Jesteśmy kilkanaście godzin przed dwunastą odsłoną Wrestle Kingdom. Przed nią jednak czeka na Was zeszłoroczna gala, która przy okazji jest chyba najbardziej kontrowersyjną, a to zasługa trzech osób. Kenny’ego Omegi, Kazuchika Okady i Dave’a Meltzera, który ocenił walkę poprzedniej dwójki na ******. Zaczęła się burza, że jak tak mógł i tak dalej. Omega i Okada jednak zrobili naprawdę niezapomniane starcie, które z pewnością jest kandydatem dla walki Ceny i Punka pod względem starcia dekady.

To jednak jedna z dwunastu walk, które na gali się odbyły, a szkoda strasznie, że ludzie zapominają o innych walkach, które były naprawdę świetnym show. Starcia o pasy, debiut Cody’ego w NJPW oraz New Japan Rumble, który wygrał powracający Michael Elgin.
Przypomnę również, że byliśmy na dzień przed powrotem Suzuki-gun. W tym roku na Wrestle Kingdom z tej stajni zawalczy aż sześciu członków!

Czas rozpocząć coś, co wydaje się, że wydarzyło się wczoraj.

 

New Japan Rumble – * 1/2*

Galę oglądam trzeci raz, ale tę walkę dopiero pierwszy. Nie ma ciebie w karcie? Lądujesz tutaj. 
W walce wystąpiło kilka powracających legend. Norton, Saito oraz Kobayashi, którego walk nie oglądałem, ale mistrzem IWGP był. Jakieś przezabawne persony, jak Cheeseburger, Bone Soldier i Yoshitatsu. 
Walkę rozpoczął Elgin i to on wygrał ten prestiżowy pojedynek.   

Zwycięzca: Michael Elgin (25:13)


Tiger Mask W (Kota Ibushi) vs. Tiger Mask Dark (ACH) – ***

Sześć minut, ale było to dobre starcie, w którym obejrzeliśmy nawet kick out po Tombstone Piledriverze. Problemów z tym nie mam, bo przecież to bohaterowie znanego anime, w którym pewnie finisherem jest skok ze stu metrów. 
Śmiesznie jednak, że Ibushi przez kilka miesięcy chował się za maską Tigera, ale taki to jest ten Ibushi.
ACH dalej nie otrzymał niczego więcej, a szkoda, bo zawodnikiem jest naprawdę dobrym. 

Zwycięzca: Tiger Mask W (06:34)


IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championship Match
The Young Bucks (Matt & Nick Jackson) (c) vs. Roppongi Vice (Rocky Romero & Beretta) – ***3/4*

Typowe ich starcie, które nie wyróżniło się niczym szczególnym. Dalej jednak oglądało się to dobrze, mimo że jest to powtórka z ich wcześniejszych starć, to jednak poziom dalej stoi na dobrym poziomie.
Rpg Vice już nie istnieje jak dobrze wiemy. Na tegorocznym Wrestle Kingdom, Beretta bierze udział w Gauntlet Matchu, a Romero towarzyszy R3K w ich walce właśnie z Bucksami. Czy skoro rok temu wygrali Vice, to w tym roku wygra 3K? Czas pokaże, a ową walkę polecam jeśli ktoś nie oglądał nigdy starć tej czwórki. 

Zwycięzca: Roppongi Vice (12:57)


Gauntlet Match for NEVER Openweight 6-Man Tag Team Championship 
David Finlay, Ricochet & Satoshi Kojima (c) vs. BULLET CLUB (Bad Luck Fale, Hangman Page & Yujiro Takahashi) vs. CHAOS (Jado, Will Ospreay & YOSHI-HASHI) vs. Los Ingobernables de Japon (BUSHI, EVIL & SANADA) – ***

Na WK10 był zwykły 3v3 o te tytuły. Podczas tej gali otrzymaliśmy jednak ciekawsze rozwiązanie jakim jest Gauntlet Match. Walka naprawdę przyjemna dla oka, a tym właśnie powinny się charakteryzować walki o pasy „trójek”. 
Los Ingobernables de Japon walkę wygrało, ale pasem nacieszyli się zaledwie dzień, bo na New Year Dash panowie z Taguchi Japan odebrali pasy SANADZIE i reszcie.
Jak wiemy Taguchi z kolegami też się nie cieszył za długo, bo po 37 dniach pasy wróciły do zwycięzców zeszłorocznego Gauntlet Matchu. Później jeszcze jedna wymiana ponownie z Taguchi Japan i od Maja do Grudnia pasy właścicieli nie zmieniały. 

Zobaczymy, jak w tym roku to wyjdzie, ale o tym przeczytacie w zapowiedzi. 

Zwycięzca: Los Ingobernables de Japon (16:06)


Cody vs. Juice Robinson – **1/2*

Tak tylko wspomnę, że Juice’a lubiłem już wtedy. Pierwsza ważna walka Robinsona w New Japan oraz pierwsza walka Cody’ego w New Japan. Wtedy też zacząłem narzekać na American Nightmare’a, bo ten w tej walce był po prostu mierny. Walka gorzej od tej następnej nie wypadła, ale jednak dalej nie jest to najlepszy występ tej dwójki. 
Na plus dobre sprzedawanie urazu przez Juice’a, ale to jest jego specjalnością, o czym przekonać się można było podczas G1 Climax. 

Zwycięzca: Cody (09:37)


ROH World Championship Match 
Kyle O’Reilly (c) vs. Adam Cole – **1/4*

Wcześniejsza walka sprawiła, że na Cody’ego byłem mocno cięty, a ten pojedynek sprawił, że Adam Cole stał się dla mnie czymś, co psuło mi trochę oglądanie. Kyle na Final Battle 2016 w końcu sięgnął po pas ROH World, ale nie przedłużył niestety kontraktu i ten pas po prostu stracił, stając się najkrótszym mistrzem w historii tego tytułu. 
Mimo tego, że przegrał, to w walce się naprawdę starał cokolwiek zrobić, jednak obecny lider Undisputed Era był jakby wrakiem, który ciężko za sobą pociągnąć. Walka bez żadnych emocji aż do końcówki, bo wówczas zmiany mistrza się nie spodziewałem. 

Zwycięzca: Adam Cole (10:14)


Three Way Tag Team Match for IWGP Tag Team Championship
Guerrillas Of Destiny (Tama Tonga & Tanga Loa) (c) vs. CHAOS (Tomohiro Ishii & Toru Yano) vs. Great Bash Heel (Togi Makabe & Tomoaki Honma) – ***1/4*

Bardzo dobre starcie, które mimo obecności nieśmiesznego Yano dało się obejrzeć. Walka pokazała też ładnie, jak G.O.D. się poprawiło, a raczej Tanga Loa, bo Tama zawsze był solidnym wrestlerem. G.B.H. wygrali na dziesiątej odsłonie gali, a tutaj razem z synami Haku musieli pogodzić się z porażką. Tag Team Toru i Tomohiro do dzisiaj jest dla mnie fenomenem, bo ogląda się ich naprawdę dobrze. Choć podczas World Tag League nie mieli jakichś wybitnych walk, to jednak dalej jest to coś niesamowitego. 

Zwycięzca: CHAOS (12:24)


IWGP Junior Heavyweight Championship Match 
KUSHIDA (c) vs. Hiromu Takahashi – ****1/2*

Wkraczamy już na tę część gali, która sprawiła, że Wrestle Kingdom 11 jest uznawane za galę roku 2017. 
Walka pomiędzy tymi Juniorami rozpoczęła jeden z najlepszych roków tejże dywizji. Hiromu po wizycie w Meksyku stał się w krótkim czasie mym ulubieńcem w Junior Heavyweightach, a feud z KUSHIDĄ, jak i Dragonem Lee sprawiły, że nie tylko mi, ale i reszcie fanom ten zawodnik przypadł do gustu. Po drugiej stronie był niesamowity w 2017 roku KUSHIDA. 
Tutaj poległ, na Sakura Genesis też uznał wyższość członka LIJ, ale na Dominion 6.11 otrzymaliśmy jedną z najlepszych walk zeszłego roku.

O tej walce napiszę tylko tyle, że jeśli ktoś jest zasmucony brakiem jakichś większych akrobacji w 205 Live, to tutaj będzie wniebowzięty. High-flying połączony z technicznym stylem KUSHIDY to coś, co obejrzeć trzeba.  

Zwycięzca: Hiromu Takahashi (16:15)


NEVER Openweight Championship Match
Katsuyori Shibata (c) vs. Hirooki Goto – ****1/2*

Poziom w ogóle nie opada. Geniuszem jest osoba odpowiedzialna za kolejność walk. Po pojedynku bogatym w różnorakie kontry, akrobacje itp. Otrzymaliśmy strasznie stiffowe starcie, które po prostu trzeba obejrzeć. 
Do walk Shibaty z Ishiim trochę daleko, lecz dalej jest to najlepsza walka Goto w 2017 roku, a to przecież był styczeń. 
To trochę pokazuje, że ten zawodnik swojego sukcesu z 2016 roku nie powtórzył. W tym roku ponownie walczy o ten pas jako pretendent, no i ponownie jest on faworytem. 

Walka ta była też takim rozpoczęciem wspaniałego półrocza Shibaty. Dla niego półrocze okazało się całym rokiem, jednak walkami z Ishiim i Okadą nie daje o sobie zapomnieć i dalej pozostaje wierzyć w jego ringowy powrót. 

Zwycięzca: Hirooki Goto (16:17)


IWGP Intercontinental Championship Match
Tetsuya Naito (c) vs. Hiroshi Tanahashi – ****1/2*

Feud tej dwójki był naprawdę długi, ale opiewał w naprawdę świetne pojedynki. Wrestle Kingdom, Dominion i G1 Climax. Trzy pojedynki, które ciężko posortować od najgorszego, do najlepszego. Wspaniała chemia pomiędzy Japończykami dała nam taki, a nie inny CO Main Event. O samej walce niestety mało kto będzie pamiętać właśnie przez walkę wieczoru. 

Naito w końcu będzie main eventować największą galę w Japonii, zaś Ace podejmie młodego i perspektywicznego Jay White’a. Czy te walki przebiją tę zeszłoroczną? Tego się dowiemy oczywiście jutro.  

Zwycięzca: Tetsuya Naito (25:25)


IWGP Heavyweight Championship Match
Kenny Omega vs. Kazuchika Okada – *****

Czuję się dalej jakbym oglądał ich walkę po raz pierwszy… To było naprawdę niesamowite doświadczenie, bo człowiek spodziewał się czegoś wspaniałego, a otrzymał coś, co po prostu ciężko opisać. 
Połączenie każdego możliwego stylu we wrestlingu. Masa kontr w końcowych minutach oraz niezapomniane kick-outy, gdy człowiek już celebrował zwycięstwo Omegi.
The Cleaner pokazał, że jest gotowy, by stać się twarzą federacji, a Okada, że jest po prostu Rainmakerem. 
Pochwalę też tutaj Bucksów i Gedo, którzy w trakcie walki naprawdę świetnie żyli tą walką, co dodało takiej filmowej dramaturgii. Jedynym chyba minusem, który oceny nie zmienił i tak, to użycie stołu. Jak dla mnie całkowicie zbędne, bo przedmioty w takiej walce są niepotrzebne. 
Ostatni plus tego pojedynku jaki napiszę, to brak interwencji Bullet Clubu oraz brak „śmieszkowania” od Kenny’ego, bo tego obawiałem się nie tylko Ja. 
Ta walka, to kandydat do walki dekady, a jednym z mocniejszych przeciwników, to Cena v Punk oraz walka Gargano vs. Ciampa, która mam nadzieję odbędzie się niebawem. 

Reign Okady z pasem IWGP Heavyweight to coś niezapomnianego, a nie wiadomo tak naprawdę, czy zakończy się jutro. Tutaj stawiałem na Omegę, ale po tym starciu już nigdy nie jestem pewien wyniku w walkach Okady. 

Zwycięzca: Kazuchika Okada (46:45)


Gala, o której po prostu nie ma, co już więcej pisać. To trzeba obejrzeć tak samo, jak taką Wrestlemanie X-Seven czy inne świetne gale.

Oczywiście wcześniejsze Wrestle Kingdom również były wspaniałe, ale czy były lepsze? 

Z tym pytaniem Was zostawiam, a mi już pozostało tylko zaprosić do obejrzenia dzisiejszego Tuż Przed Galą, w którym wraz Piotrem Małeckim omówię całą kartę Wrestle Kingdom 12 oraz odpowiem na każde Wasze pytanie związane z New Japan Pro Wrestling. 

Jeśli jednak nie chcecie, lub nie macie czasu, to za kilka godzin pojawi się Zapowiedź Wrestle Kingdom 12 w których zobaczycie też typy niektórych redaktorów. 

O Autorze

Wielki fan wrestlingu od 2008 roku. Kibicował Juice'owi Robinsonowi już w 2016 roku! Lubi też Deana Ambrose'a, KUSHIDĘ i Hiromu Takahashiego. Poza wrestlingiem lubi też piłkę nożną(kibic Manchesteru United i Valencii) Uwielbia również filmy, seriale(Bojack, R&M, Family Guy)

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany