wynik walki nie jest raczej zaskoczeniem, ponieważ Taiji nie mógł przegrać swojej pierwszej solowej walki po powrocie do New Japan. Wygrana z Willem na pewno umocni Ishimoriego na pozycji głównego faworyta bloku A, chociaż wciąż czekają na niego ciężkie starcia. Ospreay natomiast musi liczyć się z tym, że wcześniej czy później i tak będzie musiał się zmierzyć z Taiji, ponieważ ten zapewnił sobie miano pretendenta dzięki wygranej z pierwszego dnia. Możemy być pewni o to, że ich następna walka będzie zdecydowanie lepsza, ale czy dojdzie do niej już na Dominion? O tym się przekonamy za dwa tygodnie.

Zwycięzca: Taiji Ishimori (13:47)

1 2 3

O Autorze

Wrestlingiem zaczął się interesować przeszło 12 lat temu gdy zaczął grać w WWE SmackDown! Here Comes the Pain. Interesuje się piłką nożną, a jego ulubionym klubem jest FC Barcelona. Jest strasznym fanatykiem Anime oraz Mangi, a jego ulubieni wrestlerzy to Kazuchika Okada, Kevin Owens, Randy Orton, Rusev oraz Elias.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany