Jak to mamy w zwyczaju pora przypomnieć sobie zeszłoroczną edycję PPV, które wkrótce będzie miało miejsce. Tym razem trafiło na Royal Rumble, czyli chyba ulubioną galę wielu fanów wrestlingu. Sam koncept 30-osobowego Main Eventu budzi emocje, jakie trudno wydobyć z widza przez resztę roku kalendarzowego. To tutaj oficjalnie rozpoczyna się Road To WrestleMania, zaczynamy słyszeć coraz więcej newsów w temacie potencjalnej karty największej gali w roku i denerwujemy się dlaczego wrestler x nie walczy z wrestlerem y.

W zeszłym roku Royal Rumble Match wygrał Randy Orton, by później ruszyć na Bray’a Wyatta i wygrał tytuł WWE. Na tej gali za to o to mistrzostwo w trzecim singlowym starciu walczyli AJ Styles i John Cena. Poza tym Roman Reigns i Kevin Owens spotkali się w pojedynku o pas Universal, w którym Chris Jericho wisiał nad ringiem w klatce. Jak więc wypadła pierwsza gala z „wielkiej czwórki” w 2017 roku? Pora się przekonać!

Match #1
6-Woman Tag Team Match
Naomi, Nikki Bella, Becky Lynch vs. Alexa Bliss, Mickie James, Natalya – **

Typowy Tag Team Match w Pre-Show. Zupełnie niczym się nie wyróżnił. Dzięki temu pojedynkowi przypomniałem sobie, że Nikki Bella jeszcze walczyła w tamtych okolicach. Był to jeden z pierwszych pojedynków Mickie James po powrocie do Main Rosteru, ponieważ dwa tygodnie wcześniej wyjaśnił się storyline z La Luchadorą. Poza tym Natalya wygłosiła kilka odcinków SmackDown temu promo o tym, jaka jest Nikki i że John nigdy jej nie poślubi. Czy już wtedy przeczuwaliśmy, jak to się skończy na WrestleManii?

Naprawdę ciężko napisać coś konkretnego o tej walce. Po prostu się odbyła, face’owie wygrali. Wieloosobowy pokaz przed główną kartą jakich wiele.

Zwyciężczynie: Naomi, Nikki Bella & Becky Lynch (09:03 – z reklamami)


Match #2
WWE RAW Tag Team Championship
Tag Team Match

W walce brało udział dwóch sędziów
Luke Gallows & Karl Anderson vs. Cesaro & Sheamus (c) – ** i 3/4*

Dwóch sędziów było w tej walce z powodu zamieszania na jednym z poprzednich RAW, gdzie jeden sędzia został znokautowany przez Sheamusa, po jakimś czasie Gallows i Anderson wykonali Magic Killer, wbiegł drugi sędzia, odliczył do trzech, jednak wtedy ocknął się pierwszy z arbitrów i ogłosił dyskwalifikację mistrzów, tytuły więc nie zmieniły posiadaczy. Nie był to jednak typ pojedynku z dwoma sędziami jak ten z Clash of Champions z Bryanem i młodym McMahonem. Jeden z nich stał spokojnie za ringiem.

Jak na dziewięć minut, które otrzymali, to panowie stworzyli naprawdę solidny Tag Team Match. Nie był to poziom walki Cesaro & Sheamus vs. New Day miesiąc wcześniej z RoadBlock, jednak spokojnie dało się to oglądać. The Club oraz na tamten moment mistrzowie pasowali do siebie stylem walki, stąd też wszystko wyszło przyzwoicie. Aż dziw bierze, gdy przypominasz sobie czasy, w których Gallows i Anderson byli mistrzami Tag Team.

Zwycięzcy: Karl Anderson & Luke Gallows (09:23)


Match #3
Singles Match
Nia Jax vs. Sasha Banks – * i 1/2*

Trzeba nazywać rzeczy po imieniu, a to był po prostu przedłużony squash. Takie coś nie powinno mieć miejsca na PPV z wielkiej czwórki, nieważne czy mówimy o Pre-Show, czy głównej karcie. Była tam niby jakaś psychologia ringowa, gdzie Sasha Banks odczuwa ponownie ból kontuzjowanego wcześniej kolana i to tyle. Cztery minuty, w których można by było puścić nam video package z liczbami w historii Royal Rumble Matchu i pewnie bawilibyśmy się lepiej. Nic godnego uwagi.

Zwyciężczyni: Nia Jax (04:43)


Match #4
WWE RAW Women’s Championship
Singles Match

Charlotte (c) vs. Bayley – ***

W końcu jesteśmy w głównej karcie tego PPV! Jeżeli chodzi o background całego tego pojedynku, to Charlottte pokonała na RoadBlock Sashę Banks, w finalnym starciu (IronWoman Match) kończącym ich rywalizacje. Czas więc na nową pretendentkę, którą okazała się Bayley, a w tle jeszcze mieliśmy streak mistrzyni na PPV.

Wydawałoby się, że ta dwójka powinna stworzyć coś znacznie lepszego. Jeżeli zerkniecie na klip z różnymi dziwnymi rzeczami z tego pojedynku, to było ich naprawdę sporo. Na przykład Bayley stojąca kilkanaście sekund na narożniku, tylko po to, aby po chwili z niego zejść. Końcówka była za to dość satysfakcjonująca, ponieważ ujrzeliśmy Natural Selection na ring apron. Nie wyglądało to idealnie, jednak można uwierzyć, że było bardzo efektywne. Stąd też mały plusik.

Zwyciężczyni: Charlotte (13:03)


Match #5
WWE Universal Championship
No Disqualification Match
Chris Jericho zamknięty w klatce ponad ringiem
Kevin Owens (c) vs. Roman Reigns – ****

Roman Reigns potrafi stworzyć dobrą walkę! O tym raczej już wiedzieliśmy wtedy, więc jakość jego starcia z Owensem nie była chyba wielkim zaskoczeniem. Motyw z klatką, w której był Jericho i niemalże skopiowanie tego, co zobaczyliśmy na NXT TakeOver: Toronto jest tu jednak wadą. Y2J zrzucił Owensowi kastet, czyli mimo wszystko w pewien sposób zaingerował w tę potyczkę.

Zobaczyliśmy tutaj naprawdę kilka bardzo efektownych i jednocześnie bolesnych spotów. Owens rzucił się w piramidę zrobioną z siedmiu krzeseł, które sam wcześniej ustawił. Był również Five Star Frog Splash na stół ustawiony poza ringiem, na którym leżał Reigns. Stypulacja została więc w jakikolwiek sposób, momentami pomysłowy, wykorzystana. Jasne, była to furtka do interwencji Strowmana, jednak zobaczyliśmy również w akcji przedmioty, co niekoniecznie jest zasadą w takich walkach. Pokuszono się tutaj nawet o kilka near-falli, które nieco bardziej zaangażowały publikę. Wszystko to złożyło się na naprawdę bardzo dobre starcie. Jedno z lepszych o pas Universal w 2017 roku.

Zwycięzca: Kevin Owens (23:07)


Match #6
WWE Cruiserweight Championship
Singles Match

Rich Swann (c) vs. Neville – *** i 1/4*

Początek panowania Neville’a, jako mistrza Cruiserweigtów. Walka miała jakąś podbudowę storyline’ową i chciano nam ją sprzedać jako potyczkę dwóch byłych przyjaciół. W walce widać było opowiedzianą historię. Swann był agresywny, chciał utrzymać swoje mistrzostwo, a z drugiej strony miał Neville’a, który sądził, że przerasta całą dywizję i był konkretny w swoich atakach. To naprawdę pojedynek na przyzwoitym poziomie, jednak szybko zapomniany przez to, że to przecież tylko dywizja Cruiserweight. Fani na arenie z początku byli cicho, jednak był moment, że nawet oni zaczęli żywiej reagować na wydarzenia przedstawione w kwadratowym pierścieniu, a to chyba miara, chociaż minimalnego sukcesu. 

Zwycięzca: Neville (13:27)


Match #7
WWE Championship
Singles Match

AJ Styles (c) vs. John Cena – **** i 3/4*

To było moje trzecie podejście do tego pojedynku, co zdarza się bardzo rzadko, ponieważ nie lubię oglądać tych samych walk dwukrotnie (nawet, jeżeli były świetne), a co dopiero trzykrotnie. Tutaj jednak na potrzeby tego cyklu musiałem to zrobić i efekt jest taki, że zmieniłem zdanie o tym starciu. Nie rozumiałem fenomenu Styles vs. Cena z Royal Rumble, dlaczego ludzie uważają to za najlepszą walkę roku, wyżej stawiałem kilka innych starć. Jak to mówią: „Do trzech razy sztuka”, w końcu wiem, co ludzie widzieli w tym pojedynku.

Gdyby nie fakt, że John Cena w podbudowanie do tej walki po prostu wyszedł na ring i ogłosił się pretendentem, to dla mnie byłby to five star. Brakowało tutaj tylko lepszego storyline’u przy tym konkretnym starciu. Zobaczyliśmy tutaj pokaz wszystkiego, co obaj zawodnicy mieli do zaoferowania. Zaczęli odkopywać po niesamowitych akcjach, jak AA z narożnika, widzowie jedli im z ręki. Końcówka była wyborna – Cena wiedząc, że jedno AA nie załatwi sprawy od razu, płynnie, przeszedł do drugiego i wygrał starcie. AJ absolutnie nic nie stracił na tej walce, a tylko potwierdził, dlaczego jest uważany za najlepszego wrestlera na świecie.

Zwycięzca: John Cena (24:00)


Main Event
30-Man Royal Rumble Match *** i 1/4*

No i pora na wisienkę (bądź truskawkę, jak kto woli) na torcie tej gali. Danie główne, na które czeka się cały rok i które może nas albo oczarować, albo doprowadzić do szału. Jak było z zeszłorocznym Royal Rumble Matchem? Na tle tego, co zaserwowano nam w 2014 i 2015 wypadł on bardzo dobrze, uważam jednak, że nie ma podejścia do swojego bezpośredniego poprzednika, czyli walki wieczoru z roku 2016. Nie zobaczyliśmy spektakularnych powrotów. Jedynym debiutem z NXT był Tye Dillinger i to w zasadzie chyba jedyny moment, który był dedykowany dla fanów. Reszta to podbudowa pod dwa starcia, czyli Reigns vs. Undertaker i Goldberg vs. Lesnar, stworzona pod koniec pojedynku. Spot Kofiego Kingstona nie był tak efektowny, jak we wcześniejszych Rumble. Było jednak jeszcze kilka pamiętnych występów takich zawodników jak Jack Gallagher i Chris Jericho. Poza tym, chociażby James Ellsworth przyjął potężną akcję od Strowmana. 

Wynik nieco zaskoczył, a widząc już finałową czwórkę, nawet wtedy, podejrzewałem, do czego to zmierza. Było to poprawne Rumble, ale czy tylko poprawnego pojedynku powinniśmy oczekiwać od tego święta fanów wrestlingu? Oby w tym roku było lepiej.

Zwycięzca: Randy Orton (1:02:08)


Podsumowanie: Royal Rumble 2017 było dziwną galą do ocenienia. Z jednej strony dwie świetne walki o główne mistrzostwa, z drugiej jednak tylko „w porządku” Royal Rumble Match ze zwycięzcą, który pojawił się w notowaniach bukmacherów na kilka godzin przed galą, był więc niespodziewanym triumfatorem. Nie dostaliśmy jednak powrotów bądź debiutów, poza „Perfect 10”, więc potencjał tego starcia nie został w pełni wykorzystany. Na plusik także zasługuje starcie o pas Cruiserweight. 

 

O Autorze

Wrestling poznał w wieku ośmiu lat i do dziś jest z nim związany. Obecnie oczarowany brytyjską sceną wrestlingu. Jego ulubionymi zawodnikami są Katsuyori Shibata, Marty Scurll i Kevin Owens. Prywatnie uczeń technikum, wielki fan seriali.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany