Dziewiąty dzień naszego maratonu. Pierwsze WIW Ocenia w 2018 i akurat przypadło mi. Czuję się wyróżniony, że po sylwestrze musiałem wstać wcześniej i pisać dla Was swoje wypociny, ale dopóki będzie to czytać chociaż jedna osoba, to będę z wielką ochotą to robić! Karta dzisiejszego WK wygląda naprawdę bardzo solidnie. Wydaję mi się, że jest „najlepsza” z tych, które oceniałem. Nie będę dłużej przedłużał, tylko od razu zaproszę Was do przeczytania WIW Ocenia z Wrestle Kingdom IX!

 

 

Dark New Japan Rumble Match – DUD

Tutaj nie będę się nawet rozpisywał. New Japan Rumble się odbyło i tyle… Jedyny plus to fakt, że Nagata zwyciężył.

 

Zwycięzca: Yuji Nagata (26:09)


#Match 1

IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championship Four Way Match

reDRagon (Bobby Fish & Kyle O’Reilly) (c) vs. The Young Bucks (Matt Jackson & Nick Jackson) vs. Forever Hooligans (Alex Koslov & Rocky Romero) vs. Time Splitters (Alex Shelley & KUSHIDA) – ****

Nie wiem, czy był lepszy sposób na otwarcie głównej gali niż ten pojedynek. Walka ta miała wszystko, czego opener potrzebuję. Dużo spotów, bardzo dobre tempo, które nie zwalniało nawet na chwilkę. A to za sprawą tego, że w starciu tym uczestniczyły 4 drużyny, dzięki temu w ringu zawsze się coś działo. Powiem Wam szczerze, prorosyjskiego/rosyjskiego gimmicku w New Japan się nie spodziewałem (przynajmniej na dzisiejsze standardy), a Alex Koslov miło mnie zaskoczył. Tytuły zostały obronione przez mistrzów, których moim zdaniem w tym starciu było bardzo mało, to inne drużyny „wykazywały” się, ale końcówkę można przypisać już tylko reDRagon, ponieważ zdominowali cały ring i obronili swoje mistrzostwa. 

Zwycięzca: reDRagon (Bobby Fish & Kyle O’Reilly) (c) (13:01)


Match #2

Six Man Tag Team Match

 BULLET CLUB (Bad Luck Fale & Yujiro Takahashi) & Jeff Jarrett (w/Karen Jarrett & Scott D’Amore) vs. TenKoji (Hiroyoshi Tenzan & Satoshi Kojima) & Tomoaki Honma – **

Typowy wieloosobowy pojedynek w New Japan. Miło było zobaczyć zdrowego Honme, chociaż w karcie WK IX, to nie jedyny zawodnik, który na stan „z dziś” jest kontuzjowany, ale o tym wspomnę później. Walka krótka, ale po co miało to być dłuższe. Faceowie wygrali, Yujiro Takahashi przegrał, publika ucieszona, więc chyba wszyscy powinni być szczęśliwi?

Zwycięzcy: TenKoji (Hiroyoshi Tenzan & Satoshi Kojima) & Tomoaki Honma (5:45)


Match #3

Eight Man Tag Team Match

TMDK (Mikey Nicholls & Shane Haste), Naomichi Marufuji & Toru Yano vs. Suzuki-gun (Davey Boy Smith Jr., Lance Archer, Shelton Benjamin & Takashi Iizuka) – **

W tej walce niestety Yano już był sobą, jakiego znamy go teraz… Już nie dobry brawler tylko średni komediant… Sheltona w tym pojedynek prawie w ogóle nie widziałem. TMDK, czyli TM61 z WWE dobrze się zaprezentowali, ale to starcie trwało tylko 5 minut, więc elaboratu nie dam rady o tym napisać.

Zwycięzcy: TMDK (Mikey Nicholls & Shane Haste), Naomichi Marufuji & Toru Yano (5:05)


Match #4

UWFI Rules Match

Pojedynek ten może zostać zakończony tylko przez nokaut, poddanie przeciwnika lub decyzje sędziego o jego przerwaniu

Minoru Suzuki vs. Kazushi Sakuraba – ***

Ciekawy pojedynek, a to przez stypulację, która obowiązywała w tym starciu (było to coś ala połączenie Last Man Standing Matchu wraz z Submission matchem). Walka ta była prowadzona zupełnie inaczej niż większość starć wrestlingowych i chyba to ją uratowało. Suzuki ze swoim białym ring gearem, białymi włosami bardzo mnie zaskoczył, wyglądał, jak nie on. Pojedynek brutalny, ale tego mogliśmy się spodziewać, tempo trochę ślamazarne, ale tutaj też raczej niespodzianki nie ma. Zakończenie wypadło bardzo ładnie, Sleeper Hold zapięty przez lidera Suzuki-Gun i przerzut (w tym chwycie) przez plecy wyglądało brutalnie, ale również bardzo wiarygodnie. Końcówka podniosła moją ocenę, bez dwóch zdań.

Zwycięzca: Minoru Suzuki (9:21)


Match #5

NEVER Openweight Championship Match

 Tomohiro Ishii (c) vs. Togi Makabe – ***1/4*

Ahhh, nasz kochany Ishii, czy kiedykolwiek będzie mu dane skosztować main eventowego świata? Ja bardzo bym tego chciał, myślę, że nie tylko ja (pozdrawiam Piotra Przybylika). Jak wiemy, od tej walki minęły już trzy lata, a praktycznie nic się nie zmieniło. „Pitbull” ciężko pracuję, ale federacja nie chce mu dać szansy… Teraz może coś o samej walce.

Panowie zaczęli z „grubej rury”, ponieważ od samego początku nie szczędzili sobie ciosów. Wszelkie rzuty, „lariatoooo” były wykonywane z niebywałą siłą. Makabe rzucał Ishiim, jakby ważył co najmniej 30 kilo mniej. Pojedynek oglądało się przyjemnie. Cieszy wygrana Togiego, ale również bardzo smuci przegrana Tomohiro…

Zwycięzca: Togi Makabe (12:23)


Match #6

IWGP Junior Heavyweight Championship Match

Ryusuke Taguchi (c) vs. Kenny Omega (w/Nick Jackson & Matt Jackson) – ***1/2*

Bardzo dobra walka. Jedyne na, co mogę narzekać to „overheeling” Omegi. Po prostu niekiedy mógł sobie odpuścić. Pojedynek przepełniony niebanalnymi akcjami, niezwalniającym tempem. No cóż, mogę powiedzieć, starcie na miarę największej gali w Japonii. Tytuł wygrywa The Cleaner, a reszta po zdobyciu tego mistrzostwa to już historia, którą wszyscy doskonale znamy. Odniosłem wrażenie, że Taguchi w tym pojedynku (mimo to, że to on wchodził jako mistrz) był underdogiem. Cały czas obijany, cały czas w defensywie. Oczywiście miał swoje zrywy, ale jednak to Kenny Omega był przez większość czasu w natarciu.

Zwycięzca: Kenny Omega (w/Nick Jackson & Matt Jackson) (13:20)


Match #7

IWGP Tag Team Championship Match

 BULLET CLUB (Doc Gallows & Karl Anderson) (w/Amber Gallows & Tama Tonga) (c) vs. Hirooki Goto & Katsuyori Shibata – ***1/2*

Tak, jak pisałem przy walce, w której udział brał Honma, jest jeszcze jeden zawodnik, który na WK 9 walczył, a teraz zmaga się z poważną kontuzją… Jest nim nie kto inny jak Katsuyori Shibata. Zawodnik, dzięki któremu moje oczy zwróciły się w kierunku Japonii i to dzięki niemu tą Japonią się zafascynowałem (wrestlingowo). Zapewne podejdę do tej walki mocno emocjonalnie, toteż mój opis może być nad wyraz nieadekwatny do tego, co działo się w ringu, chociaż będę chciał tego uniknąć.

Shibata i Goto rywale z zeszłorocznego Wrestle Kingdom, w 2015 roku, jako sojusznicy walczyli o tytuły IWGP Tag Team przeciwko Gallowsowi i Andersonowi, którzy należeli  do Bullet Clubu. Patrząc na skład pretendentów, z góry można założyć, że walka będzie zawierała wiele stiffowych akcji i tak też było. Pojedynek ten był stosunkowo krótki, bo trwał równe 9 minut. Czas był wykorzystany dobrze, raz jedna drużyna dominowała, raz druga, chociaż przez częściej dominowali obecni zawodnicy WWE. Bardzo podobało mi się zgranie pretendentów, ponieważ niektóre akcje drużynowe wyglądały naprawdę spektakularnie. Shibata zagrnął pin, co mnie bardzo cieszy i dzięki temu ukoronowani zostali nowi mistrzowie IWGP Tag Team.

Zwycięzcy: Hirooki Goto & Katsuyori Shibata (9:00)


Match #8

Singles Match

Tetsuya Naito vs. AJ Styles – ****1/2*

To już była końcówka Naito, o którym chcielibyśmy zapomnieć, oczywiście mowa o Naito w roli face’a. I ludzie mylą tutaj pojęcia, ponieważ on, jako face wcale nie był złym wrestlerem (Myślicie, że zrobiłby taki progress w niespełna pół roku?). Po prostu jego postać się „nie sprzedała”, tyle. A po drugiej stronie barykady stoi ten, który gdziekolwiek by się nie pojawił, to jest najlepszy ze wszystkich. Oczywiście mowa o AJ’u. Na tamten moment lider Bullet Clubu.

Sam pojedynek był naprawdę bardzo dobry, wręcz genialny. Panowie podłapali chemie i zaowocowała ona takim, a nie innym show, ale powiedzmy sobie szczerze, czego mogliśmy się spodziewać po tej dwójce, jak nie tak świetnego starcia. Sama końcówka, czyli wykonanie Styles Clash z drugiej liny. Nie za często coś takiego widzimy. Po tym Naito po prostu nie mógł odkopać.

Zwycięzca: AJ Styles (14:25)


Match #9

IWGP Intercontinental Championship Match

Shinsuke Nakamura (c) vs. Kota Ibushi – ****3/4*

Przepiękne widowisko na światowym poziomie. Mega stiffowe starcie okraszone najlepszym technicznym wrestlingiem. Widać, że ta dwójka miała chemie, której praktycznie każdy mógł im pozazdrościć. Dave Meltzer ocenił tę walkę na pięć gwiazdek, więc coś to jednak musi znaczyć. U mnie ocena tylko troszkę niższa, ale dalej bardzo wysoka. Przepiękne wejście Nakamury tylko dopełniało całokształt towarzyszący temu pojedynkowi. Naprawdę nie wiem, co mogę tutaj jeszcze napisać, to jest jedna z tych walk, którą trzeba obejrzeć, a nie tylko o niej czytać, więc jeśli macie czas serdecznie Wam ją polecam!

Zwycięzca: Shinsuke Nakamura (c) (20:12)


Match #10

IWGP Heavyweight Championship Match

Hiroshi Tanahashi (c) vs. Kazuchika Okada (w/Gedo) – *****

Kontynuacja pięknej rywalizacji, która co dopiero nabiera kolejnych rumieńców. Psychologia ringowa, opowiadanie historii, nawiązywanie do poprzednich starć to tylko, niektóre z nielicznych smaczków, które wpłynęły na taką ocenę tej walki. Widać było, że panowie czują do siebie respekt i zaraz po rozpoczęciu pojedynku „badali się” zamiast atakować bez opamiętania. Tanahashi skrupulatnie obijający nogę Okady. Kontrowanie finisherów. Majstersztyk w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jak na razie najlepsze starcie, jakie dane mi było oglądać w trakcie naszego maratonu, a już jutro ocenię ich trzecią (przez wielu nazwana najlepszą) walkę. Tak, jak w przypadku potyczki o mistrzostwo Interkontynetalne, serdecznie polecam obejrzeć, bo ciężko opisać to słowami! Jeszcze tylko napomknę, że dzięki takim walkom, takiemu bookingowi mistrzostwo IWGP Heavyweight ma prestiż, który jest nie do podrobienia przez inne federacje!

Zwycięzca: Hiroshi Tanahashi (c) (30:57)


Podsumowanie: Tak, jak we wstępie podejrzewałem, była to najlepsza gala z dotychczas ocenianych przeze mnie. Mocarna karta stanęła na wysokości zadania i dała nam show nie do zapomnienia. Main Event wraz z CO-ME dostarczyły masę emocji, ale chyba co najważniejsze dostarczyły nam czysty, piękny wrestling. W sumie poza New Japan Rumble nie było walki, która byłaby „wybitnie” słaba, a to tylko wpływa na przyjemniejszy odbiór gali, jako całokształt. 

A już jutro będziecie mogli przeczytać ostatnie WIW Ocenia mojego autorstwa z gali Wrestle Kingdom X, które zapowiada się równie dobrze, co dzisiejsza gala, a może nawet lepiej. Tak, więc do zobaczenia jutro!

O Autorze

Uczeń liceum, profil jaki sobie wybrał to: klasa dziennikarska. Środowisko wrestlingowe może go kojarzyć spod pseudonimu "OffcaBaran". Fanem rozrywki sportowej jest od 2008 roku. Uwielbia takich zawodników jak: Moj... Marty Scrull, AJ Styles oraz Kenny Omega, a jego ulubioną galą w roku jest Royal Rumble.

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany