Artykuły

Zapowiedź Wrestlemanii 34 [TYPOWANIE REDAKCYJNE]

SmackDown Tag Team Championship

The Usos (c) vs The New Day vs Bludgeon Brothers

Pojedynek, który prawdopodobnie otworzy główną kartę Wrestlemanii. Jest to idealny wybór na opener, ponieważ sam skład gwarantuje bardzo dobre starcie, które rozgrzeje publiczność. Wszyscy pamiętamy świetną rywalizację The Usos z Rowanem i Harperem z 2014 roku, gdy Ci jeszcze towarzyszyli Wyattowi albo pamiętny feud Wyatt Family z The New Day, który miał finał na Battleground w 2016 roku. Oczywiście wisienką na torcie jest feud The Usos z Nowym Dniem, który dał nam wiele niesamowitych walk w 2017. Na SmackDown zdecydowaną inicjatywę w rywalizacji przejęli Bludgeon Brothers, którzy zdominowali mistrzów oraz drugich pretendentów, a wszystko zaczęło się od pojedynku na FastLane, kiedy zainterweniowali w walce właśnie między tymi dwoma zespołami. Doszło nawet do tego, że Usos i New Day połączyli siły, by przeciwstawić się braciom z młotami. Dodatkowego smaczku może dodać fakt, że są spekulacje, jakoby pojedynek miał zostać zmieniony w TLC match, co by tylko dodało więcej emocji.

 

Damian Puto (typ: Bludgeon Brothers)- W tym pojedynku jest już nieco trudniej o wytypowanie zwycięzców, lecz pozostanę przy faworytach, którzy od re-debiutu niszczą praktycznie wszystkich na swojej drodze. Wciąż mam nadzieję, że pojedynek zostanie zmieniony w TLC match, bo to tylko doda znakomitości temu starciu. Streak Bludgeon brothers raczej zostanie pociągnięty do około SummerSlam i być może wtedy stracą tytuły. The Usos zrobili świetną robotę i szkoda, że prawdopodobnie utracą tytuły, lecz pora na coś nowego, a New Day mieli swój czas ze złotem.

Karol Konopka (typ: Bludgeon Brothers)- Postawiłem na Braci Maczugi z prostego powodu. Po podbudowie, jaką mają od swojego debiutu, po niszczeniu praktycznie wszystkiego co stanie im na drodze, nie widzę dla nich innej opcji. Czy sprawdziliby się w roli mistrzów TT SDL? Nie wiem, ale jestem bardzo ciekawy tego, jak WWE by to zabookowało i jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że WWE jest tego tak samo ciekawe.

Bartosz Szczaluba (typ: Bludgeon Brothers)- Prosty powód, pod kątem wrestlingowym, bracia są ‚nowsi’ i zdobycie tytułu może znacznie pomóc im w utwierdzeniu swojej pozycji. Poza tym, chciałbym zobaczyć jak na Smackdown docierają Authors of Pain i ten ich brawling, zmieszany z Bludgeon Brothers, może stworzyć coś naprawdę pięknego i nadać dywizji koloru (głównie sinego i czerwonego ale hej, that’s wrestling!).
Usosi i New Day nie potrzebują teraz tytułów. Natomiast możemy przenieść braci na RAW żeby wykręcili parę fajnych walk z nowymi mistrzami albo The Revival?

Piotr Małecki (typ: Bludgeon Brothers)- The Usos w pełni zasłużenie po raz pierwszy znaleźli się w głównej karcie WrestleManii. Powinno się to wydarzyć jeszcze w czasach, gdy Usos malowali twarze, jednak lepiej później niż wcale. Do dwóćh najlepszych drużyn zeszłego roku dołączą „bracia” Rowan i Harper. Wydaje się, że może to być bardzo dobre zestawienie. Usos i New Day powinni nieźle współgrać z silnymi rywalami. Kto jednak zwycięży? Usos przez ostatnie miesiące często wspominają o tym, jak to oni wyczyścili dywizję Tag Team na SmackDown. New Day wydaje się być najmniej prawdopodobną opcją. Wydaje mi się, że WWE pójdzie na całość z projektem Bludgeon Brothers.

Marcel Rutkowski (typ: The Usos)- Mimo wszystko to jeszcze nie czas na Bludgeon Brothers. Patrząc na to, że podczas ostatnich reaktywacji drużyny Harpera i Rowana za każdym razem musieliśmy się obejść marzeniami o tytułach dla nich, możemy jeszcze trochę poczekać. Dla The Usos będzie to wielka Wrestlemania, w końcu wystąpią oni w głównej karcie największej ze scen, co dla mnie nie może się skończyć inaczej niż zwycięstwem obecnych mistrzów. Uwielbiam ich w tym gimmicku i nie chcę, by kończyli oni swój Title Reign podczas ich najważniejszej walki w karierze. Zdecydowanie odrzucam możliwość zwycięstwa przez The New Day, bo po prostu nie są obecnie możliwi na to. Co do Bludgeon Brothers to nie zdziwię się, jeśli pójdą podczas Draftu na RAW i tam będą rywalizować z The Bar. Usos wygrywają i mogę tylko napisać, że: Its not a paranoia, ITS THE USOS.

Adam Gadomski (typ: Bludgeon Brothers)- pomimo mojego serdecznego uczucia względem braci Uso prawdopodobnie na krótko tytuły przejmą bracia Maczuga i to właśnie oni są moim typem. Otrzymują oni w ostatnim czasie ostry push i potrzebują jeszcze tylko tego szczebla by pokazać dominację totalną.


RAW Tag Team Championship

The Bar (c) vs Braun Strowman & Mystery partner

O dziwo jest to jeden z najbardziej wyczekiwanych pojedynków, co jest oczywiście za sprawą tajemniczego partnera Strowmana, ale zacznijmy od początku. The Bar pokonali każdy tag team na swojej drodze, co doprowadziło do tag team battle royal, które miał wyłonić pretendentów do tytułów na Wrestlemanii. Jak już wiemy, pojedynek wygrał Strowman, przez co musiał sobie znaleźć tag team partnera.

Jak „The Monster among men” już wspominał, znalazł partnera na Wrestlemanię i to pozostaje największą zagadką. Głosy są podzielone, część osób uważa, że partnerem Brauna będzie Joe, inni stoją za Big Showem, a są jeszcze osoby, które uważają, że to Rey Mysterio będzie tym tajemniczym zawodnikiem. WWE zrobiło świetną robotę z promocją tajemniczego partnera Strowmana, więc pozostaje nam tylko zgadywać, kto to może być. Od samej nie należy oczekiwać wiele, ponieważ całe momentum powędruje w stronę tajemniczego partnera, a Braun będzie uzupełnieniem tej walki. Jednocześnie nie wolno przekreślać szans The Bar, którzy niejednokrotnie zaskakiwali i nie bez powodu są tag teamem numer 1 na RAW.

 

Damian Puto (typ: Braun Strowman & Bobby Lashley)- Na Wrestlemanii poznamy również nowych mistrzów tag team RAW i będą nimi Braun Strowman i nie kto inny jak…. Bobby Lashley! Tak, właśnie, ten Lashley z TNA i były mistrz ECW. Kilka tygodni temu mieliśmy segment, gdzie Elias uciekał przed Braunem, a obok przejeżdżała limuzyna, w której ktoś siedział, lecz nie pokazano nam do końca kto. Według mnie w tej limuzynie siedział właśnie Lashley. Ich wygrana jest też dosyć oczywistą sprawą, ponieważ będzie to wielki Wrestlemania moment.

Karol Konopka (typ: The Bar)- Nie zrozumcie mnie źle, kocham Strowmana, lecz patrząc na kartę eventu Greatest Royal Rumble, muszę obstawić The Bar. Choć to nie jedyny powód… Według mnie Cesaro zasługuje na większy triumf na WM niż ATMBR, a Sheamus zasługuje na lepszy WM Moment niż zwycięstwo nad Danielem Bryanem w 18 sekundowym squashu. Z początku myślałem, że ich TT to jedno wielkie nieporozumienie, lecz praktycznie od razu zmieniłem zdanie i obstaję przy nim po dziś dzień. Bardzo chciałbym zobaczyć Strowmana i jego tajemniczego ktosia z wygraną, ale muszę zostać przy The Bar. 

Bartosz Szczaluba (typ: Braun Strowman i Elias)- Nie podoba mi się ta walka, bo pomysł, że jeden koleś, nie zależnie jak jest duży, może wygrać battle royal o mecz na Wrestlemanii sam jest po prostu głupi i morduje całą dywizję. No ale i tak oczekuję dobrego partnera dla Brauna pod kątem gimmicku – nie koniecznie pod kątem atletycznym. 
Na początku nie pasował mi Elias – bo jest heelem – ale z drugiej strony, tak płynnie potrafi operować mową (i gitarą), że ‚mniejszy pyskaty koleś i duży mięsniak mordujący wszystko i wszystkich’ może zadziałać bardzo ładnie. 
Na pewno zobaczymy jakim szaleńcem pod kątem fizycznym jest Cesaro, Shaemus i Braun zrobią swoje. A Elias będzie grał na gitarze stojąc na linach i pyskując. Mark my words!

Piotr Małecki (typ: Braun Strowman i Elias)- Szczerze mówiąc wybranie Brauna Strowmana i jego tajemniczego partnera na przeciwników The Bar jest dość poniżające dla dywizji Tag Team RAW. Strowman po prostu wszedł i wygrał sobie Battle Royal z innymi Tag Teamami. Z drugiej jednak strony ciężko było znaleźć kogoś konkretnego dla Sheamusa i Cesaro. Braun wyeliminował pięciu rywali w Elimination Chamber Matchu, a teraz jest nagle w dywizji drużynowej. Taka promocja powinna zakończyć się czymś znacznie ważniejszym na WrestleManii. No ale mamy to, co mamy. Kto jednak będzie jego Tag Team partnerem? Wydaje się, że pomimo plotek o tym, że będzie to Big Show, Samoa Joe czy Bray Wyatt, wciąż będzie to Elias. Drużyna bazowana na takim kontraście powinna dostarczyć nieco rozrywki w czasie po WrestleManii. Oczywiście The Bar nie wyjdzie z tego jako mistrzowie Tag Team. Braun zgarnie swój pierwszy tytuł w WWE.

Marcel Rutkowski (typ: The Bar) (partner- Elias)- Sheamus i Cesaro od ponad roku są czołową drużyną w rosterze RAW i podczas Wrestlemanii nie zanosi się na zmianę. Na horyzoncie mamy powrót Woken Hardys, którzy podczas Greatest Royal Rumble mają się zmierzyć o tytuły mistrzowskie. Strowman jest tu tylko dodany, by miał jakikolwiek feud na Wrestlemanię i po to, by ta rywalizacja była ciekawa, a musimy przyznać, że tak było. Szans na mistrzostwo jednak nie ma praktycznie żadnych, a zwycięstwo jego drużyny byłoby bezsensowne, patrząc na to, jak świetnym Tag Teamem jest The Bar. Ci mimo tego, że są na szczycie dywizji Tag Team od około 1,5 roku, nie nudzą nas, co tylko pokazuje, jak znakomitych mistrzów drużynowych mamy obecnie w WWE.

Adam Gadomski (typ: Braun Strowman)- BRAUUUUUUUUUUUUUUN, musi wreszcie zdobyć złoto i uważam że CT zrobiło świetny krok wrzucając go do Battle Royal Tag Teamów, podbudowa jego postaci i oczekiwanie na ujawnienie partnera budzi wiele emocji.


RAW Women’s Championship

Alexa Bliss (c) vs Nia Jax

Według wielu zdecydowanie najgorszy feud tegorocznej drogi do Wrestlemanii. Historia wokół tej walki jest taka, że Nia, która nie mogła poradzić sobie z Asuką, ostatecznie ujrzała prawdziwe oblicze Alexy. Mistrzyni RAW notorycznie naśmiewała się z wyglądu Samoanki, co w sumie doprowadziło do ich walki. Niby logiczne, a jednocześnie tak słabe. Reszta rywalizacji została poprowadzona w dosyć podobny sposób- wszystko zostało rozpisane tak, aby Jax dopadła Bliss dopiero na Wrestlemanii. Jest duża szansa, że ten słaby title reign Alexy dobiegnie końca, ale wiemy, jak Vince uwielbia „ośmieszać większych ludzi”, co może doprowadzić do jakiegoś nieczystego zagrania Bliss i pozwolić jej zachować mistrzostwo kobiet. Ringowo nie można oczekiwać czegokolwiek od tego pojedynku, który powinien mieć miejsce w Kick Offie.

 

Damian Puto (typ: Alexa Bliss)- Może to trochę kontrowersyjny typ, ale jestem przekonania, że Alexa opuści Wrestlemanie jako mistrzyni RAW. Nia absolutnie nie jest materiałem na mistrzynie. Nie prezentuje się jak mistrzyni, brak jej charyzmy, mic skillu oraz bardzo słabo pracuje w ringu. Aktualna mistrzyni może nie jest jakaś genialna, ale lepsze to niż Samoanka. Uważam, że Bliss w jakiś sposób przechytrzy Jax i będzie kontynuowała swój title reign.

Karol Konopka (typ: Alexa Bliss)- Według mnie Nia Jax nie jest obecnie materiałem na mistrzynię. Ani w ringu, ani na micu nie prezentuje sobą za wiele, i tak jak Alexa tez nie jest perfekcyjna tak wciąż jest ona lepsz od Samoanki. Nie wspomnę już o źrodle tego feudu, jakim jest to, że Alexa wolała Mickie od Jax. Nawet nie czuję hype’u na ten pojedynek i musze przyznac, że SD „robi” dywizję kobiet lepiej – nie dużo, bo nie dużo, ale wciąz bardziej czekam na pojedynek o SD Women’s Championship, a RAW to będzie dla mnie chwila odsapnięcia od emocji i szybkiego tempa w ringu.

Bartosz Szczaluba (typ: Nia Jax)- Trochę żałuję, że Mickie James nie miała większej roli w tym meczu. Jakiś czas temu, miała przyzwiotą walkę z Nią i wtedy mogła by ją lekko kontuzjować co uczyniłoby ten mecz ciekawszym i bardziej wyrównanym. Mimo wszystko, Nia ‚overcoming the odds’, obije Mickie, pokona Alexę i #andthenew… Przedział czasowy pewnie 5-10 minut, nie oczekuję cudów, ale może solidny finał niezłej historii?

Piotr Małecki (typ: Alexa Bliss)- Jeżeli mamy porównywać dwie walki kobiet o mistrzostwa na tej gali, to zdecydowanie ta przegrywa z tym, co oferuje SmackDown Women’s Championship match. Nie do końca kupiłem cały storyline, wydaje mi się, że jest jednym ze słabszych podczas tegorocznej Road To WrestleManii, pomimo dość dobrze podbudowanej motywacji pretendentki. Nie jest to tylko zestawienie dwóch wrestlerek o pas, jak w przypadku Asuka vs. Charlotte, a po prostu rywalizacja dwóch kobiet, gdzie pas będzie dowodem na to, że jedna jest lepsza od drugiej. Czy jednak zobaczymy tutaj zmianę mistrzyni? Alexa jest kiepskim championem. Jej title reign, pomimo swojej długości, nie przejdzie do historii jako jeden z najlepzych w ostatnim czasie. Czy jednak dojdzie do zmiany? Nie sądzę. Jeżeli miałbym wybrać osobę, która obroni pas na WrestleManii, to Alexa miałaby jedne z największych szans. Obstawiam jakiś nieczysty finisz i zwycięstwo Bliss. Nia może zgarnąć mistrzostwo na którymś z PPV w przyszłości, jednak nie wydaje mi się, że stanie się to w niedzielę.

Marcel Rutkowski (typ: Alexa Bliss)- Nie chcę tej walki, zdecydowanie nie chcę jej. To jest zupełne przeciwieństwo pojedynku kobiet z SmackDown Live. Tragiczny feud i taka też będzie walka. Alexa niech wygra, a na Backlash niech straci tytuł po wykorzystaniu walizki Money in the Bank przez Carmellę. Tego już chcę. Innego scenariusza zdecydowanie nie. Nia tak dużo straciła na tej rywalizacji, WWE zrobiło z niej absolutne przeciwieństwo takiej Jax, jaką widzieliśmy w NXT. PŁAKAŁA, bo ją „przyjaciółki” zostawiły. Dziękuję.

Adam Gadomski (typ: Nia Jax)- Pojedynek strasznie nijaki, cała rywalizacja nie ma żadnego sensu. Jedyną podbudową jest to, że Alexa wolała przyjaźń z Mickie zamiast Jax. To też wzięło się kompletnie znikąd. Najmniej oczekiwana przeze mnie walka tej nocy. Mój typ – Nia Jax, bo też już czeka w tej kolejce zbyt długo.


SmackDown Women’s Championship

Charlotte Flair (c) vs Asuka

Zdecydowanie najbardziej wyczekiwany pojedynek wśród Pań. Asuka przez bardzo długi czas nie chciała zdradzić, o jaki tytuł będzie chciała zawalczyć na Wrestlemanii. Ostatecznie padło na Charlotte, która absolutnie zdominowała kobiecą dywizję SmackDown. Podczas Road To Wrestlemania zawodniczki nie miały ze sobą styczności, co można interpretować jako budowanie napięcia przed ich kolejnym starciem w ringu. Japonka i Flair ostatecznie wpadły na siebie w Mixed Match Challenge, gdzie górą była Asuka oraz na ostatnim SmackDown przed WM’ką, gdzie mistrzyni SD zadeklarowała, że to jej przeciwniczka nie jest gotowa, by się z nią zmierzyć. Oczekiwania względem tej walki są bardzo duże i nie można się dziwić, albowiem obie Panie potrafią czynić cuda w kwadratowym pierścieniu.

Dodatkowym smaczkiem jest walizka Money in the bank, która jest w posiadaniu Carmelli. Jest to o tyle ciekawe, że Carmella od kilku tygodni próbuje zainkasować swój kontrakt. Czy spróbuje tego dokonać podczas Wrestlemanii? Czy streak Asuki zostanie przerwany? Na pewno wielu z nas nie może się doczekać, aby poznać odpowiedzi na te pytania.

 

Damian Puto (typ: Asuka)- Nobody is ready for Asuka! Tak, dokładnie tak. Nikt nie jest gotowy na Asuke i tak pozostanie. Charlotte bardzo długo trzyma tytuł i absolutnie zdominowała dywizję kobiet na SmackDown. Pora na lekkie odświeżenie. Streak Japonki powinien trwać jeszcze przez długi czas, ponieważ ona jest po prostu tak dominująca i dobra w ringu, że nikt nie jest w stanie tego zrobić na tę chwilę. Carmella nie jest żadnym zagrożeniem, ponieważ prawdopodobnie przejdzie na Backlash. Tak więc na Wrestlemanii przywitamy nową mistrzynię kobiet SmackDown, po mam nadzieję bardzo dobrej walce.

Karol Konopka (typ Carmella:)- Tak, dobrze widzicie. Pierwszy w historii cash-in kobiet, na Największej ze scen. Z jednej strony się cieszę, bo nie zmarnują tej walizki i też streak Asuki, już trochę mnie męczy. Z drugiej jednak strony, czy to na pewno w ten sposób chcemy zakończyć streak Asuki? I tak jak serce mówi nie, tak rozum jest jaknajbardziej na tak. Pomyślcie o tym buczeniu, o tym heacie jaki zgarnie Carmella przez przerwanie streaku Japonki (śmiesznie, by było jakby w ogóle ją przypięła, ale to już marzenia). Pojedynek między Asuką a Charlotte będzie na pewno dobry, tego jestem pewny. Tak, wiem, że w tym przypadku marnuje się pierwsza w historii wygrana RR Matchu kobiet, ale bądźmy szczerzy – kogo to obchodzi? MITB kobiet, to bardziej historyczna walka kobiet niż RR Match, w którym powróciło kilka(naście) „legend” wszystko botchujących i moim zdaniem, póki co, MITB Match kobiet ma większe szanse emocjonować widzów niż RR Match w wykonaniu płci pięknej.

Bartosz Szczaluba (typ: Carmella)- Yup. Zrobią to. Zobaczycie, że zrobią parodię Setha Rollinsa sprzed kilku lat. Mówię parodię, bo Carmella w ringu jest solidna, ale nawet nie blisko poziomu Setha. Co więcej, ostatnio była rzadkim gościem na ekranach. 
Ten mecz potrwa pewnie kilka chwil dłużej niż walka Nia vs Alexa (chociażby ze względu na cash-in), ale przede wszystkim liczę na dobry mecz na początku walki pomiędzy Asuką i Charlotte. Parę dużych bumpów, double down, wbiega Carmella i mamy nową mistrzynię. 
Co dalej? Na pewno Royal Rumble kobiet leży i kwiczy, ale WWE to nie obchodzi (co z tego, że Asuka wygrała skoro nie wygrała później walki na WM?). Asuka chyba wróci na RAW i zacznie mordować całą dywizję od nowa i w końcu będziemy mieć dobrą walkę pomiędzy Nia a Asuką za może dwa miesiące. No a Charlotte będzie ‚ścigać’ Carmellę która może dostanie jakąś sojuszniczkę? Albo do której dołączy Riott Squad? Zobaczymy.

Piotr Małecki (typ: Asuka)- Zdecydowanie ciekawsze zestawienie o pas. Teoretycznie wydaje się, że zwyciężczynię znamy i możemy obstawić ją z tak dużą pewnością, jak w przypadku Main Eventu. Prawdopodobnie to Ronda Rousey zakończy dopiero streak Asuki i nie mam nic przeciwko. Sam jestem za taką właśnie opcją. Co jednak, jeśli zrobi to jednak Charlotte? Nikt raczej by nie płakał, a jakaś część fanów na pewno bardzo by się ucieszyła z takiego rozwiązania. Oczekuje tej walki ze względu na aspekt ringowy i nawet za bardzo nie przeszkadza mi, że szanse w tej walce procentowo można przedstawić mniej więcej, jako 90 do 10. SmackDown postawiło na umiejętności ringowe. Nakamura vs. Styles, Asuka vs. Charlotte. Dodam jeszcze, że zwycięstwo Asuki będzie dobre w kontekście promocji przyszłorocznego Royal Rumble Matchu kobiet. Poprzedniej zwyciężczyni udało się wygrać na WrestleManii, zatem skuteczność będzie wynosiła 100%. Teoretycznie drobiazg, ale wygląda to znacznie lepiej, niż gdyby Asuka przegrała i zaprzepaściła szansę.

Marcel Rutkowski (typ: Asuka)- Z jednej strony chcę, żeby została mistrzynią, gdyż może wnieść dużo jakości i świeżości w dywizję kobiet na SmackDown Live, jednak wszyscy płaczą już o jej streak. Nie powiem, sam mam już go lekko dość, jednak nie aż tak, jak inni. Japonka wygra, by kontynuować swój wielki streak, który nie sądzę, że zostanie zakończony dopiero za rok. Myślę o SummerSlam, gdyż jest to bardzo odpowiednie miejsce. Jak feud wypadł bardzo rozczarowująco, tak mam nadzieję, że z samym pojedynkiem tak się nie stanie. Liczę na coś naprawdę bardzo dobrego i liczę też, że Asuka będzie taką mistrzynią. Ona nie może w niedzielę przegrać.

Adam Gadomski (typ: Asuka)- Ech. Mój typ – Asuka, nikt nie jest na nią gotowy. Za to wszyscy jesteśmy gotowi na fakt zakończenia streaku, bo oglądać się jej już nie da.


United States Championship

Randy Orton (c) vs Bobby Roode vs Jinder Mahal vs Rusev

Już przed Royal Rumble walka wieloosobowa o tytuł US wydawała się całkiem prawdopodobna, tak więc starcie nie jest zaskoczeniem. Małą niespodzianką jest natomiast dodanie Ruseva, co jest oczywiście na plus. Bardzo trudno przewidzieć wynik tego pojedynku, ponieważ praktycznie każdy ma na to szanse. Bobby dopiero co stracił mistrzostwo na FastLane, ale wiemy, że byli mistrzowie mają tendencje do szybkiego odzyskiwania tytułu, jak miało to miejsce pół roku temu z AJ Stylesem i Kevinem Owensem. Jinder Mahal może się okazać czarnym koniem tego pojedynku, co podkreśla fakt, że na ostatnim SmackDown został pokazany najsłabiej ze wszystkich uczestników tego fatal 4 way’u. Creative team ewidentnie nie ma pomysłu na Randalla i to chyba główny powód jego title reignu z tytułem US. Rusev natomiast został dodany do tego pojedynku dzięki reakcji fanów na jego postać i przychodom z koszulek „Happy Rusev Day”.

Walka o tytuł powinna się rozstrzygnąć między Roodem a Jinderem, lecz kto wie, może WWE nas ponownie zaskoczy. Starcie raczej będzie jednym z tych, które otrzymają mniej czasu niż pozostałe, więc zawodnicy powinni się sprężyć i utrzymywać dobre tempo przez całą walkę.

 

Damian Puto (typ: Jinder Mahal)- Sam nie wierzę, że w to piszę, ale Jinder Mahal zdobędzie tytuł United States na Wrestlemanii. Boli mnie to niesamowicie, ale wszystko na to wskazuje. Podczas go home show przed Wrestlemanią został przedstawiony najsłabiej ze wszystkich, co daje mu sporo szans na pozytywny rezultat podczas największej ze scen. Ewentualnym zagrożeniem może być dla niego Roode, który jest bookowany bardzo mocno, a przecież niedawno stracił tytuł. Randall prawdopodobnie uda się na przerwę po Wrestlemanii, ponieważ widać u niego zmęczenie i brak zapału, a odpoczynek mu się przyda. Rusev natomiast został dodany do walki, by zaspopoić fanów- jakie to WWE jest wspaniałomyślne. W nagrodę pewnie zostanie przypięty przez Mahala.

Karol Konopka (typ: Rusev)- Tak, dobrze widzicie, Rusev Day is on the horizon. Caly ten feud jest nudny i bardzo, ale to bardzo pretekstowy, dlatego, żeby go ożywić na zwycięzcę wybrałem RuRu. Orton, jest po prostu nudny, a pas dostał tylko dlatego, żeby mieć Grand Slama. Jinder skończył się po tym, jak przegrał pas WWE, a w tym feudzie jest tylko dlatego, że WWE nie chce go zrzucić od razu spowrotem do jobberki. Roode… co mogę powiedzieć, według mnie jesgo postać jest płaska, zwykła, czarno-biała, po prostu nieciekawa i opiera się na tym, że podczas wejścia ma fajne światełka, dołączmy do tego jeszcze wpadający w ucho catchphrase i mamy naszego byłego mistrza US. Patrząc na to, jak świetnie sprzedaje się Rusev i cała akcja Rusev Day oraz to, że dochodziły raporty, że Rusev chciał się zwolnić z federacji Vince’a, lecz ten mu nie pozwolił ze względu na sprzedaż merchu i to, jak bardzo over jest jego postać, myślę, że WWE może w to pójść i dać Bułgarowi jeszcze jeden run z pasem US. 

Bartosz Szczaluba (typ: Rusev)- Proszę, nie spartolcie tego. Vince – chcesz słyszeć Rusev Day w trakcie tej WMki. Nie wiesz, że chcesz ale chcesz. 
To może być ten moment, w którym Rusev będzie miał szansę wreszcie mieć parę dobrych walk z Randym o tytuł. Świetnie by było za miesiąc, może dwa, zobaczyć double turn o tytuł – Randy i tak jest lepszym heelem a kiedy ok. 90 tys ludzi krzyczy Twoje nazwisko to chyyyyyyyba jednak jesteś face. 
Co do reszty – Bobby będzie musiał pójść wyżej w karcie i mógłbym wznowić całkiem przyjemną dla oka rywalizację z Shinsuke o tytuł (tym razem WWE). Jinder zaś, mógłby skorzystać wiele gdyby był sparowany z kimś przyzwoitym ringowo i dołączył do dywizji tag team na trochę czasu. 

Piotr Małecki (typ: Rusev)- Fatal Four Way o mistrzostwo U.S. wydaje się być teraz znacznie ciekawszym zestawieniem, po dodaniu do rywalizacji Ruseva. Bułgar powinien, pomimo swojej postury, nieco zdynamizować walkę. Zastanówmy się jednak, kto wyjdzie zwycięsko z tej walki, bo jest to jedna z trudniejszych walk do obstawienia. Jestem w stanie uwierzyć, że każdy z tych zawodników wygra ten Fatal Four Way. Mahal z obecną postacią idealnie pasowałby do mid-cardu z mistrzostwem U.S. Orton dzięki wygranej przedłużyłby swój title reign, który jest obecnie dość krótki. Roode odzyskałby złoto, którym nie nacieszył się zbyt długo, a może przy okazji np. przeszedłby heel turn, co bardzo zmieniłoby obraz mid-cardu na SmackDown. Zostaje nam Rusev, który został dodany do walki niedawno. Czemu jednak typuję na niego? Jest over, WWE w końcu zaczyna iść w nieco bardziej face’owy obraz Bułgara, na co dowodem jest ostatnie SmackDown. W końcu… po prostu chce, żeby wygrał. Jego title reigny z pasem U.S. były jednymi z najlepszych w ostatnich latach. Kto jednak, jak nie on? Nie wiem, poważnie, jest to ciężka walka.

Marcel Rutkowski (typ: Rusev)-  Niech będzie, Rusev Day będzie na Wrestlemanii. Bułgar i Orton mają bardzo zbliżone do siebie szanse na zwycięstwo. Dla Ruseva byłoby to już trzecie mistrzostwo United States. Bardzo dziwna dla mnie jest możliwość utraty tytułu przez Randy’ego Ortona, który ani razu jeszcze nie bronił go od wygrania podczas Fastlane. Mimo wszystko to ma być moment Ruseva, a ostatnie wiadomości o tym, że przed zeszłotygodniowym SmackDown Live Bułgar prosił o rozwiązanie kontraktu, coraz bardziej skłaniam się do jego zwycięstwa.

Adam Gadomski (typ: Randy Orton)-  Serce mówi Rusev, rozum mówi Orton. Bardzo chciałbym, by bułgar dostał wreszcie już dawno zasłużony push do tytulu mistrzowskiego na który zasługuje. Po pewnej infamii i okresie absolutnego ignorowania jego istnienia zarówno przez CT jak i fanów potrafi on rozgrzać całe trybuny do chantowania “Rusev Day” samą swoją obecnością. Pojawił się on w tym pojedynku na ostatnią chwilę i jest to dobra okazja do pokazania swojej dominacji podczas największej ze scen. Pomimo to, w kościach czuję że oficjele federacji postawią po raz kolejny na Randalla licząc, że tym razem wyjdzie coś ciekawszego niż przy ostatnim title reignie.


Intercontinental Championship

The Miz vs Finn Balor vs Seth Rollins

Prawdopodobnie jeden z najlepiej poprowadzonych feudów podczas tegorocznej drogi do Wrestlemanii. The Miz uskrzydlony narodzinami córki, wygrał Mixed Match Challenge wraz z Asuką. Natomiast pretendenci są nasyceni głodem indywidualnego złota. Przez cały program Mizanin próbował skłócić między sobą Irlandczyka i pierwszego mistrza NXT. Ostatecznie doprowadziło to do dwóch walk między pretendentami, z czego obaj wygrali po jednej. Skład tej walki idealnie przedstawia ideę tytułu Intercontinental, bowiem od dawien dawna to mistrzostwo symbolizowało wspaniałe pojedynki między atletami, którzy mogli zaprezentować pełnię swoich możliwości. Różniło się to trochę od wielkich starć o główny tytuł federacji, lecz czyniło to ten tytuł tak wyjątkowym i unikalnym.

Ten pojedynek może być wielkim show stealerem tej Wrestlemanii bez względu na wynik. Każdy z zawodników ma duże szanse na odniesienie zwycięstwa. The Miz jest krok od zostania najdłużej panującym mistrzem IC w historii w łącznych title reignach. Finn na ostatnim RAW odniósł porażkę, co w wrestlingowym świecie podnosi jego szansę na wygranie tytułu, a Seth jest jeden tytuł od zostania Grand Slam Championem. Co tu dużo pisać, szykuje się fenomenalne widowisko.

 

Damian Puto (typ: Finn Balor)- Chyba najtrudniejszy do przewidzenia pojedynek. Każdy z trzech zawodników ma równe szanse na zdobycie tytułu. Jak już wspomniałem w głównej części zapowiedzi, Miz jest kilkanaśnie dni od bycia najdłuższym posiadaczem tytułu IC w złączonych title reignach. Seth jest na wznoszącej fali od czasu jego legendarnego występu w gauntlet matchu na RAW, gdzie wytrzymał ponad godzinę. Finn Balor może nie jest aż na tak wznoszącej fali, ale nie można zapominać, że ma u swego boku Good Brothers, którzy mogą namieszać. Oczekuje świetnego pojedynku, ponieważ cała trójka już rok temu zaprezentowała, co potrafią wyczynić we trzech w kwadratowym pierścieniu. Głos idzie na Balora- czemu? Bo przegrał na RAW, ha.

Karol Konopka (typ: Seth Rollins)- Cóż za los, 3 lata temu na WM31 jako pierwszy z trójki The Shield zdobył główny tytuł WWE, dziś, jest jedynym członkiem The Shield bez Grand Slama i mam nadzieję, że już w tę niedzielę to osiągnie. W tym Triple threacie walka o tytuł będzie toczyła się tak naprawdę między Balorem a Rollinsem, ponieważ zakładam, że Miz weźmie sobie wolne, by spędzić trochę czasu z Maryse i ich nowonarodzonym dzieckiem. Ale skoro tak myślę, to czemu postawiłem na Rollinsa, a nie na Balora? Ja to widzę tak. Rollins wygrywa przez przypięcie Miza. RAW po WM, Balor mówi, że nie został przypięty i chciałby kolejną szansę na tytuł IC… i tak dalej, feud się rozwija. I mimo, że zgadzam się w 100% z argumentem, że Finn zasługuje na swój WM Moment, ponieważ ostatnie kilkanaście miesięcy w jego bookingu to jakaś pomyłka, to nadal myslę, że WWE powinno przywrócić Rollinsowi chwałę pierwszego w historii zawodnika, który wykorzystał swój cash-in na Wrestlemanii, zawodnika, który przez długie 8 miesięcy udowadniał, że zasłużył na ten tytuł, zawodnika, który jako pierwszy w historii trzymał tytuł WWE i US na swoich barkach w tym samym momencie. Tak Panie i Panowie, uważam, że Seth Rollins powinien wrócić do naszych łask jako mistrz IC. 

Bartosz Szczaluba (typ: Seth Rollins)- Na pewno jeden z cięższych wyborów. Miz będzie pewnie chciał wziąć z miesiąć/ dwa wolnego po narodzinach dziecka. To doskonale, bo jak wróci, będzie miał dobry storyline w którym będzie chciał tytułu jeszcze raz, żeby pobić rekord najdłużej panującego mistrza IC. 
W międzyczasie możemy pobawić się w wojny frakcji pomiędzy Balor Club a The Shield (z Ambrosem mam nadzieję). 
Podejrzewam, że przypięty będzie Miz, przez Rollinsa po dobrych 12- 15 minutach walki. Seth i Finn będą robić gro roboty a Miz będzie po prostu typowym heelem – kanciarzem. 

Piotr Małecki (typ: Seth Rollins)- Triple Threat Match o mistrzostwo IC ma wszelkie papiery na to, aby skraść show, jeżeli chodzi o aspekt ringowy na gali. Balor i Rollins mają podobny styl walki i niezłą chemię między sobą. Dowodu na to nie musimy długo szukać, ponieważ zawodnicy ci zmierzyli się już trzykrotnie w tym roku na RAW. Każda walka była minimum solidna. Do nich na WrestleManii dorzucimy jeszcze The Miza, no i mamy IC Title Match. Walka ta, według wielu newsów, jest pomysłem Triple Ha, który sprawował pieczę nad tym programem. Kto jednak wygra? Pomimo tego, że The Miz jest już o krok od pobicia rekordu dni, przez które ktokolwiek posiadał pas IC w historii, uważam, że w niedzielę zobaczymy nowego mistrza. Mój wybór idzie na Rollinsa, który znów zaczął walczyć jako solowy zawodnik. Moim zdaniem posiada on większe szanse niż Balor. Całe „Monday Night Rollins” będzie miało sens, gdy to właśnie „architekt” wygra na WrestleManii drugi rok z rzędu.

Marcel Rutkowski (typ: The Miz)- Ludzie mówią, że Miz straci pas już teraz na Wrestlemanii, by zrobić sobie przerwę od WWE ze względu na niedawno narodzoną córkę. Ja tak nie sądzę. Miz podczas feudu z Rollinsem i Balorem przegrywał znaczną większość brawli i pojedynków. To jest dla mnie wielką wiadomością, że obroni tytuł. Do tego jest bardzo blisko zostania najdłużej panującym mistrzem Interkontynentalnym w historii. Nastąpi to podajże kilka dni po Greatest Royal Rumble, gdzie też ma promowany Ladder Match. Wydaje mi się, że WWE chce to dopiąć już teraz, więc Miz obroni tytuł.

Adam Gadomski (typ: The Miz)- Nie chcę zgadzać się z Mikiem Mizaninem ale niestety muszę, sprawił on, że IC Title stał się wyróżnieniem prawie tak prestiżowym jak tytuł Universal. Składa się na to kilka czynników, ale jest ich zbyt dużo by wymieniać je w tak krótkim tekście. Feud pomiędzy zawodnikami jest prowadzony wzorowo, pod małym znakiem zapytania stoi jedynie mecz pomiędzy Sethem Rollinsem a Finnem Balorem z poprzedniego Monday Night RAW. 

KATEGORIE
ArtykułyWIWZapowiedzi

Wrestlingiem zaczął się interesować przeszło 12 lat temu gdy zaczął grać w WWE SmackDown! Here Comes the Pain. Interesuje się piłką nożną, a jego ulubionym klubem jest FC Barcelona. Jest strasznym fanatykiem Anime oraz Mangi, a jego ulubieni wrestlerzy to Kazuchika Okada, Kevin Owens, Randy Orton, Rusev oraz Elias.

KOMENTARZE

*

*