NewsPOLSKI WRESTLINGWIW OCENIA

WIW Ocenia: KPW Arena 14: Następny Poziom

Kombat Pro Wrestling po raz trzeci przychodzi na Szlamfest ze swoją galą. W tym roku jednak cała impreza odbyła się w czerwcu, a nie w marcu, jak to było w dwóch poprzednich przypadkach. Dla wielu jest to zdecydowanie lepszy termin przez pogodę, jednak tym razem była ona bardzo nieprzewidywalna. Wystarczy powiedzieć, że jak wychodziłem z klubu B90 to przez całą drogę powrotną lało i do tego była spora burza.

Alarmy pogodowe jednak nie przeszkodziły chętnym w przyjściu na galę KPW, gdyż wydawało mi się, że wśród publiczności było jakieś 500 osób. Na pewno było mniej niż rok temu, kiedy to na show na Szlamfeście przyszło około 700 osób. Atmosfera była przyjemna, choć z pewnością nie dorównywała tej z Hali GOSiR. Do tego przez pewną rzecz na gali się nietajnie zrobiło, gdyż kilka godzin przed nią KPW ogłosiło, że Arkadiusz Pawłowski nie będzie już konferansjerem w federacji. Nie wiem, czy to storyline, czy nie, ale wiem jedno. Ludzie niezbyt miło się zachowywali przed rozpoczęciem walk, kiedy to wręcz zagłuszali zastępczynię Pana Pawłowskiego.

Przejdźmy jednak już do samej gali, na której otrzymaliśmy sześć pojedynków oraz kilku bardzo ciekawych gości, w tym największego w historii federacji – Marka Haskinsa. Jak wypadło show? Przekonajmy się. Będzie to oczywiście specyficzne WIW Ocenia, gdyż nie będzie ono zawierało ocen gwiazdkowych.


Singles Match

Rosetti vs. Anton Green

Nie ma co się tu rozpisywać, gdyż walka była po prostu squashem. Jak do tego doszło? Po prostu po rozpoczęciu gali do ringu przyszedł Rosetti, który domagał się u Malinowskiego walki. Tym samym rzucił on otwarte wyzwanie, na które odpowiedział niezapowiedziany na to show Anton Green. Skąd on się wziął? Otóż przyleciał z Domem Taylorem i fajnie, bo z tego co popatrzyłem na karierę Greena to jest on bardzo doświadczony w ringu. Jest to bardzo dobra wiadomość dla Rosettiego, który to doświadczenie z wrestlerami z Zachodu zyskuje. Mam też nadzieję, że spowoduje to, że na Godzinie Zero on i Sawicki otrzymają jakiś zagraniczny Tag Team, bo z obecnego rosteru KPW tak naprawdę nikt nie jest zbytnio dobrze podpromowany, by pójść na te tytuły. Sama walka była słaba najpewniej przez problem różnicy gabarytów. Anton według cagematcha ma 165 cm wzrostu i szczerze, wydawało mi się, że ma jeszcze mniej; Rosetti natomiast ma niemalże 30 cm wzrostu więcej według strony KPW.

Zwycięzca: Rosetti


Singles Match

Moloch vs. Gracjan Korpo

Starcie, które było nam teasowane od ponad roku, kiedy to podczas KPW Areny 10 doszło do kłótni pomiędzy tymi dwoma gigantami. Od tego czasu razem wystąpili w Ladder Matchu na Godzinie Zero i pozostali w ostatniej trójce obok Petera Pannache’a, mieli wystąpić jako drużyna w turnieju o mistrzostwa Tag Team, jednak Gracjan porzucił Molocha. Podczas ostatniej gali Moloch się odwdzięczył za to, odwracając uwagę swojego rywala w walce o miano pretendenta do KPW Oldtown Championship. Sam pojedynek nie był przeze mnie wyczekiwany, ponieważ wiadomo, to są dwaj giganci; razem ważą ponad ćwierć tony, a nie zwykle nie wyglądają takie potyczki najciekawiej. Tu jednak byłem pozytywnie zaskoczony, gdyż akcja była naprawdę ciekawa, a Panowie dobrze zgrywali swoje akcje. Wykorzystano budowę hali, gdyż Korpo wykonał niski Big Boot w jedną z kolumn, które stoją wokół ringu. Oprócz tego bardzo zaskoczył fanów wykonaniem Suicide Dive! Nie dość, że wykonał to mierząc ponad 192 cm wzrostu, ale do tego wykonał to dobrze, a nie jak np. Sasha Banks po Royal Rumble 2018, czy Cesaro na Clash of Champions kilka lat temu. Moloch wygrywa, co było do przewidzenia i szczerze nie zdziwię się, jeśli będzie on jednym z moich faworytów do wygrania Ladder Matchu na Godzinie Zero.

Zwycięzca: Moloch


Singles Match

Alisa vs. Chakara

Chodząc na gale KPW od prawie trzech lat, widziałem w tym czasie siedem walk kobiet. Czy to dwóch Polek, czy to Polki z gościem i bez problemu mogę stwierdzić, że starcie właśnie Alisy z Chakarą podobało mi się najbardziej. Bardzo mnie cieszy fakt, że to Alisa dostała pojedynek z gościem, a nie Bianca, gdyż ta już kilka takich walk ma na swoim koncie. Tutaj „siostra Miry” otrzymała zawodniczkę, która od początku swojej kariery w 2016 roku walczyła już 18 razy w Progress Wrestling, a swoje pierwsze kroki stawiała m.in. pod okiem samego Jimmy’ego Havoca! Tutaj z Alisy wycisnęła bardzo dużo, dzięki czemu ta nabrała z pewnością ważnego doświadczenia. Już lepiej wyglądała w tym pojedynku niż w styczniu bieżącego roku, kiedy mierzyła się z Yuu i Biancą. Widać w niej potencjał i fajnie by było, gdyby to ona na Godzinie Zero zawalczyła z jakimś gościem, np. z ww. Yuu.

Zwyciężczyni: Alisa


KPW Oldtown Championship I Quit Match

GREG © vs. David Oliwa

Nie mogłem się doczekać tej walki od momentu, kiedy Oliwa wygrał turniej o miano pretendenta. Pamiętając ich starcie z zeszłorocznego Szlamfestu. Tamten Hardcore Match był świetny i przekonał mnie, że Oliwa jest w stanie wykręcić solowo bardzo dobrą walkę. Tutaj oczekiwałem czegoś jeszcze lepszego po tym, jak ogłoszono stypulację tego starcia. Czy sprostali moim oczekiwaniom? I tak i nie, bo gdybym miał porównać ich dwa pojedynki z tego i zeszłego roku to wyżej ustawiłbym Hardcore Match. Wszystko przez fakt, że tamta po prostu mnie zaskoczyła pozytywnie.

Mimo wszystko nie mogę uznać, że I Quit Match był zły, wręcz przeciwnie, był bardzo przyjemny dla oka, chociaż jego części nie widziałem przez to, że w pewnym momencie ta dwójka przeniosła akcję na całą halę, a ludzie ich tak otoczyli, że nie było niczego widać. Bardzo mi się podobał fakt, że nie powtórzyli samej stypulacji, bo możliwości nie było zbyt wiele. Oliwa został mocno rozpisany, nie poddając się mimo interwencji Kamerdynera/Chemika, który przeszkadzał Davidowi w ważniejszych momentach. Na plus zakończenie pomimo tego, że widzieliśmy to już rok temu tyle, że z drugiej strony, było to bardzo fajne nawiązanie. Z kim Oliwa zawalczy na Godzinie Zero? Mam nadzieję, że będzie to Boski Ostrowski, szczególnie, że teaser tej walki dostaliśmy w środku tego pojedynku, kiedy to kontuzjowany partner Miry brutalnie zaatakował swojego byłego przyjaciela oraz samego Grega kijem do kendo. Walką gali to jednak nie było…

Zwycięzca: David Oliwa


Singles Match

Piękny Kawaler vs. Mark Haskins

To już było. Jeśli ktoś myślał, że Kawaler nie da rady wykręcić czegoś bardzo dobrego z Haskinsem, powinien przyjechać na Szlamfest i to zobaczyć, bo walka była fantastyczna. Zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że był to najlepszy solowy pojedynek w historii KPW, a drugi najlepszy ogólnie pojedynek w historii tej federacji. Mark wyciągnął z lidera Kawalerii absolutne maksimum i czuć było klasę tego wrestlera.. W tej walce otrzymaliśmy wszystko, co powoduje, że dane starcie jest na wysokim poziomie. Wielkie emocje, masa bardzo wiarygodnych nearfalli, które powodowały, że aż podskakiwałem z tego wszystkiego.

Świetne tempo, które tylko w pojedynczych momentach zwalniało, co było zdecydowanie zrozumiałe ze względu na Kawalera, gdyż sam pojedynek trwał bardzo długo.  Strzelałbym, że była to najdłuższa walka na gali, ale nie dam sobie ręki odciąć, bo nie oglądałem jej ze stoperem w ręku. Oglądanie tak świetnego zawodnika, jak Haskins na żywo było pięknym doświadczeniem i jeśli są w stanie sprowadzić takie nazwisko na drugorzędną galę, to nie mogę się doczekać informacji o Godzinie Zero. Zaledwie dzień później odbywa się jubileuszowa gala od Revolution Pro w Anglii, więc warto śledzić fanpage tej federacji w celu spekulacji na temat kolejnych możliwych wrestlerów.

Zwycięzca: Piękny Kawaler


KPW Championship Six Pack Challenge Elimination Match

Kamil Aleksander vs. Ron Corvus vs. Sawicki vs. Robert Star vs. Peter Pannache vs. Dom Taylor

Main Event, którego wynik został nam zaspoilerowany tak naprawdę na samym początku gali. Początkowo miał to być Fatal 5-Way Elimination Match, jednak po pierwszej walce KPW Areny 14 Krystian Malinowski ogłosił Robertowi Starowi, że przywraca go do rosteru KPW i dodaje go do starcia o główne mistrzostwo. I po co to wszystko było? Zepsuli tym samym wszystkim zakończenie gali, gdyż to było po prostu pewne, że to Robert wyjdzie z niej jako dwukrotny mistrz. Powrót Stara był oczywisty prędzej czy później, jednak wydaje mi się, że niepotrzebnie zrobiono to tak prosto. Powinno to wyglądać tak, że tak samo, jak Kawaler, tak też Robert musiałby pokonać kogoś na gali, by wrócić do rosteru, a idealnym przeciwnikiem mógłby być Rosetti. Z pewnością podniosłoby to jakość samego show, a do tego byłoby więcej emocji w Main Evencie, gdzie było dwóch logicznych faworytów – Peter Pannache i Kamil Aleksander.

Czy przewidywalny wynik spowodował, że walka była słaba? Nie aż tak, ale też nie było bardzo dobrze. Mocno moją ocenę też obniżyła logika, której nie było momentami. Pamiętacie może np. Elimination Chamber Match Tag Teamów, kiedy zawodnicy jednej drużyny przerywali przypięcia, w których nie brali udziału ich partnerzy? No to tutaj była podobna sytuacja, kiedy kilka razy np. Sawicki przerywał przypięcie Corvusa na Aleksandrze. Zaskoczyło mnie odpadnięcie jako pierwszy Corvusa. Faworytem nie był przez fakt, że nie będzie go na Godzinie Zero (jest zapowiedziany na galę na Węgrzech tego samego dnia). Jeszcze bardziej mnie rozbawiło następne odpadnięcie – Kamila, który od dwóch lat tak naprawdę wszystko przegrywa. Fajnie zabookowany był za to Sawicki i widać, że KPW chce stawiać na obydwu mistrzów Tag Team, nawet solowo. Ogólnie była to dobra walka, jednak mogło być z pewnością lepiej.

Zwycięzca: Robert Star


Podsumowanie: To była bardzo dobra, wydaje mi się nawet, że najlepsza gala KPW, a już na pewno, jeśli patrzymy na same Areny. Przyjemne walki kobiet oraz gigantów, dobry Main Event, bardzo dobry I Quit Match, no i fantastyczny CO-Main Event, który zgodnie z oczekiwaniami skradł show. Do Godziny Zero pozostały niecałe dwa miesiące, a po drodze mamy jeszcze w teorii mniej ważny Oldtown. Jakie walki będą najważniejszymi na sierpniowej gali? Czy dostaniemy Kawaler vs. Star? Przekonamy się w ciągu najbliższych tygodni.

About Author

Fan wrestlingu od 2010 roku. Jego ulubionymi zawodnikami są: AJ Styles, Kevin Owens, Kenny Omega, Young Bucks i EC3. Oprócz tego interesuje się piłką nożną, a ulubionymi drużynami są: Real Madryt, Atletico Madryt oraz Liverpool.
0Followers
0Subscribers
208Posts
0Comments