Artykuły

Zapowiedź Wrestlemanii 34 [TYPOWANIE REDAKCYJNE]

John Cena vs The Undertaker

Tak, tak, wszyscy wiemy, że tej walki nie ma w karcie Wrestlemanii, lecz nie można pomijać tej dwójki. Taker niemal na pewno pojawi się na największej ze scen i pozostaje jedno pytanie- czy Deadman zawalczy? Nad tym zastanawia się cały wrestlingowy świat. Większość jest zdania, że Mark powinien sobie odpuścić i wziąć udział jedynie w segmencie, chociaż jest część fanów, która pragnie poczuć powiew nostalgii jeszcze jeden raz. Według plotek Deadman jest w dużo lepszej formie niż rok temu, lecz czy to cokolwiek zmienia? Walka przyszła o kilka lat za późno.

Cała otoczka zaczęła się po w lutym, kiedy to przegrał w Elimination Chamber matchu, a na RAW wyzwał Undertakera do walki, ponieważ jedynie w ten sposób może się załapać na Wrestlemanie jako zawodnik. Chwilę potem dodał, że nie ma szans na walkę i udał się na SD. Tam również nie udało mu się zdobyć miejsca w karcie Wrestlemanii, więc przez następne kilka tygodni prowokował Deadmana. John odniósł się nawet do filmików, jakie zamieszczała Michelle McCool na swoim instagramie. Nic nie przyniosło pożądanego skutku.

Co dalej? Można założyć, że Cenation Leader utnie promo w środku gali, a Taker ostatecznie zjawi się w jakiejś roli. Jest wiele pytań i wiele niewiadomych. 

 

Damian Puto (typ: Walka- John Cena)- Osobiście nie chcę żadnej walki i chciałbym zwykły segment, ale ich pojedynek jest więcej niż pewien. Taker nie trenowałby w ten sposób, gdyby się nie przygotowywał do starcia z Ceną. Jeśli moje przewidywania się sprawdzą, to nie zaakceptuje innego wyniku niż wygrana Johna. Z całym szacunkiem dla Deadmana, ale jego czas minął dawno temu. Prezentując się w sposób, w jaki prezentuje, nie wyobrażam sobie, aby mógł normalnie wygrać z będącym w dobrej formie Ceną.

Karol Konopka (typ: Segment)- Ja to widzę tak. Przez całą WM co jakiś czas dostajemy na ekran ujęcie Ceny siedzącego na widowni. Po występie muzycznym, gasną światła, gong – ujęcie na podnieconego Cenę – wchodzi Taker. Cena przeskakuje barykadę i dołącza do Takera w ringu, pyta go ostatni raz czy akceptuje pojedynek, a Deadman na to… NOPE. Wyjaśnia, że skończył karierę w zeszłym roku po drugiej, haniebnej porażce na Największej Ze Scen. Cena odpowiada „okej zią, dzięki za odpowiedź, troszkę późno, ale luzik” panowie podają sobie ręce, tłum cheeruje. Koniec historii „O nie! Nie mam drogi do WM” i „O nie! Nie wiem kiedy zejść ze sceny i powiesić trampki”. 

Bartosz Szczaluba (typ: Walka- Undertaker)- Setup? Podejrzewam, że Janek wyjdzie do ringu po długim meczu Styles vs. Nakamura i powie, ‚właśnie to to chodzi’ promo. To jest wrestling Mark, to jest to czego nie chcesz robić. Masz ostatnią szansę żeby odpowiedzieć, teraz albo ‚rest in peace’. 
Taker wyjdzie (możliwe, że jako Biker-Taker), nie powie nic i złoi mu tyłek. 
Oczekuję przyzwoitej walki pod kątem atletycznym, bo chociaż Taker w formie nie jest, to jednak Janek może go trochę ponieść. 
Czemu taker? Krótko – należy mu się koniec kariery z odrobiną szacunku. Powinien ‚uciąć’ długie promo, żeby dać ludziom odpoczać po dwóch długich walkach i przed Romek vs. Brock, i pożegnać się z WWE. 

Piotr Małecki (typ: Segment)- Proszę, niech oni nie walczą. Bilety na WrestleManie sprzedały się już w niemal stu procentach. Nie ma więc potrzeby, aby Mark wchodził do ringu z Johnem w celu odbycia pojedynku. Poza tym, co takie starcie dałoby któremuś z nich? Taker nie mógłby rozpatrywać tego, jako rewanż za WrestleManie 30 w tym samym miejscu, Cena też nie będzie mógł się chwalić wygraną, bo będzie trzecią osobą, która tego dokona. WrestleMania jest w stanie odbyć się bez walki Johna i Undertakera. Z drugiej strony jestem ciekaw, co WWE zrobi na samej gali z tym „feudem”, bo na pewno zobaczymy cokolwiek na ten temat. Oby jednak ograniczyli się do segmentu.

Marcel Rutkowski (typ: Walka-  Undertaker)- Cały ten program jest kręcony wokół pojedynku, który w końcu musi się odbyć. Nieważne, co możemy słyszeć w ostatnich tygodniach o kondycji Takera, i nieważne, czy tego chcemy, czy też nie, dostaniemy pojedynek. Cena wyzwie sobie po raz ostatni i Deadman pojawi się na 90% jako American Badass, co z pewnością wszystkich nie zachwyca. Cena podczas ostatniego RAW wspomniał coś o tym gimmicku, mówiąc „Deadman Walking”. To jest już po prostu perfidny spoiler. Mimo wszystko Taker wygra na Wrestlemanii, gdyż absolutnie zwycięstwo Ceny nie miałoby tu sensu. Nie będzie to długie, gdyż nie wyobrażam sobie obecnie 20-minutowego starcia pomiędzy Ceną a dziadkiem Takerem. Nie zdziwię się, jeśli to będzie zwykły segment, a sam wolałbym w ogóle tego nie oglądać, jednak no niech będzie. Niech dadzą nam ten Dream Match.


Shane McMahon & Daniel Bryan vs Kevin Owens & Sami Zayn

Jeśli Kevin i Sami wygrają, odzyskują pracę, w innym przypadku pozostają dalej zwolnieni.

Ahhh… wielki storyline niebieskich. Cała historia trwa praktycznie od lipca, kiedy to Kevin Owens zaczął mieć pretensje do Shane’a. Czy to można nazwać długoterminowym bookingiem? Nie wiem, nie mam także pojęcia, czy od początku w głowach oficjeli taka walka była w planach. Jeśli tak, to brawo. Wszystko weszło na większy bieg podczas Hell In a Cell, kiedy to do zabawy dołączył Sami Zayn. Mijały miesiące, a my dalej nie wiedzieliśmy, jakie będzie zakończenie tej historii. Ostateczną odpowiedź poznaliśmy na pierwszym SmackDown Live po FastLane. Shane został brutalnie zaatakowany przez duet Kanadyjczyków. Piękną wisienką na torcie okazał się szokujący powrót Daniela Bryana, który postanowił połączyć siły z byłym komisarzem niebieskiego brandu.

Od tego starcia możemy oczekiwać praktycznie wszystkiego. Owens i Zayn na pewno będą zdeterminowani, by odzyskać pracę i mogą się posunąć do wszystkiego. W związku z tym jaki charakter ma ten pojedynek, nie należy oczekiwać żadnego five stara. Walka również może być budowana pod wielki hot tag dla Bryana, który musi w tym starciu mieć ogromny momentum. Po takiej kontuzji i po takim wzruszającym ogłoszeniu jest to po prostu naturalna kolej rzeczy.

 

Damian Puto (typ: Kevin Owens & Sami Zayn)- Historia między tą czwórką jest straaasznie długa. W tej rywalizacji działo się absolutnie wszystko. Jest to walka z największą historią. Dlaczego stawiam na parę Kanadyjczyków? Powodów jest kilka. Nie ma lepszej okazji, by zgarnąć gigantyczny heat niż zepsucie powrotu do ringu Bryanowi. To po prostu trzeba wykorzystać. Po drugie, Kevin i Sami są wciąż młodymi zawodnikami, którzy powinni zostać wypromowani w takiej walce przez Shane’a i Daniela. Inny wynik będzie moim zdaniem sporym błędem. To nie jest pojedynek, aby Bryan mógł celebrować powrót do ringu. Oczekuję dużej brutalności ze strony byłych mistrów NXT i pokazu determinacji.

Karol Konopka (typ: Daniel Bryan & Shane McMahon)- Cóż mogę napisać? NO NARESZCIE! Feud trwający od… kilku miesięcy, nie wiem ilu, nie liczę. W każdym razie. Moim jedynym argumentem za ich wygraną jest to, że WWE nie pozwoliłoby Bryanowi przegrać w swoim wielkim come backu, tym bardziej na WrestleManii. Bryan ma swój WM moment z wielkim popem w tle, Kami idzie na RAW, Shane w końcu wygrywa na WM i sprawa załatwiona.

Bartosz Szczaluba (typ Kevin Oewns & Sami Zayn:)- Kiedy pojawiła się stypulacja dot. ich potencjalnego zwolnienia w razie porażki, było jasne, że wynik może być jeden. Śmieszne, bo gdyby nie to, pewnym zwycięzcą (z oczywistych przyczyn) byłby zespół Shane – Daniel. 
Tak czy siak, jaram się na zobaczenie ‚koziołka’ w ringu po tylu latach. Krzyknij sobie parę razy ‚Yes!’, żeby zrozumieć jak się czuję.
Kevin i Sami mogliby potencjalnie zostać zespołem i powalczyć o tytuły, gdyby zwycięzcy okazali się jednak face’ami. Co do Daniela i Shane’a, czuję, że mogą spróbować ich ze sobą jeszcze raz skłócić, tak żeby powrót ringowy Bryana odbywał się w powolnym i kontrolowanym tempie – jak np. przez walkę z synem właściciela.

Piotr Małecki (typ: Daniel Bryan & Shane McMahon)- Feud, który został zbudowany wokół tej walki był nieco chaotyczny. Można sądzić, że to wina dość późnego „oczyszczenia” Daniela Bryana, w kwestii powrotu na ring. Najpierw budowano napięcie pomiędzy Shane’em McMahonem, a Bryanem, teraz nagle łączą oni siły. Stypulacja tej walki mówi, że jeżeli Sami i Kevin przegrają, to zostaną zwolnieni (w zasadzie już zostali). Obstawiam jednak, że triumfować będzie Daniel i Shane, chociażby dla samego ważnego momentu, jakim będzie bez wątpienia zwycięstwo Daniela. Kevina i Samiego może za to zgarnąć RAW, bo czemu nie? Odświeży to nieco same postaci Owensa i Zayna.

Marcel Rutkowski (typ: Kevin Owens & Sami Zayn)- Z jednej strony Kami muszą wygrać ten pojedynek, ale z drugiej strony mamy Daniela Bryana, który powraca do ringu po prawie trzech latach, a sam Shane McMahon też nie wygrał żadnej solowej walki po powrocie. Teoretycznie też Kanadyjczycy mogą przejść po porażce na RAW tak, jak to powiedziano podczas ostatniego SmackDown Live przed największą ze scen. Na Backlash może dojść do Draftu, podczas którego Owens i Zayn ostatecznie mogą powrócić do czerwonego brandu. Na SmackDown Live Panowie też dużo nie mają do roboty prócz pójścia prosto na główny tytuł lub też inne mistrzostwa. Mimo wszystko jest to moim zdaniem walka, z której to Kami wyjdą zwycięsko. Panowie muszą być najważniejszymi postaciami na niebieskiej tygodniówce, a wygrana z zarządem SmackDown Live po prostu musi odbić się na ich pozycji w WWE.

Adama Gadomski (typ:Kevin Owens & Sami Zayn)- Myślenie o tej walce przyprawia mnie o lekki ból głowy. Uwielbiam Owensa, Samiego odrobinę mniej. Bryan nigdy nie był moim ulubieńcem, ale wraca i trzeba się z tym pogodzić. Nie mam pojęcia kto wygra ale liczę na Zayna i Owensa. Tak po prostu, z powodów personalnych.


Mixed Tag Team match

Kurt Angle & Ronda Rousey vs Triple H & Stephanie McMahon

Można zażartować, że ten pojedynek był budowany od Wrestlemanii 31. Tak całkiem poważnie, to początkowa podbudowa tej walki była fenomenalna. Podczas podpisywania kontraktu przez Rondę to, co Kurt powiedział, miało sporo sensu. HHH i Stephanie udawali przyjazne nastawienie w kierunku Rousey, ukrywając chęć zemsty za upokorzenie sprzed trzech lat. Potem wszystko się posypało, ponieważ była mistrzyni UFC pojawiła się zaledwie na pierwszym RAW po Elimination Chamber i tyle. Reszta feudu to filmiki promujące.

Następny występ „Rowdy” miał miejsce 2 tygodnie przed Wrestlemanią, w segmencie kompletnie niezwiązanym z ich rywalizacją na największej ze scen. Ronda obiła Absolution, chociaż zrobiła to w bardzo niezgrabny sposób. Potem przyszedł czas na ostatnie RAW przed WM’ką. Oba zespoły porozmawiały ze sobą, padły groźby, a skończyło się na Rondzie przeszywającej stół. Feud raczej nie przebiegł, jak oczekiwano, ale rezultaty były wręcz zdumiewające. Rousey przyciągnęła gigantyczną uwagę mediów, co rzecz jasna było głównym celem federacji ze Stamford przy kontraktowaniu byłej zawodniczki UFC. Walka na pewno nie porwie, tempo również będzie odbiegało od normy, ale nie o to chodzi w tym starciu. Pierwsza wygrana Rondy musi być czymś wielkim, cały pojedynek został zbudowany pod nią, chociaż nie wydaje się, aby Stephanie była dobrym przeciwnikiem dla „Rowdy”. Niestety nowy nabytek WWE póki co oblewa egzamin i nie sprawdza się jako „superstar”. Wrestlemania będzie dla niej wielką szansą, by pokazać jakie postępy uczyniła.

 

Damian Puto (typ: Ronda Rousey & Kurt Angle)- Chyba nie muszę nawet tłumaczyć, czemu typuje taki wynik, a nie inny. Zwycięstwo tego teamu jest więcej niż pewne. Ronda przyciągnęła niesamowitą uwagę swoim występem na Wrestlemanii, a jej zwycięstwo tylko zwiększy szum wokół jej osoby. Dużo bardziej martwię się o poziom ringowy, ponieważ „Rowdy” w trakcie tego miesiące nie zaprezentowała kompletnie nic, co można by pochwalić. Jej „rzuty” były dosyć niebezpieczne, a chyba nie o to chodzi, prawda? Kurt i Tryplak będą grali poboczne role, ale zapewne zrobią wszystko, aby Ronda wyszła jak najlepiej w tym starciu.

Karol Konopka (typ: Ronda Rousey & Kurt Angle)- Podobnie jak z walką na SD, moim jedynym argumentem za wygraną słabo grającego Kurta i nudnej Rondy jest to, że Rousey to „Big Deal”. Dodatkowo, jeśli plotki o pojedynku z Asuką na WM35 miałyby się potwierdzić, to WWE musi podbudować byłą mistrzynię UFC na wiarygodną oponentkę dla Japonki. Triple H będzie kontynuował swój streak pt. „Budujmy przyszłe gwiazdy a.k.a The Future Is Now a.k.a Seth Rollins v.2.0”, a jego kochana małżonka będzie mu w tym towarzyszyła. 

Bartosz Szczaluba (typ: Ronda Rousey & Kurt angle)- Oczywiste, nie pakujesz tyle kasy w celebrytkę/ fighterkę, żeby ‚zakopać ją’ w jej pierwszej walce. 
Mimo to, nie koniecznie przez Rondę – bardziej Steph, oczekuję, że to mężczyźni pokażą więcej tricków. Niestety, żaden z nich w swoich najlepszych latach już nie jest, więc obejrzmy to już do końca i zobaczmy jak Ronda zakłada Steph Armbar.

Piotr Małecki (typ: Ronda Rousey & Kurt Angle)- Debiut Rondy Rousey to dla WWE jedno z największych wydarzeń tej gali. Dla fanów, którzy nie oczekują debiutu Rondy, nie lubią jej lub nie pojmują jej fenomenu, będzie to bez wątpienia nic niewnoszący Mixed Tag Team match, który niczego nie zaoferuje. Wszystkich jednak, bez względu na podejście do walki, mniej lub bardziej, ciekawi to, jak zaprezentuje się była mistrzyni UFC. Obecnie zobaczyliśmy kilka segmentów z Rondą i szczerze mówiąc, nie wyszły one zbyt imponująco. Może jednak w ringu będzie inaczej? Wynik jest oczywiście nam wszystkim znany. Ronda podda Stephanie i będzie świętowała razem z Kurtem po walce. Potrwa to kilka minut, a Kurt i Triple H powinni być w ringu przez większą część starcia. Czy Ronda wypadnie dobrze? Mam nadzieję, że tak. Może to moja sympatia do niej zakrzywia nieco obraz jej postaci i umiejętności, jednak wydaje mi się, że Rousey prędzej czy później odnajdzie się w ringu WWE.

Marcel Rutkowski (typ: Ronda Rousey & Kurt Angle)- Walka nie może wyjść lepiej niż średnio, jednak patrząc na to, co się dzieje na RAW, chcę obejrzeć to, gdyż po prostu może to wypaść przyszłościowo dobrze. Początek Rondy w WWE, jej pierwsza walka i to jaka. Od razu została ona rzucona na głęboką wodę, gdyż jest w jednym z najbardziej promowanych pojedynków na całej Wrestlemanii. Federacja chce, żeby Rousey stała się ważną postacią na czerwonej tygodniówce i już teraz pojawiły się plotki o jej walce z Asuką na następnej WMce. W takim razie oczywistym jest, że to Face’owie wyjdą zwycięsko z tego pojedynku. Jak tutaj nie jestem pozytywnie nastawiony do starcia, tak na rozwój całej kariery Rondy w WWE czekam z lekkim zaciekawieniem.

Adama Gadomski (typ: Ronda Rousey & Kurt Angle)- Pojedynek typu dobzi vs. źli. Jak oczywiście wiadomo, wygra Ronda przypinając najpewniej małżeństwo właścicieli federacji. Jest ona najważniejszym nabytkiem Vince’a w ostatnich miesiącach i potrzebuje konkretnej podbudowy swojej postaci, nadarza się do tego więc doskonała okazja.


WWE Championship

AJ Styles (c) vs Shinsuke Nakamura

Wielki dream match, który na dobrą sprawę już się odbył. Pojedynek, na który czeka większość fanów. Shinsuke Nakamura jako zwycięzca Royal Rumble w przeciwieństwie do Asuki od razu wybrał swojego przeciwnika. Problem był taki, że AJ musiał dotrwać do Wrestlemanii jako główny mistrz federacji, ponieważ czekał go ciężki pojedynek na FastLane. Ostatecznie The Phenomenal One obronił mistrzostwo. Przez następne tygodnie zawodnicy w przyjaznej atmosferze sprzeczali się o to, kto wyjdzie zwycięsko z ich walki.

Panowie wspierali się również w ciężkich momentach, jak np. podczas ataków Ruseva i Englisha, by mieć pewność, że obaj będą w 100% sprawni podczas ich długo wyczekiwanego starcia. Ostatnie 2 tygodnie wyglądały już trochę inaczej, ponieważ zawodnicy zaczęli gierki mentalne między sobą, co bardzo poprawiło ogólny wizerunek ich rywalizacji przed 8 kwietnia.

Pojedynek na pewno wyjdzie bardzo dobrze- z tymi zawodnikami jest to niemal pewne. Jednak czy powinniśmy się nastawiać na 5 star? Otóż jest to wątpliwe, patrząc na to, że nawet w Japonii Panowie byli dalecy od ideału, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że ujrzymy ten pojedynek jedynie ze względu na walkę Romana Reignsa i Brocka Lesnara w main evencie. Jest to zabieg, który miał na celu uspokoić fanów przed zbytnim narzekaniem na walkę wieczoru. Czy AJ zdoła obronić tytuł? No to pytanie ciężko odpowiedzieć, ponieważ szansę obydwu wrestlerów są bardzo wyrównane. Nieco większe wydają się być po stronie Japończyka ze względu na plotki, jakoby Styles miał przejść na RAW podczas Backlash, ale wszystkiego dowiemy się na Wrestlemanii.

 

Damian Puto (typ: Shinsuke Nakamura)- Byłem bardzo niezdecydowany przy wyborze zwycięzcy tego starcia, lecz ostatecznie postawiłem na zwycięzce Royal Rumble matchu. Dlaczego? Trudno mi powiedzieć, ale Shinsuke w trakcie drogi do Wrestlemanii wyglądał dużo pewniej od AJ’a. To zazwyczaj Japończyk był tym, który pomaga aniżeli na odwrót. Dodatkowo dochodzą słuchy, że Styles przeniesie się na RAW podczas draftu, więc typ pada na Rockstara. Podchodzę do tej walki z dużym dystansem, ponieważ widziałem ich pojedynek na Wrestle Kingdom 10 i wiem, do czego są zdolni, ale nie buduje nie wiadomo jakich nadziei. Wszystko też będzie zależeć od tego, ile czasu zawodnicy dostaną, ponieważ ciężko wykręcić świetny pojedynek bazujący na psychologii ringowej w niecałe 15 minut. No nic, bądźmy dobrej myśli.

Karol Konopka (typ: AJ Styles)- Mimo świetnego poziomu ringowego oraz poprawy w języku angielskim, jakie prezentuje sobą w ostatnich tygodniach Nakamura, uważam, że byłby on nieprzekonującym mistrzem, nawet jeśli pokonałby AJ Stylesa. Czemu? A no temu, do okresu przed Royal Rumble o Nakamurze było cicho (w programie WWE oczywiście), przegrał on z Mahalem (kurde MAHALEM) na SummerSlam w pojedynku o ten sam tytuł, więc ja nie widzę opcji, by nagle wygrał go w pojedynku z AJ Stylesem, tylko dlatego, że „oezu WMka” i „oezu, bo on wygrał RR, najbardziej neiprzewidywalny i najtrudniejszy mecz w całym WWE”. Nie. Nie zgadzam się. 

Bartosz Szczaluba (typ: Shinsuke Nakamura)- Boję się tego meczu. Możliwe, że nie dadzą im tyle czasu na ile potrzebują. Ale jeśli dostaną ok. 20 minut, będzie to na pewno doskonała walka. Nakamura musi wygrać, nikt nie potraktuje go poważnie jeżeli przegra i tą walkę o tytuł. Ostatecznie mógłbym zgodzić się – bardzo niechętnie – na zwycięstwo Styles’a i jego heel turn i wtedy długą pogoń za tytułem (bo tylko Styles może tak dobrze pracować z Nakamurą przez dłuższy okres czasu moim zdaniem), ale szanse są małe bo Styles heelem dopiero był a zwycięstwo w Royal Rumble nie może znaczyć tak mało.
Przeczuwam, że AJ może po jakimś czasie pójść na RAW i wznowić starą rywalizację z Reignsem, ale to już fantasy booking.

Piotr Małecki (typ: AJ Styles)- Muszę na starcie pochwalić WWE za to, jak został przeprowadzony ten feud. Wiadome było, że pomiędzy Shinsuke, a Stylesem nie zobaczymy niesamowitych batalii na słowa, tutaj wszystko ma się opierać na wyśmienitej walce, którą ta dwójka ma dostarczyć na WrestleManii. WWE zrobiło, co się dało i jednocześnie widz nie złapał żenady, jak w przypadku rywalizacji Nakamury z Jinderem Mahalem w zeszłym roku. Nie wydaje mi się, że będzie to tzw. „Five Star”, jednak głównym punktem rywalizacji Nakamura – Styles nie miał być żaden segment, wywiad czy atak. Tu od początku chodziło tylko o walkę. Nie można więc do końca ocenić storyline’u, jednak spełnił on swoje zadanie. Kto wygra? Pomimo sympatii do Nakamury trzeba sobie powiedzieć szczerze, że Shinsuke nie pokazał za wiele od momentu pojawienia się w głównym rosterze. Co innego AJ Styles. Odkąd Phenomenal One pojawił się w WWE za każdym razem udowadniał, że jest po prostu jednym z najlepszych w historii. AJ zasługuje na jeszcze dłuższy title reign i obstawiam, że wyjdzie z WrestleManii zwycięzko. Jedyna opcja na wygraną Nakamury, to moim zdaniem opcja przejścia AJa na RAW. Tylko wtedy nowy mistrz miałby dla mnie sens.

Marcel Rutkowski (typ: AJ Styles)- Walka, na którą ludzie bardzo czekają i w sumie ja również. Czy sprostają wyzwaniu? Miejmy nadzieję, ale na coś, co przebije ich pojedynek z Wrestle Kingdom, raczej nie możemy liczyć. Feud wyszedł moim zdaniem znakomicie, patrząc na to, jakie postacie grają ci Panowie. AJ jest bardzo dobrym mistrzem, jednak niestety na początku roku często jego feudy były w cieniu Shane’a McMahona i jego bardzo długiej rywalizacji z Owensem i Zaynem. Nie wydaje mi się, że Nakamura jest godzien obecnie wygrać ten tytuł i pewnie długo to się nie zmieni. Styles jest dość długo na szczycie rosteru SmackDown Live i wątpię, by się to zmieniło na Wrestlemanii. Nie ma szans, by ta walka była Main Eventem największej ze scen, a przyczyny tego wszyscy znamy. Szanse na to, że zobaczymy ich na koniec WMki, są chyba minimalnie większe niż w przypadku Tag Team Matchu z udziałem Rondy Rousey. Mimo wszystko z pewnością będziemy wpatrzeni w to starcie z wielkim zaciekawieniem.

Adam Gadomski (typ: AJ Styles)- Pojedynek który nie jest dla mnie do końca pewny. Dla fanów WWE którzy są skupieni tylko na tej federacji może nie być to do końca dream match ze względu na to, iż Shinsuke był budowany od debiutu w MR bardziej na mid-cardera. Dla tych jednak, którzy wiedzą co wyżej wymieniony robił w NJPW jest to pojedynek na który czeka się z dużą niecierpliwością, powtórka jednego z bardziej emocjonujących meczy już w niedzielę!


Universal Championship

Brock Lesnar (c) vs Roman Reigns

Czas na wielki main event! Rewanż sprzed 3 lat! Ostateczna koronacja Big Doga! Ludzie określają tegoroczny main event Wrestlemanii na wiele sposobów. Część ludzi jest zadowolona z takiego pojedynku, a inni są rozgoryczeni. Każdy ma własne zdanie na ten temat, ale nie da się zaprzeczyć, że ich rewanż musiał się odbyć. W przeciągu ostatnich 365 dni Panowie kilkukrotnie skrzyżowali swe ścieżki, co było jasnym sygnałem, że WWE od dawna ma zaplanowany main event Wrestlemanii 34. Brock Lesnar musiał czekać na rywala do Elimination Chamber, gdzie 7 zawodników toczyło bój o miano pretendenta do tytułu Universal.

Feud był budowany w bardzo prosty sposób. Roman wygłaszał proma, w których wychodził za „4 ścianę” i mówił wprost, że Lesnar jest leniwy oraz nie obchodzą go fani. Wszystko po to, aby WWE Universe dostrzegało Brocka jako tego złego oraz chamskiego mistrza, a Romana jako ciężko pracującą gwiazdę, która robi to wszystko dla fanów. Czy taki booking podziałał? Po części, ponieważ reakcje na Romana znacząco się poprawiły. Brock natomiast nie pojawiał się na tygodniówkach, by zgarniać jeszcze większy heat. Natomiast ostatnie tygodnie stały spod znaku obijania pretendenta, używając nieczystych zagrań. Warto zaznaczyć, że Roman ani razu nie wyszedł zwycięsko z brawlu z Lesnarem podczas drogi do Wrestlemanii, co powinno nam potwierdzić to, co wszyscy wiemy, 8 kwietnia Roman Reigns opuści stadion jako nowy Universal Champion.

 

Damian Puto (typ: Roman Reigns)- Ahhhhh, wielki main event. No kogo by tu można obstawić. Może Roman Reigns? Ryzyk fizyk. 8 kwietnia będzie zapamiętany jako dzień, w którym Reigns został oficjalnie ukoronowany jako ta wielka nowa twarz WWE. Czy to źle? Kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Nie jestem fanem starć, gdzie widzimy sporo wymian finisherami, a tak zapewne będzie to wyglądało. Jest to też ostatnia walka Brocka w WWE, a przynajmniej na tę chwilę, więc pozostaje nadzieja, że nie będzie powtórki z Wrestlemanii 20. Wygrana w tym pojedynku jest wręcz wypisana w gwiazdach Romanowi i nic, absolutnie nic tego nie zmieni. Nie podobała mi się ich rywalizacja podczas drogi do Wrestlemanii, była dosyć przeciętna i mimo wszystko potrafię zrozumieć, czemu rozpisano ją w taki, a nie inny sposób.

Karol Konopka (typ: Roman Reigns)- Ahh… przyszedł czas na Main Event, którego nikt się nie spodziewał, a jego wynik jest nie do przewidzenia! (…) a nie czekaj, zacznijmy jeszcze raz. 3… 2… 1… Ahh… przyszedł czas na Main Event, którego skład, przebieg i wynik znaliśmy jeszcze przed zeszłoroczną WrestleManią! Na szczęście przez ten rok, WWE dało nam przynajmniej kilka – jakichkolwiek, bo jakichkolwiek, ale jednak – powodów, by polubić postać samoańczyka. Podbudowa do tego poojedynku stawiała Reignsa na pozycji tego „underdoga” walczącego o sprawiedliwość – coś w stylu Bryana przed WM30. Czy im wyszło? Moim zdaniem nie było najgorzej, kilka tygodni dobrych, ofensywnych prom w strone Lesnara, „zwolnienie” i odbijanie twarzyczki przez Brocka, podczas bycia skutym, zebrało Reignsowi troszkę popu i to mi się bardzo podoba. Po tym co zobaczyliśmy na WM31 mogę, się spodziewać nawet dobrego pojedynku dwóch tytanów. Co będzie po tej WrestleManii? Brock najprawdopodobniej pójdzie do UFC, a Reigns będzie w posiadaniu tytułu przez jakiś – miejmy nadzieję, że nie za długi – czas.

Bartosz Szczaluba (typ: Roman Reigns)- Easy peasy lemon squesy. Brock odchodzi i pewnie nie przedłuży kontraktu/ zrobi sobie przerwę. Po prostu moim zdaniem nie ma innej opcji. Czy dojdzie do poważnych zmian? Heel turnu Romana? Nie. Ale z atletycznego punktu widzenia oczekuję przyzwoitego main eventu. Bardzo ciekawi mnie jak zareguje na to publiczność, ale biorąc pod uwagę ostatnie RAW, może nie będą wrzucać smieci do ringu.

Piotr Małecki (typ: Roman Reigns)- Powiedzmy sobie szczerze… Roman Reigns zostanie mistrzem Universal. Innej opcji po prostu nie ma. Dana White potwierdził ostatnio, że prędzej czy później Brock Lesnar powróci do UFC. Zestawienie Lesnar vs. Reigns to rewanż za WrestleManie 31, starcie dwóch osób, które pokonały Undertakera na WrestleManii. O tym, że zmierzą się oni w Nowym Orleanie, wiemy już w zasadzie od roku. Wynik również znamy. To, że będzie to walką wieczoru, doskonale wiemy. Czy jest więc coś, co może nas zaskoczyć w tym Universal Championship matchu? Trzy lata temu, do momentu wejścia Setha Rollinsa, byliśmy świadkami bardzo dobrego tworu. Mam cichą nadzieję, że jako iż jest to ostatnia walka Lesnara w WWE w najbliższym czasie, to będzie on chciał pokazać się z fajnej strony. Poziomu potyczki ze Stylesem z Survivor Series może to nie przebić i raczej nie będzie to walka gali, jednak powinno być nieźle.

Marcel Rutkowski (typ: Roman Reigns)- Najłatwiejszy pojedynek do obstawienia jest w Main Evencie Wrestlemanii. Smutne trochę, ale no tego spodziewaliśmy się od dawna. Roman musi w końcu pokonał Lesnara, by zakończyć historię ich rywalizacji, która sięga Wrestlemanii 31. Czy tego chcemy, czy nie, tak musi się stać. Mistrzostwo Universal trafi tam, gdzie będzie ono wyglądało bardzo dobrze, do tego, który może i poprawi jakość tego tytułu. Pamiętamy, co się działo podczas jego ostatniego Reignu z mistrzostwem Interkontynentalnym i przecież wszyscy byli tym zadowoleni (no dobra, może nie). Co najważniejsze Roman będzie osobą, która pojawia się na każdym RAW i broni tytuł Universal na każdej gali PPV. Tego chcemy? Tak. Czy mogliśmy dostać lepszą osobę niż Reigns na tym miejscu? Tak, ale już nie narzekajmy, cieszmy się tym, że Lesnar nie będzie mistrzem. Ba, Brock przecież jest o krok od powrotu do UFC.

Adama Gadomski (typ: Roman Reigns)- Walka o lekko oczywistym rezultacie ze względu na zapowiadany powrót Brocka do Octagonu. Pomimo tego, będzie to bardzo ciekawy pojedynek – panowie są podobnie zbudowani i obydwoje mają mnóstwo doświadczenia ringowego co z pewnością przełoży się na doskonałe show. Trzeba również wspomnieć, że feud pomiędzy zawodnikami jest od kilku tygodni świetnie prowadzony i czuć rosnący na jego finał hype.


KATEGORIE
ArtykułyWIWZapowiedzi

Wrestlingiem zaczął się interesować przeszło 12 lat temu gdy zaczął grać w WWE SmackDown! Here Comes the Pain. Interesuje się piłką nożną, a jego ulubionym klubem jest FC Barcelona. Jest strasznym fanatykiem Anime oraz Mangi, a jego ulubieni wrestlerzy to Kazuchika Okada, Kevin Owens, Randy Orton, Rusev oraz Elias.

KOMENTARZE

*

*