WIW

WIW Ocenia: RevPro High Stakes 2018

Dziś na kanwie „WiW Ocenia” wezmę na tapet największą galę roku w Revolution Pro Wrestling (w skrócie RevPro). RevPro jest brytyjską federacją, która ma podpisaną umowę z New Japan Pro Wrestling, zresztą sama karta nam to pokazuje. Występy takich zawodników jak: EVIL, SANADA, Minoru Suzuki są możliwe właśnie dzięki tej współpracy. Sama gala odbywa się w York Hall, czyli w miejscu, gdzie RPW organizuje swoje największe eventy.

Co ciekawe na gali nie było bronione główne mistrzostwo federacji, ponieważ mistrz — Zack Sabre Jr. walczył w Main Evencie w Tag Team Matchu o tytuł RevPro British Tag Team. Jego partnerem był wyżej wspomniany Minoru Suzuki. Może główny tytuł nie znalazł się na szali, ale bronione były takie mistrzostwa jak: wcześniej wspomiane RevPro British Tag Team, RevPro British Cruiserweight oraz RevPro British Women’s.

Sama gala zapowiada się ciekawie, tak więc zapraszam Was do zapoznania się z moimi ocenami poszczególnych walk.

 

Match #1

RevPro British Cruiserweight Championship Match

Kurtis Chapman (c) vs. Rob Lias – **1/2*

Niczym specjalnym ta walka się nie wyróżniła. Po prostu była… Jak na opener bardzo słabo, liczyłem na coś dużo lepszego. Jedyny moment w walce, przy którym faktycznie jakoś żywiej zareagowałem, to moment wykonania dziwnej wariacji Piledrivera przez Liasa na mistrzu. Interwencja też była bezsensowna. No niestety, początek mizerny…

Zwycięzca: Kurtis Chapman (c) (9:52)


Match #2

Tag Team Match

 Josh Bodom & Zack Gibson vs. CCK (Chris Brookes & Travis Banks) – ***1/2*

Zanim zacznę oceniać walkę, pragnę napomknąć o tym, jak dobrym heelem jest Zack Gibson. Naprawdę ma on chyba jakichś magnes, którym ściąga na siebie heat. Po prostu piękne.

Teraz już o samej walce… Na początku cała czwórka obijała się poza ringiem, ale po chwili akcja przeniosła się do kwadratowego pierścienia. Tutaj było już zdecydowanie lepiej niż w openerze.

Pełen zwrotów akcji pojedynek, który wygrała drużyna Face’ów. Myślałem, że starcie skończy się szybciej i z innym wynikiem. Szczególnie po Low Blow, które Bodom wykonał na Banksie, ale zaskoczyli mnie pozytywnie. Było parę emocjonujących nearfalli, co tylko polepsza ocenę dla tej potyczki. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to praca sędziego. Czasami po prostu wyglądało, jakby sędzia widział brudną zagrywkę, ale jej nie odnotowywał… No ale cóż taki już jest ten nasz wrestling, nieprawdaż?

Zwycięzcy:  CCK (Chris Brookes & Travis Banks) (10:51)


Match #3

Singles Match

Adam Brooks vs. Ryan Smile – ****1/4*

Na początku zaznaczę, że to starcie było debiutem Adama Brooksa w RevPro, ale to Smile prezentował się lepiej przez znaczną część pojedynku. Jednak Back Body Drop na rampę, który zainkasował Ryan Smile, zmienił oblicze tej walki.

Sam pojedynek był naprawdę bardzo dobry. Nie raz wprost niewiarygodne nearfalle, akcja za akcją, ale ocenę i odbiór zepsuł czas… Ponad 20 minut było zdecydowanie niepotrzebne; gdyby ta potyczka była o 5-7 minut krótsza, zdecydowanie lepiej wypadłaby jako całokształt. Narzekać bardzo też nie ma co, ponieważ tak jak napisałem u góry, sama walka była lepiej niż dobra. Brooks zwycięża w swoim debiucie (chyba można uznać za udany) po skomplikowanej kombinacji ciosów, ale patrząc na wszystko, co działo się w tym starciu, nie dziwię się, że zdecydował się na takie zakończenie, a nie inne…

Zwycięzca: Adam Brooks (20:49)


Match #4

Tag Team Match

Aussie Open (Kyle Fletcher & Mark Davis) vs. Los Ingobernables de Japon (EVIL & SANADA) – ***3/4*

Bardzo dobry Tag Team Match. Mistrzowie IWGP Tag Team pokazali się z dobrej strony, ale również nie możemy umniejszać udziału Aussie Open w tym starciu. Walka dynamiczna kilka zwrotów akcji było, jak to przy EVILU i SANADZIE bywa, brudne akcje też były.

Ogólnie rzecz ujmując, był to solidny pojedynek Tag Team, a zwycięska drużyna chyba nikogo nie dziwi.

 

Zwycięzcy: Los Ingobernables de Japon (EVIL & SANADA) (13:57)


Match #5

RevPro British Women’s Championship Three Way Match

Jinny (c) vs. Millie McKenzie vs. Bea Priestley – ***

Pojedynek bardzo szybki, ale nie zabrakło w nim akcji. Poziom ringowy był tutaj na pewno lepszy niż w Royal Rumble Matchu kobiet (ot taki niewinny żarcik). Leg Drop z trzeciej liny na McKenzie, która była położona na metalowych barierkach, zrobił wrażenie. Nie mniejsze wrażenie sprawił na mnie Canadian Destroyer z narożnika. 

Jinny i jej heel persona ukradła pin Millie McKenzie i to ona obroniła tytuł, po naprawdę dobrym starciu.

Zwycięzca: Jinny (c) (7:38)


Match #6

Singles Match

Will Ospreay vs. Mark Andrews – ****

Walka wypadła dobrze, ale mogłaby potrwać trochę dłużej… Brakowało tych 5-6 minut. Jak się możecie spodziewać, w tym starciu było więcej latania, aniżeli „typowego” wrestlingu. Miłe dla oka widowisko, panowie wykonywali akcję za akcją i w sumie tyle. 

Gdyby walczyli jeszcze dodatkowe 5 minut, mogłoby być jeszcze lepiej, ale nie było źle! Ospreay inkasuje zwycięstwo po wykonaniu OsCuttera. Po walce zawodnicy uścisnęli sobie ręce, co się ceni. Niestety jeszcze później Adam Brooks zaatakował Willa, a gdy Andrews przyszedł mu z pomocą, również został zaatakowany… Na sam koniec wyciął nożyczkami flagę Australii (Brooks pochodzi z Australii) z ring gearu mistrza IWGP Junior Heavyweight.

Zwycięzca: Will Ospreay (9:42)


Match #7

RevPro British Tag Team Championship Match

Moustache Mountain (Trent Seven & Tyler Bate) (c) vs. Suzuki-gun (Minoru Suzuki & Zack Sabre Jr.) – ****1/2*

Teraz podam Wam przepis na dobrą walkę… Trent Seven, Tyler Bate, Zack Sabre Jr. i Suzuki, któremu się chce. Tak niewiele potrzeba, by otrzymać świetne starcie. W końcu lider Suzuki-gun pokazał „chęci” do walki i zaowocowało to takim, a nie innym rezultatem.

Zdeycydowanie była to walka wieczoru. I nie tylko dlatego, że zamykała galę, ale również dlatego, że była po prostu najlepsza, a powiem szczerze, nie spodziewałem się tego, ale lubię, gdy jestem pozytywnie zaskakiwany. W pojedynku nie zabrakło dobrego wrestlingu, komedii, no po prostu było w niej wszystko. Trent Seven tylko bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że to on jest najbardziej charyzmatyczny z całego British Strong Style. 

Najprawdopodobniej pierwszymi przeciwnikami nowych mistrzów będą CCK i powiem szczerze, że już nie mogę doczekać się na ten pojedynek, by móc go obejrzeć.

Zwycięzcy: Suzuki-gun (Minoru Suzuki & Zack Sabre Jr.) (20:58) 


Podsumowanie: Całokształt gali wypadł na pewno na plus, ale zeszłoroczną edycję oraz tę sprzed dwóch lat oglądało mi się lepiej… Nie wiem, może to nie kwestia karty, a może samopoczucia, z jakim oglądałem te trzy galę. No nieważne, tak czy tak High Stakes 2018 można uznać za udane i odhaczone w moim dzienniczku smarta.

KATEGORIE
WIWWIW OCENIA

Uczeń liceum, profil jaki sobie wybrał to: klasa dziennikarska. Środowisko wrestlingowe może go kojarzyć spod pseudonimu "OffcaBaran". Fanem rozrywki sportowej jest od 2008 roku. Uwielbia takich zawodników jak: Moj... Marty Scrull, AJ Styles oraz Kenny Omega, a jego ulubioną galą w roku jest Royal Rumble.

KOMENTARZE

*

*