Gedo vs. BUSHI

Jesteśmy już po omówieniu wszystkich Tag Team Matchach odbywających się jutro. Przechodzimy zatem na dobre do rywalizacji Chaos i LIJ. Pięć walk z czego trzy będą z tytułami na szali. Najpierw jednak spotkanie zapaśników z wagi lekkiej, którzy w stajni pełnią mało znaczącą rolę. Gedo jak na wiek trzyma się nawet nieźle, a jego broda jest częstym obiektem, który wykorzystują członkowie LIJ (i nie tylko). BUSHI ma za to swoją maskę, która podobnie jak broda, będzie łatwą rzeczą do wykorzystania przez przeciwnika. 

Krótka notka (typ: BUSHI) – Wielki plus za to, że zamiast tag team matchu ujrzymy dwa normalne solowe pojedynki. Tutaj liczę na jakieś pięciominutowe starcie, które wygra z małymi problemami członek Los Ingobernables de Japon. Nie ma co więcej pisać tutaj i przechodzimy do kolejnej walki. 



YOSHI-HASHI vs. Tetsuya Naito

Naito po dosyć sensacyjnej porażce z Okadą na Wrestle Kingdom 12 nie ma za bardzo co robić, więc dostaje Hashi’ego, czyli idealnego przeciwnika pod względem tego, że znają się naprawdę dobrze, co pokazali już w zeszłorocznym G1 Climax. Co szykuje federacja dla lidera LIJ? O tym przekonamy się już niebawem, a jutro spodziewajmy się naprawdę przyjemnego pojedynku przed wielką ucztą.  

Krótka notka (typ: Tetsuya Naito) – Z obrony tytułu przez Okadę cieszyłem się ze względu na coraz bardziej nierealny powrót Shibaty. The Wrestler nie wrócił, więc jestem zły, a zauważam też przy okazji, że Tetsuya nie ma co teraz robić. Przynajmniej otrzymał on takiego przeciwnika, bo chemię mają doskonałą, więc nic tylko czekać na to, co może być jutro idealną rzeczą przed późniejszymi walkami.



IWGP Junior Heavyweight Championship Match
Will Ospreay (c) vs. Hiromu Takahashi 

Przechodzimy już do dań głównych, a jest ich tyle ile widzicie. Na początek coś, co nie może się chyba nie udać. Will kolejny raz staje przed szansą obrony zdobytego tytułu (W 2017 roku poległ on Marty’emu Scurllowi, ale już 4 Stycznia w nowym roku ponownie stał się mistrzem swojej dywizji). Na drodze stoi nikt inny, jak zeszłoroczny fenomen Hiromu Takahashi. Panowie mierzyli się w ubiegłorocznym BOSJ i jak można przypuszczać było to kapitalne widowisko. W drodze na Wrestle Kingdom ta dwójka była niesamowicie często zestawiana między sobą w Tag Team Matchach, ale na samej gali już nie mieli ze sobą zbyt częstej styczności. Teraz już nie ma wyjścia i nikt im raczej nie przeszkodzi. Rok temu walka Naito z Okadą skradła całą Edion Arenę, a w tym roku szansę na to mają właśnie ci panowie. 

Krótka notka (typ: Will Ospreay) – Jeszcze wczoraj stawiałem na Hiromu, lecz po przemyśleniu zmieniłem zdanie i to Will według mnie wyjdzie zwycięsko. Widzę w tej rywalizacji coś, co zakończy się dopiero na Dominion 6.9 (podobnie jak KUSHIDA vs. Takahashi z zeszłego roku) Póki co Ospreay wygra, a Hiromu wygra tegoroczny Best Of Super Juniors. O tym, czy ta walka będzie świetna to aż głupio pisać, bo to po prostu udać się musi, a jeśli nie, to naprawdę będę bardziej załamany niż na WK po walce Naito z Okadą. 



NEVER Openweight Championship Match
Hirooki Goto (c) vs. EVIL 

EVIL powracając do federacji walczył właśnie z Hirookim. Teraz po tych niech będzie trzech latach spotykają się ponownie i z tytułem na szali. Rok temu Hirooki z tym samym mistrzostwem podejmował Juice’a Robinsona (podczas gali w Sapporo). Goto teraz czeka spotkanie ze złem i pytanie, czy uda mu się je pokonać i kontynuować swój title run. EVIL podczas walki, w której bronił wraz z SANADĄ tytułów IWGP Tag Team zakończył walkę przypinając właśnie mistrza NEVER Openweight. Oczywiście wszystko może iść w stylu „wygrywający przed galą przegrywa na gali” czy jakoś tak. Ciekawym i wyróżniającym aspektem będzie tutaj styl obu panów, bo jest on dosyć brutalny, a ich akcje kończące mają szansę dać nam świetne i płynne kontry, co doda sporo emocji w tym pojedynku. 

Krótka notka (typ: Hirooki Goto) – Cieszyłbym się bardziej, jakby to wcześniej opisana walka była przed walką wieczoru. Jest to spowodowane tym, że po dynamicznej walce Willa z Hiromu otrzymamy coś powolniejszego, a wiadome jest to, że lepiej jest powoli wskakiwać na drugi bieg. Tak to będzie tego odwrotność. Oczywiście dopiszę, że to tylko moje odczucia, bo Wy tam możecie mieć gdzieś kolejność walk. Dla mnie jest to ważne właśnie podczas takich sytuacji. Głos na członka Chaos, bo EVIL nie jest na tyle wielkim nazwiskiem, by trzymać jednocześnie tytuł tag teamowy i solowy. Przy okazji przypiął on Goto na Road To, więc wiadomo jak leci ta zasada…



IWGP Heavyweight Championship Match
Kazuchika Okada (c) vs. SANADA

Kazuchika Okada ma szansę pokonać kolejnego z rzędu członka Los Ingobernables de Japon. Był już EVIL i Naito, a teraz czas na SANADĘ, którego szansę o dziwo nie są zerowe. Federacja lubi szokować fanów swoimi decyzjami. Czy  zakończenie ponad 600-dniowego reignu na takiej gali przez zawodnika, który nie ma za sobą runu, z jakimkolwiek solowym tytułem nie będzie właśnie tym „szokerem”? Taką rzecz fani widzieli właśnie na The New Beginning 2012, gdzie Kazuchika Okada po „bardzo udanym” pobycie w TNA wrócił i zawalczył z Hiroshim Tanahashim (wcześniej go oczywiście wyzwał, a Ace oczywiście się zgodził) właśnie o tytuł, którego jutro będzie bronić po raz dziesiąty (zbliżając się do rekordu Tany, który podczas jednego reignu bronił tytułu aż 11 razy). 

Oczywiście zalecane jest, by nie spodziewać się takiego scenariusza, bo jednak jesteśmy już po WK12, gdzie Okada zrobił coś, co mała ilość osób obstawiała. Jest to też kolejna walka, która poziomem nie powinna zawieść, a jako walka wieczoru ma za zadanie też odpowiednio zakończyć całe The New Beginning.

Krótka notka (typ: Kazuchika Okada) – Powyżej mogliście przeczytać scenariusz, który masa ludzi chciałaby ujrzeć. Ja się do nich nie zaliczam głównie przez to, że jest to już dziesiąta obrona tytułu przez Okadę, więc chciałbym, by ten człowiek już przebił nawet ten rekord Tanahashi’ego. Do końca nie wiem, czemu tego chcę, ale tak jakoś po prostu niech bije już wszystko w tej federacji. Przy okazji New Japan Cup lepiej jest promowane, gdy mistrzem jest Okada, a zwycięzca turnieju walczy właśnie z takim Rainmakerem, a nie SANADĄ. Nie ujmuję nic zimnej skale, ale jest to na tyle małe nazwisko (wiem, że Okada przed pokonaniem Tany był jeszcze mniejszym nazwiskiem), by właśnie w tym okresie wygrywać. Ma to też mały sens ze względu na posiadane przez niego wraz z EVILEM tytuły Tag Team, które bronić jednak trzeba. Co do poziomu, to mam wielką nadzieję, że nie powtórzą błędów z dwóch ostatnich obron Rainmakera. W starciu z EVILEM ujrzeliśmy coś zbyt długiego, a na WK Naito został za słabo pokazany, a gdy już się zaczął rozkręcać, to walka się w sumie skończyła. SANADA ma więc szansę przebić partnera, jak i swojego lidera. IWGP Heavyweight Championem więc nie zostanie, ale przynajmniej może wypaść lepiej na tle kolegów ze stajni.   


The New Beginning In Osaka 2018
10 Luty 2018
Gala rozpocznie się o godzinie 9:00

Podsumowanie – Będzie to gala, która ma ciężkie zadanie przebić zeszłoroczną galę, ale nic nie jest niemożliwe. Zwłaszcza w tej federacji. 

W niedzielę przeczytać na naszej stronie będziecie mogli Podsumowanie Stycznia autorstwa Piotra Małeckiego. W nim znajdować się będzie m.in. o New Japan Pro Wrestling i nie tylko!

1 2 3

O Autorze

Wielki fan wrestlingu od 2008 roku. Kibicował Juice'owi Robinsonowi już w 2016 roku! Lubi też Deana Ambrose'a, KUSHIDĘ i Hiromu Takahashiego. Poza wrestlingiem lubi też piłkę nożną(kibic Manchesteru United i Valencii) Uwielbia również filmy, seriale(Bojack, R&M, Family Guy)

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany