Dzień trzeci (20.05)

Taiji Ishimori vs BUSHI – ***

Walka toczona w typowym stylu dla tych zawodników szybkie kontry, wymiany chopów, suicide dive’y poza ring. Trochę więcej można było się spodziewać po tym pojedynku, ponieważ było za dużo spowolenia akcji, headlocków i restholdów. Akcja w ringu zazwyczaj nabierała tempa gdy BUSHI zaczynał mieć inicjatywę. Ishimori wychodzi z tego pojedynku, silnie, zwycięsko i inkasuje kolejne 2 punkty do swojego dorobku. Natomiast BUSHI nie wyszedł też źle z tego starcia, ponieważ przegrał z faworytem turnieju to po pierwsze, a po drugie poniósł porażkę w wyrównanym pojedynku, po fajnej kontrze, gdzie BUSHI chciał wykonać swój finisher – latający Codebreaker z narożnika i został on skontrowany w Codebreaker od Taiji’ego, a potem Ishimori od razu wykonał swój finisher i finito.

Zwycięzca: Taiji Ishimori (16:41)


Yoshinobu Kanemaru vs Flip Gordon – ***

Rozpoczęliśmy pojedynek od heelowego ataku zza pleców Kanemaru, by potem Flip wykonał kilka swoich sprężynek, w których japońska publika się zakochała. Były członek armii USA miał chwilę dominacji w ringu, lecz na krótko, ponieważ Yoshinobu przerwał jego ofensywę i zaczął swoją. Członek Suzuki-Gun przeważał dalszej części tego starcia, swoimi heelowymi zagrywkami (duszenie krzesłem przeciwnika poza ringiem, rozciąganie szczęki Amerykanina) i stiffowymi akcjami (DDT na podłogę poza ringiem). Ostatecznie Gordon wrócił z dalekiej podróży, po zkick-outowaniu kilku roll-upów od Kanemaru, które były aktem desperacji Yoshinobu, następnie Flip zrewersował akcję z górnej liny wykonując springboard superkick, a potem dorzucił springboard 450 splash i 2 punkty lądują na koncie byłego żołnierza.

Zwycięzca: Flip Gordon (12:36)


YOH vs Tiger Mask IV – ** i 1/2*

Zdecydowanie najnudniejsza i najmniej ważna walka dnia trzeciego. Na początku było grzeczne powitanie pomiędzy starym, doświadczonym Tiger Maskiem, a młodym YOH. Początek starcia należał do członka Roppongi 3K, jednakże zaraz potem Tygrysia Maska przejęła inicjatywę, którą miała przez resztę pojedynku. YOH próbował coś, jednak nie skutecznie. W ostatecznym rozrachunku, zwyciężył doświadczony Tiger Mask IV, który zdobył, na pewno ważne 2 punkty do swojego dorobku.

Zwycięzca: Tiger Mask IV (16:50)


Will Ospreay vs ACH – *** i 3/4*

Przyjemny pojedynek dla oka. ACH był otape’owany, więc wiązało się to z tym, że jego przeciwnik za wszelką cenę będzie chciał wykorzystać jego urazy. I też tak Will od razu skupił się na zabandażowanych częściach ciała ACH’a i przez kilka minut wykonywał akcję tylko i wyłącznie mające na celu osłabić maksymalnie kontuzjowane części ciała afroamerykanina. ACH jednak po pewnym czasie wrócił do gry i zaczął swoją grę ofensywną w stronę mistrza IWGP Junior Heavyweight. W tym starciu mieliśmy wiele leapfrogów, reversali, nearfalli, przeróżnych kontr akcji springboardowych, jak i tych ze szczytu narożnika. Ostatecznie dwa punkty lądują na konto obecnego mistrza, który wygrał pojedynek po wykonaniu efektownie wyglądającego swojego nowego finishera – Stormbreakera.

Zwycięzca: Will Ospreay (19:17)

1 2 3

O Autorze

Wrestlingiem zaczął się interesować przeszło 12 lat temu gdy zaczął grać w WWE SmackDown! Here Comes the Pain. Interesuje się piłką nożną, a jego ulubionym klubem jest FC Barcelona. Jest strasznym fanatykiem Anime oraz Mangi, a jego ulubieni wrestlerzy to Kazuchika Okada, Kevin Owens, Randy Orton, Rusev oraz Elias.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany